Wodór paliwem przyszłości, niemiecka prezydencja w UE i ratowanie Lufthansy – nowe wydanie Ekspresu Niemieckiego

Ekspres Niemiecki nr 35, red. Janusz Gorol

Wodór paliwem przyszłości, niemiecka prezydencja w UE i  ratowanie Lufthansy – zapraszamy do przeczytania najnowszego wydanie Ekspresu Niemieckiego. 

W tym numerze:

  1. Wodór paliwem przyszłości?

  2. Współpraca z Chinami i odbudowa gospodarki. Jak będzie wyglądać niemiecka prezydencja w UE?

  3. 9 mld euro na ratowanie Lufthansy

  4. Drogo, coraz drożej

  5. 8 miliardów euro będzie kosztować wykonanie masowych testów na obecność wirusa

  6. Obostrzenia w walce z pandemią


Wodór paliwem przyszłości?

W szpitalach i centrach obliczeniowych zasilanie awaryjne zabezpieczane jest przez generatory dieslowskie. Tymczasem ochrona klimatu nakazuje odejść od oleju napędowego. Mogą je zastąpić ogniwa wodorowe. W związku z tym Deimler we współpracy z Volvo Group i Rolls-Royce Power Systems chce produkować i dostarczać wodorowe agregaty zasilania  awaryjnego.

Żadna inna technologia nie oferuje tak wysokiej niezawodności, modułowej skalowalności i wszystkich zalet energii odnawialnej bez uzależnienia od rynku energii konwencjonalnej” – wyjaśnia w rozmowie z Handelsblatt Andreas Schell, dyrektor generalny Rolls-Royce Power Systems. „Rynek takich zastosowań może być bardzo duży, ale w tej chwili nie jest opłacalny  i brakuje infrastruktury” dodaje Daum, prezes Deimlera.

Nie jest to pierwszy projekt wykorzystania ogniw paliwowych (wodorowych) jako rezerwowego źródła energii w Niemczech – jednym z poprzednich jest np.  awaryjne zasilanie dla 116 masztów radiowych brandenburskiej policji (2014).

Ogniwa wodorowe mogą  być wykorzystywane również do napędzania pojazdów i jest to rozwiązanie o wielu zaletach, więc Bosch zdecydował o podjęciu seryjnej produkcji ogniw paliwowych dla ciężarówek i samochodów osobowych. Rozpoczęcie ich sprzedaży zaplanowano na 2022 rok. Bosch zakłada, że do 2030 około 20% pojazdów elektrycznych na świecie będzie wyposażonych w ogniwa wodorowe.

Konsekwentne rozwijanie przez Niemcy technologii ogniw wodorowych wynika z celów klimatycznych – UE ma być w 2050 neutralna pod względem emisji gazów cieplarnianych, a należy się spodziewać zaostrzenia celów klimatycznych na 2030, które zostały nakreślone w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Jedną z dróg do osiągnięcia tych celów jest przejście na gospodarkę wodorową (wykorzystanie wodoru jako nośnika energii pozwala uzyskiwać duże ilości energii praktycznie bez zanieczyszczeń).

Wodór może rozwiązać zasadniczy problem zielonej energetyki: produkcja energii ze źródeł odnawialnych jest zależna od pogody, a więc niestabilna. Zaradzić związanym z tym problemom można magazynując energię. Jednak problem polega na tym, że aby korzystać wyłącznie z energii ze źródeł odnawialnych Niemcy potrzebują magazynów o pojemności  44 TWh. Magazyny akumulatorowe oferują dziś pojemności liczone w MWh, a nawet wielkie magazyny ciepła w systemach ciepłowniczych to skala GWh. To odpowiednio milion i tysiąc razy za mało. Potrzebną pojemność mogą zapewnić tylko magazyny chemiczne, w których energia przechowywana jest w gazie. Konkretnie chodzi o wodór uzyskiwany w drodze elektrolizy przy użyciu energii elektrycznej z odnawialnych źródeł (technologia Power-to-Gas). Magazyny gazu już są  i wykorzystuje się je do przechowywania gazu ziemnego. Pozwoliłyby zmagazynować  w Niemczech 280 TWh.

Na razie słabą stroną jest opłacalność, ale generalnie technologia ogniw paliwowych stanowi idealne rozwiązanie. Z jednej strony może zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na rozwiązania w zakresie bezprzerwowego zasilania wyjątkowo niezawodnie i wydajnie, a jednocześnie wspierać niezbędną dekarbonizację zaopatrzenia w energię.

Źródła: Cordis.europa.eu, Habdelsblat, Ir-online.de


Współpraca z Chinami i odbudowa gospodarki. Jak będzie wyglądać niemiecka prezydencja w UE?

Nawet jeżeli rotacyjna prezydencja ma raczej charakter honorowy, to sprawowana w okresie kryzysu postepidemicznego, wraz z planem Merkel-Macron, niechybnie umocni pozycję Berlina w Unii Europejskiej. Ostatni raz RFN przewodniczyła obradom Rady Europejskiej w 2007 roku.

Nieco ponad miesiąc przed rozpoczęciem prezydencji, Angela Merkel przedstawiła swój plan na Niemiecką prezydencję. Federalny Ministrem Finansów Olaf Scholz i Minister Spraw Zagranicznych Heiko Mass towarzyszyli w prezentacji dla przewodniczących Parlamentu Europejskiego, która ze względu na aktualną sytuację, odbyła się w formie wideokonferencji.

Angela Merkel potwierdziła, że główny nacisk będzie położony na zwalczanie skutków pandemii. Jej zdaniem „Europa może wyjść z kryzysu silniejsza niż przed nim” i może zostać „kotwicą stabilności na świecie”. W przemówieniu nie zabrakło także do odniesień do relacji z UE – Chiny, którą jej zdaniem, należy aktywnie kształtować. Z tego powodu planowany jest we wrześniu w Lipsku szczyt UE-Chiny. Ma ona nadzieję, że podczas niego zostaną poczynione postępy w czterech głównych tematach: zawarcie umowy inwestycyjnej, ochrona klimatu i środowiska, większa przejrzystość w sprawach dotyczących pandemii, a także zrównoważony rozwój w Afryce.

W październiku planowany jest również szczyt UE-Afryka. Zdaniem Merkel Europa można wiele nauczyć od krajów afrykańskich, które mają własne doświadczenia w walce z pandemiami. Wspomniała także o nadziei na kontynuację procesu pokojowego w Libii.

Kanclerz podkreśliła w swoim wystąpieniu, że najważniejszym partnerem dla Europy są Stany Zjednoczony, a „Europa nie jest neutralna, jest częścią politycznego zachodu. Jeżeli chcemy zachować swoje wartości, musimy bardziej niż do tej pory wziąć swój los w swoje ręce, a także działać jako wiarygodny partner zachodniej wspólnoty interesów”.

Źródła: FAZ, Politico


9 mld euro na ratowanie Lufthansy

Jeżeli na taką pomoc zgodzi się Komisja Europejska, Niemcy ratując przed bankructwem Lufthanse, wydadzą prawie 9 miliardów euro. Minister Gospodarki Peter Altmaier będzie musiał bronić decyzji o wsparciu narodowego przewoźnika z budżetu federalnego na kilku kierunkach. Przede wszystkim zgodę na taką pomoc musi wyrazić Komisja Europejska, a już teraz zastrzeżenia w zakresie ochrony rynku i konkurencji zgłosił Ryanair. Poza tym Altmaier zderzył się z opozycją we własnej partii – część polityków CDU zarzuca mu, że w zamian za proponowaną pomoc, nie zagwarantował wystarczających instrumentów nacisku na zarząd dotowanej spółki.

Czas ucieka, a największej niemieckiej linii lotniczej grozi bankructwo. Ale unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager pozostaje nieugięta. Nalega ona, aby Lufthansa we Frankfurcie i w Monachium sprzedała do dwudziestu samolotów oraz związane z nim prawa do startu i lądowania konkurentom – szczególnie tanim dostawcom, takim jak Ryanair. Jej zdaniem takie środki są niezbędne do zapewnienia uczciwej konkurencji na rynku wewnętrznym po kryzysie. Rząd federalny i sama spółka odrzucili tak daleko idące ustępstwa i zaproponowali przekazanie trzech samolotów i załóg wraz z prawami do startu i lądowania.

Komisja musi obawiać się, że jeśli pakiet Lufthansy zostanie wydany bez surowszych wymagań, otworzy to drogę do skarg. Ryanair ogłosił we wtorek, że planuje podjąć działania przeciwko temu pakietowi pomocy. Dotacje Rządu Federalnego umożliwiłyby firmie zaoferowanie oferty poniżej poziomu kosztów, powiedział szef Ryanair Michael O’Leary. Linie lotnicze takie jak Ryanair, Easyjet lub Laudamotion nie mogły konkurować z Lufthansą na rynku połączeń krótkodystansowych do i z Niemiec.

Poseł z CSU Markus Ferber ostrzega Vestager, aby nie uważała europejskich konkurentów za jedynych. Kryzys wywołałby wstrząs rynkowy, z którego linie lotnicze z państw Zatoki Perskiej lub Dalekiego Wschodu mogłyby wyłonić się jako zwycięzcy. „Chodzi o to, czy nadal mamy silnych europejskich przewoźników, czy też będziemy dostawcami tylko dla innych”.

Warunki spłaty pakietu ratunkowego prawdopodobnie poważnie ograniczą Lufthansę w przyszłości. Grupa ma otrzymać trzy miliardy euro jako pożyczkę od państwowego banku KfW. Istnieje również bezpośredni udział w wysokości 20 procent w akcjach i obligacjach zamiennych.

Pakiet ten odbywa się również za pośrednictwem Funduszu Stabilizacji Gospodarczej (WSF), który wnosi udział w wysokości do 5,7 miliardów euro. Rząd Federalny pobiera procent za tą pożyczkę, która wynosi cztery procent w 2020 i 2021 roku i wzrośnie do 9,5 procent do 2027 roku.

Źródła: Handelsblatt; Saarbrucker Zeitung, GMX


Drogo, coraz drożej

Mimo coraz większego luzowania restrykcji i możliwości wychodzenia z domów, Niemcy mają kolejny powód do zmartwień. Zmęczeni kwarantanną i zamknięciem, tłumnie ruszyli zdobywać centra handlowe, ogródki piwne i wiejskie puby, a tu zobaczyli, że życie stało się dużo droższe.

Warzywa są zdrowe, ale ich ceny mogą aktualnie przyprawić niejednego o zawrót głowy. Utrudnienia w imporcie i jednoczesny brak siły roboczej przez niemożliwość przyjazdu do Niemiec pracowników sezonowych na zbiory, najmocniej wpłynęły na ceny warzyw i owoców. Niektóre podrożały nawet 92 procent w porównaniu z 2019 rokiem. Cena kalafiora w supermarkecie wyniosła w maju średnio pięć euro, co oznacza wzrost o ponad 63 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Cena cukinii się podwoiła, papryka zdrożała o połowę, a cytryny o 25%. Średnio koszt żywności podrożał o prawie dziesięć procent w porównaniu do zeszłego roku.  Jeszcze bardziej widać zmiany, jeżeli porównamy je w krótkim okresie, cena gruszek od lutego wzrosła o 20 procent.

Z powodu koronawirusa na polach nie widać kombajnów, brak jest też pomocników ze wschodniej Europy. Nie bez znaczenia jest też pogoda, brak opadów, a także zerwane łańcuchy dostaw.

Drożeją także usługi. Ceny skorygowała miedzy innymi branża fryzjerska. Jak mówi mówi Alexander Kaske-Diekmann, fryzjer i mistrz gildii fryzjerskiej w Kassel dla portalu HNA „miejsca pracy i narzędzia muszą być dezynfekowane po każdym kliencie. Po zamknięciu będą też dodatkowe godziny pracy dla personelu sprzątającego”. Te wszystkie działania generują dodatkowe koszty, jego zdanie spowoduje to dwucyfrowy wzrost cen w jego branży.

Lokale przez długi czas zamknięte, poniosły olbrzymie straty. Dziś ze względu na wzrost cen produktów i chęć zrekompensowania sobie postoju podnoszą swoje cenniki.

O tym dlaczego, mimo że jest coraz drożej, a inflacja nie wzrasta, pisze w swoim artykule na łamach FAZ Thomas Klemm.

Źródła: FAZ, MDR.de, HNA.de


8 miliardów euro będzie kosztować wykonanie masowych testów na obecność wirusa

Masowe testowanie będzie kosztować w tym roku prawie osiem miliardów euro, jest to olbrzymi koszt dla zakładów ubezpieczeń zdrowotnych.

W środę (27.05.2020) minister zdrowia Jens Spahn (CDU) przedłożył projekt zarządzenia, który przewiduje systematyczne testy w ośrodkach opieki dziennej, szkołach, szpitalach i domach opieki, aby powstrzymać epidemię. Zgodnie z projektem wszystkie badania powinny być początkowo opłacane przez ustawowe fundusze ubezpieczeń zdrowotnych. Według raportu zakłady ubezpieczeń zdrowotnych oczekują 4,5 miliona testów

Według raportu medialnego, będzie to aż 4,5 miliona testów. Testy zaplanowane przez Ministra Zdrowia mogą w tym roku kosztować państwowe towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych do 7,6 miliarda euro. Zdaniem organizacji parasolowej Towarzystw GKV (Centralnego Stowarzyszenia Ustawowego Ubezpieczenia Zdrowotnego) może to spowodować wzrost kosztów o 0,8 punktu.

Ubezpieczyciele zdrowotni wymagają zatem, aby rząd federalny pokrył pełne koszty, a laboratoria otrzymywały znacznie niższe wynagrodzenie. 52,50 euro za test określone przez Spahna są ich zdaniem „znacznie za wysokie”. Mimo, że Ministerstwo obniżyło ten koszt z 59 euro do tej pory, to uważają oni, że zautomatyzowanie testów, ich masowości możliwość łączenia próbek pozwalają jeszcze bardziej zredukować tą cenę.

Zakłady ubezpieczeń społecznych nie chcą płacić za testy i wnioskują o podwyższenie składek. Na podstawie ich wyliczeń osoby które osiągają pułap lub przekraczają 4688 euro musiałyby zapłacić dodatkowo 37,50 euro, aby zapełnić powstałą lukę finansową. Obecnie ogólna stawka składki dzielona na pracownika i pracodawcę wynosi 14,6 procent do maksymalnie 684,40 euro.
Jednocześnie GKV twierdzi, że rozporządzenie obciążające Towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych kosztami „niezwiązanymi z ubezpieczeniem i spoczywającymi na zadaniach publicznej służby zdrowia” byłyby nielegalne. Jednocześnie przyznają, że koszt ten powinien być ponoszony przez państwo.

Źródła: FAZ, FAZ


Obostrzenia w walce z pandemią

Po ponad dwóch i pół miesiąca od początku izolacji, liczba nowych zarażeń w Niemczech ustabilizowała się na dość niskim poziomie. Z tego powodu Rząd Federalny i poszczególne kraje związkowe postanowiły stopniowo w maju i czerwcu rozluźniać restrykcje.

Zgodnie z zaleceniami z 26 maja 2020 roku wciąż konieczne jest ograniczenie kontaktów. Kraje związkowe, mogą jednak zezwalać na spotkania do dziesięciu osób lub członkom dwóch gospodarstw domowych. Wciąż należy przestrzegać też odległości 1,5 metra i nosić maseczkę w przestrzeni publicznej. Do 31 sierpnia zabroniona jest organizacja dużych wydarzeń.

Rząd Federalny chciały zrezygnować z obostrzeń dotyczących podróży do 31 krajów (26 krajów Unii Europejskiej oraz Szwajcarii, Norwegii, Lichtensteinu, Islandii i Wielkiej Brytanii), ale rozmowy z tymi władzami tych krajów nie zostały zakończone. Dlatego co najmniej do 15 czerwca obowiązują kontrole na granicach z Austrią, Francją i Szwajcarią i wstrzymany jest ruch lotniczy z Włochami i Hiszpanią.

Już wkrótce ma też pojawić się specjalna aplikacja rządowa. Ma ona na celu informować swoich użytkowników o kontakcie z osobą zarażoną. Ustalono również bonus dla służb medycznych, którzy otrzymają jednorazową, wolną od składek premię w wysokości 1000 euro.

Źródło: GMX


Twórz z nami Ekspres Niemiecki

Podoba Ci się co robimy? Chciałbyś/abyś zostać częścią naszej redakcji?

A może, przeczytałeś/aś coś ciekawego w niemieckiej prasie i uważasz, że warto podzielić się tym z innymi?

Napisz krótką notatkę (do 4000 znaków), dodaj źródła i wyślij na adres janusz.goroll@gmail.com

Na pewno się odezwiemy, a najciekawsze notki opublikujemy w kolejnych numerach.


Redakcja

Janusz Gorol – redaktor prowadzący – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii
i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Aktualnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Paweł Kulbiński – zajmuje się analizami na rzecz projektów inwestycyjnych oraz współpracą międzynarodową przedsiębiorstw, w tym przygotowywaniem informacji o rynkach. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

Adrian Purzycki – absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, aplikant adwokacki przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Od 2012 r. zawodowo związany z branżą IT. Interesuje się zastosowaniem nowych technologii (w szczególności sztucznej inteligencji oraz technologii blockchain) w usługach prawniczych i administracji publicznej.

Ekspres Niemiecki nr 35, red. Janusz Gorol

Janusz Gorol – redaktor prowadzący – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Obecnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.