Znów głośno o Hansie-Georgu Maaßenie, czyli wojna kulturowa po bońsku

Patryk Szostak

By Bundesministerium des Innern/Sandy Thieme – Bundesministerium des Innern/Sandy Thieme, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20328784

Cienie niektórych publicznych postaci żyją dłużej niż ich polityczny byt. Co prawda bohater tego tekstu nie pełni od listopada 2018 roku żadnej oficjalnej funkcji, to jednak ciągle jest o nim głośno.

Dwa miesiące temu popełnił wywołujący szerokie kontrowersje tweet o następującej treści. ” Neue Zürcher Zeitung to dzisiejszy odpowiednik telewizji zachodniej”[1]. W ten sposób porównał tę szwajcarską gazetę do RFN-owskich mediów z czasów zimnej wojny, mających podobny status jak Radio Wolna Europa w Polsce, niosących wolny przekaz na sąsiedzkie terytorium. Później z kolei powołując się na krzykliwy, typowo clickbaitowy portal prawicowej blogosfery „Journalistenwatch” skrytykował materiał o pomocy dla uchodźców pokazany w telewizji publicznej ARD: „jeżeli relacja <<Journalistenwatch>> jest prawdziwa to ARD nie jest zachodnią telewizją”. Latem 2018 roku zaś temperatura debaty publicznej sięgnęła zenitu, gdy uznał, że niemieckie media rozpowszechniają fake newsy dotyczące słynnych zamieszek, do których doszło po zabójstwie Niemca kubańskiego pochodzenia. Zasugerował właściwie wprost, że mogły one być częścią celowej akcji dezinformacyjnej sterowanej z zagranicy. Dodajmy, że zaprzeczył w ten sposób słowom samej kanclerz Angeli Merkel.

Kim jest autor tych słów? Publicystą przyszłego niemieckiego oddziału Breitbart News? A może komentatorem czołowego niemieckiego tabloidu Bilda, który przeszedł socjalizację polityczną w latach sześćdziesiątych, gdy ta gazeta prowadziła antylewicową krucjatę przeciwko aktywistom pokolenia 68? Nic z tych rzeczy.

Mowa o Hansie-Georgu Maaßenie, szefie prestiżowego niemieckiego Urzędu ds. Ochrony Konstytucji od 2012 do listopada 2018 roku (w znacznej mierze odpowiednik klasycznego kontrwywiadu). Początkowo droga obrana przez Maaßena przypominała typową, przewidywalną ścieżkę zawodową niemieckiego urzędnika. Urodzony w 1962 w Mönchengladbach, Maaßen szybko stał się stypendystą cieszącej się uznaniem w latach 70 i 80 „Studienstiftung des deutschen Volkes”, by w 1997 obronić doktorat pt. „Pozycja prawna azylantów w prawie międzynarodowym”. Zaliczając kolejne szczeble kariery urzędniczej przez większość czasu uchodził za apolitycznego technokratę, choć seria kontrowersyjnych sytuacji z jego udziałem kontrastowała z tym publicznym wizerunkiem.

Od 1991 do 2012 roku pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, w którym zresztą doszło do pierwszego głośnego skandalu z udziałem Maaßena: w 2002 roku głośno było o Muracie Kurnazu, wychowanym w Niemczech tureckim obywatelu, który siedział w Guantanamo od 2002 do 2006 roku. Maaßen postulował interpretację prawną, zgodnie z którą Niemcy nie miały obowiązku przyjąć Kurnaza z powrotem. Później jednak sąd lokalny w Bremie uznał tę interpretację za nieadekwatną i w 2007 roku nasz bohater musiał się tłumaczyć ze swej wcześniejszej decyzji przed niemieckim wywiadem BND. Ta sprawa spowodowała też, że Freie Universität w Berlinie ostatecznie nie nadała mu tytułu profesury honorowej.

Z kolei już jako szef Urzędu ds. Ochrony Konstytucji ponownie wywoływał kontrowersje, między innymi za sprawą określenia Edwarda Snowdena „zdrajcą”, przekazania wrażliwych danych amerykańskim służbom NSA oraz podania do sądu portalu netzpolitik.org, co niektórzy interpretowali jako atak na dziennikarską wolność słowa. Szala goryczy przelała się jednak w listopadzie 2018 roku, gdy doszło do zabójstwa Niemca kubańskiego pochodzenia w Chemnitz. Jako domniemanych sprawców zatrzymano trzech uchodźców. Następnie w Chemnitz odbył się marsz protestu przeciwko polityce azylowej i migranckiej w Niemczech. W marszu tym uczestniczyli przedstawiciele skrajnej prawicy. Główna kontrowersja dotyczyła kwestii, czy tego dnia doszło do tzw. „hetzjagden” czyli napadów na obcokrajowców. Krążący po sieci filmik interpretowano w establishmentowych kręgach medialno-politycznych jako dowód na ich występowanie (sama Angela Merkel twierdzi tak po dziś dzień). Jednak Hans-Georg Maaßen był innego zdania i posunął się do stwierdzenia, że „tego typu fake newsy” być może są „częścią zaplanowanej operacji dezinformacyjnej”.

Tego już było za dużo i kanclerz Angela Merkel zaczęła naciskać na ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera, by ten odwołał Maaßena – do czego szef MSW w końcu się przychylił.

Do lutego 2019 roku trwały burzliwe koalicyjne rozmowy na temat przyszłości Maaßena, któremu chciano zaproponować równie wysoko płatną posadę, co poprzednio. W pewnym momencie rozmowy te wręcz mogły doprowadzić do rozpadu koalicji CDU/SPD. Temat przyszłego stanowiska dla Maaßena przestał być aktualny po publikacji notatek z jego pożegnalnego przemówienia na posiedzeniu Klubu Bernera (miejsce spotkań wszystkich służb wywiadowczych w Europie). Użył tam słów o „lewicowo-radykalnych siłach w szeregach Zielonych i SPD” oraz „nowej jakości fałszerstwa informacyjnego w niemieckich mediach”. W ten sposób ostatecznie postawił kropkę nad i, zniechęcając do siebie nawet Horsta Seehofera, wcześniej pozytywnie do niego nastawionego.

Jednak nawet dla skorego do prowokacji ideologicznych późnego Maaßena pewne granice okazały się nie do przekroczenia. Wkrótce potem odrzucił zaproszenie do wstąpienia do AFD, które skierował do niego przewodniczący tej partii Jörg Meuthen: „Od 30 lat jestem członkiem CDU i tak też zostanie.” – mówił Maaßen.

Od tego czasu Hans-Georg Maaßen działa w ramach konserwatywnego skrzydła CDU „Werteunion”, które nie doczekało się oficjalnego uznania (w Niemczech w ramach partii nierzadko funkcjonują zinstytucjonalizowane skrzydła polityczne). Udziela się też medialnie, bynajmniej nie unikając ostrych tez. Oprócz wspomnianych już opiniach o gazecie Neue Zürcher Zeitung, którą chwalił za kontrowersyjny materiał o „zanikającej dominacji demograficznej Niemców w większych miastach”, wywiadzie w węgierskiej telewizji państwowej M1, w której straszył przed kolejnymi falami migrantów do Europy, dodatkowo wzbudził oburzenie w samej CDU, nie wykluczając jednoznacznie koalicji między CDU i AFD we wschodnich landach w przyszłości.

Dlaczego w ogóle warto pisać i rozmawiać o postaci Hansa-Georga Maaßena? Ponieważ na jej przykładzie widać, że teza, jakoby głównym źródłem obecnego gorącego konfliktu politycznego i dekompozycji klasycznego kształtu sceny partyjno-medialnej był podział na „klasyczny mainstream kontra AFD”, jest jedynie poglądem, a nie objawioną prawdą.

Urok jej prostoty polega na tym, że ułatwia porównanie sytuacji w Niemczech do innych państw objętych „populistycznym rokoszem” przeciwko „mainstreamowym elitom”, np. USA (zwycięstwo Trumpa) albo Wielkiej Brytanii (brexit).

Pamiętajmy jednak, że postać Maaßena wywodzi się z serca elit prawniczych i politycznych Republiki Federalnej Niemiec. Nie przeszkadza to jednak wielu obserwatorom podejrzewać go o sympatie pro-AFD-owskie.

Wydaje się, że takie swoiste „rozdwojenie percepcyjne” nie jest aktualnie fenomenem odosobnionym, czego dowodem jest wspomniana już gazeta „Neue Zürcher Zeitung” i jej rosnąca popularność w Niemczech.

Operując pewną hiperbolą można ocenić jej rolę na rynku medialnym jako analogiczną do Maaßena. Często bowiem pojawia się teza, że scena medialna w Niemczech również reprodukuje schemat „klasyczny mainstream BRD kontra nowe media AFD”. Znów: w ostatnich latach w obiegu medialnym pojawiły się tytuły deklarujące się jako centrowe i mainstreamowe, a jednak wielu obserwatorów imputuje im sympatie AFD-owskie. Zaliczyć do nich można wspomniany szwajcarski dziennik „Neue Zürcher Zeitung” oraz miesięczniki „Cicero” i „Tichys Einblick”. Gdy wspomniane media spotykają się z podobnymi zarzutami, każdy ma osobną linię obrony: „Neue Zürcher Zeitung” twierdzi, że jedynie zwalcza „Haltungsjournalismus“, czyli rodzaj dziennikarstwa, który nadaje priorytet propagowaniu odpowiedniej postawy światopoglądowej kosztem realizacji arystotelesowskiego ideału neutralnego opisu faktów. „Tichys Einblick” „broni klasycznych ideałów Republiki Bońskiej” oraz systemu partyjnego z dominacją dwóch masowych bloków partii ludowych. Cicero wreszcie definiuje siebie jako „głos arcyklasycznego mieszczaństwa”. To, co łączy te linie obrony, to zadeklarowana walka o klasyczne centrum, a nie afirmacja nowego populistycznego, antyelitarnego nurtu. Słychać tu echa autodeklaracji politycznych Hansa-Georga Maaßena.

Czy faktycznie populizm walczy z centrum czy tak naprawdę nowe centrum zmaga się ze starym centrum? Co tak naprawdę mamy na myśli mówiąc „populizm” i „centrum”? Wbrew pozorom, pytanie to nie jest zakorzenione jedynie w bieżącej analizie politycznej, tj. prawidłowej ocenie politycznych podmiotów, ich interesów i idei. Nie dotyczy nawet stricte sfery filozofii politycznej, czyli normatywnego pytania o odpowiedni kształt porządku polityczny. Tak naprawdę dotyka trudnej, fundamentalnie filozoficznej kwestii, czy neutralny opis i odwzorowanie rzeczywistości w ogóle jest możliwe. Warto dodać, że zajmował się tym już Platon w „Protagorasie”. Jak widać, wciąż nie mamy na to odpowiedzi.

Patryk Szostak

Ekspert ds. Niemiec Instytutu Wolności Koordynator projektu “Polska-Niemcy. Nowe relacje” w Instytucie Wolności, redaktor newslettera “Polen Aktuell – Politik, Wirtschaft Und Gesellschaft”. Absolwent MISH na Uniwersytecie Wrocławskim oraz Ekonomii w Aberystwyth (Walia). Wychował się w Niemczech i spędził sześć lat w Wielkiej Brytanii. Obserwator stosunków polsko-niemieckich, szczególnie zainteresowany zagadnieniami z dziedziny ekonomii politycznej: historia gospodarcza, ekonomia rozwojowa i historia myśli ekonomicznej.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.

FreshMail.pl