Trump deklaruje przeprowadzanie 5 milionów testów na koronawirusa dziennie

Ekspres USA nr 38, red. Anna Bielecka

  • Trump deklaruje przeprowadzanie 5 milionów testów na koronawirusa dziennie
  • Wpływ koronawirusa na relacje chińsko-amerykańskie
  • Demokraci i ruch #metoo podzieleni w kwestii oskarżeń wobec Joe Bidena
  • Poziom otyłości amerykańskiego społeczeństwa powoduje większą śmiertelność na COVID

Trump deklaruje przeprowadzanie 5 milionów testów na koronawirusa dziennie

Prezydent Trump zadeklarował 28 kwietnia br., że wkrótce w Stanach Zjednoczonych będzie przeprowadzanych pięć milionów testów na wykrycie obecności koronawirusa każdego dnia. Nie określił jednak dokładnej daty osiągnięcia takiej przepustowości przez amerykańskie laboratoria badawcze.

Tymczasem parę dni przed powyższą deklaracją, tj. 22 kwietnia, USA ustanowiły swój dotychczasowy rekord w wykonywaniu testów osiągając liczbę 314.182 testów wykonanych jednego dnia. Jednocześnie w kwietniu Amerykanie przeprowadzali średnio 157 tysięcy testów dziennie. Przy utrzymaniu tej średniej, dopiero po 6 latach udałoby się, przynajmniej raz, przebadać każdego Amerykanina na obecność koronawirusa w jego organizmie.

Amerykańscy eksperci od ochrony zdrowia podkreślają, że są pewne grupy społeczne, które będą wymagać częstszego, wielorazowego testowania. Zaliczają się do nich przede wszystkim ratownicy medyczni i lekarze. Jednocześnie Trump i gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo porozumieli się w sprawie podwojenia liczby testów przeprowadzanych dziennie w tym stanie, który jest najbardziej dotknięty przez szalejącego wirusa.

Trump musiał się również zmierzyć z ostrą krytyką wymierzoną w jego administrację, dotyczącą wielu jej błędów i zaniechań. To spotkało się naturalnie z odpowiedzią Trumpa, który stwierdził, że to “rządy na szczeblu stanowym są odpowiedzialne za przeprowadzanie testówm, a nie rząd federalny”. W tle przebiegały rozmowy pomiędzy przedstawicielami koncernów farmaceutycznych a administracją Trumpa w sprawie zwiększenia możliwości produkowania testów na COVID-19, aby osiągnąć zapowiadany przez prezydenta pułap 5 milionów testów dziennie.

Źródła: CNBC 


Wpływ koronawirusa na relacje chińsko-amerykańskie

Pandemia koronawirusa niszczy światową gospodarkę. Z racji tego, że rozpoczęła się w Chinach, Państwo Środka znacznie wyprzedza resztę krajów, jeżeli chodzi o fazę przebiegu epidemii. Europejscy przywódcy ostrożnie obniżają restrykcje, podczas gdy Pekin powoli przywraca gospodarkę na dawne tory, w celu odbudowania wzrostu po pierwszym od dekad załamaniu wzrostu gospodarczego.

Według danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z 28 kwietnia, liczba zachorowań na COVID-19 w Stanach Zjednoczonych zbliża się do miliona. Pomimo wielu zapobiegawczych działań zarówno ze strony Białego Domu, jak i przywódców poszczególnych stanów, wciąż trudno oszacować, z jak wielkimi stratami przyjdzie im się zmierzyć, jeśli chodzi o gospodarkę. Fakt, że źródłem wirusa są Chiny, podwyższył tylko napięcie pomiędzy dwoma państwami.

W artykule z 6 kwietnia, eksperci z dwumiesięcznika Foreign Policy wyrazili nadzieję, że pandemia może skutkować ociepleniem stosunków chińsko-amerykańskich, na rzecz międzynarodowej kooperacji oraz jedności w obliczu globalnego zagrożenia epidemiologicznego. Niestety wszystko wskazuje na to, że podziały między Pekinem a Waszyngtonem pogłębiają się jeszcze bardziej. Według doniesień gazety The Hill, Donald Trump przyznał, że amerykański wywiad prowadzi śledztwo w sprawie laboratorium w Wuhan, z którego rzekomo wydostał się koronawirus. Chińczycy nie pozostali dłużni, przedstawiając plotki o rozprowadzeniu wirusa w Chinach przez amerykański wywiad.

Chińska opinia publiczna jest bardzo podatna na informacje publikowane przez rząd, szczególnie te mające na celu podburzanie Chińczyków przeciwko innym nacjom. Hasztag #美国病毒 (amerykański wirus) ma ponad 45 milionów udostępnień na Weibo, chińskim odpowiedniku Twittera, a zarazem najpopularniejszej platformie społecznościowej w Chinach. Jej użytkownicy powielają rządowe plotki oraz tworzą własne teorie spiskowe obwiniające Amerykanów za wybuch pandemii. Chiński rząd wysyła zaś maseczki oraz inny sprzęt ochronny do państw na całym świecie, w tym również Stanów Zjednoczonych. Stara się pokazać światu z jak najlepszej strony, a zarazem, jak pisze Mattia Ferraresi na łamach Foreign Policy – łączą pomoc międzynarodową z prowadzeniem wojny informacyjnej.

Konflikt podsycany jest też przez nadchodzące wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Główni konkurenci w wyborach prezentują wrogie nastawienie wobec Chin. Sztab Joe Bidena opublikował w zeszłym tygodniu spot wyborczy, oskarżający Donalda Trumpa o zbyt duże zaufanie dla Xi Jinping’a w sprawie COVID-19 we wczesnych fazach rozprzestrzeniania się wirusa. W odpowiedzi, wpływowy komitet polityczny wspierający obecnego prezydenta wyemitował spot zmontowany z różnych klipów, w których Biden chwali działania Pekinu oraz przychylnie wypowiada się na temat przywódcy Państwa Środka.

Taki rozwój wydarzeń nie pozostawia złudzeń – odbudowa relacji między USA a Chińską Republiką Ludową nie będzie łatwym procesem. Wybuch pandemii koronawirusa jeszcze mocniej zantagonizował te państwa. Nic również nie wskazuje na to, żeby którakolwiek ze stron była chętna na nawiązanie dialogu w najbliższej przyszłości, niezależnie od tego, czy Donald Trump zostanie w Białym Domu na kolejne cztery lata, czy też nie.

Źródła: Foreign Policy; The New York Times; Foreign Policy (2); SCMP; Twitter; Weibo


Demokraci i ruch #metoo podzieleni w kwestii oskarżeń wobec Joe Bidena

Negatywna atmosfera wokół Joe Bidena, kandydata demokratów w tegorocznych wyborach prezydenckich narasta. Były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych nie tylko musi odpierać kierowane przeciwko niemu oskarżenia, ale też radzić sobie z rosnącymi podziałami wśród jego stronników.

Główną oskarżycielką Joe Bidena jest 56-letnia obecnie Tara Reade, która na początku lat 90. była asystentką ówczesnego senatora ze stanu Delaware. Ten, według relacji Reade, miał dopuścić się wobec niej przemocy, dotykając jej miejsc intymnych.  Jej historia jest różnie odbierana szczególnie wśród wrażliwych na kwestie równości płci wyborców demokratów. Podzielone reakcje dają się zaobserwować także w ramach ruchu #metoo, którego misją stało się zniesienie zmowy milczenia dotyczącej kwestii molestowania seksualnego.

Obiektem szczególnej krytyki stała się ostatnio znana amerykańska aktorka Alyssa Milano, której post zamieszczony na Twitterze w 2017 roku zainicjował ujawnienie wielu przypadków molestowania seksualnego. Milano, przyznająca się obecnie do sympatii wobec Joe Bidena, postanowiła nie wypowiadać się w sprawie, nie chcąc „przyczyniać się do linczu na dobrym człowieku bez uprzedniego śledztwa”. Oświadczenie to wywołało liczne oskarżenia o hipokryzję Milano, która – zdaniem jej krytyków, wspierała jedynie te kobiety, których oskarżenia były korzystne politycznie dla demokratów.

Zamieszanie w kręgach politycznych oponentów wykorzystali republikanie, którzy w ostatnich latach zmuszeni byli odpierać oskarżenia o molestowanie seksualne kierowane przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz Brettowi Kavanaughowi, kandydatowi na sędziego Sądu Najwyższego. Oskarżenia wobec Bidena dotyczące tej sprawy mogą zniechęcić wielu jego wyborców i osłabić szanse kandydata demokratów w wyborach.

Źródła: Politico 


Poziom otyłości amerykańskiego społeczeństwa powoduje większą śmiertelność na koronawirusa

Stany Zjednoczone prowadzą w statystykach jeśli chodzi o przypadki śmiertelne ze względu na COVID-19. Od lat Amerykanie prowadzą też w świwtowych statystykach dotyczących liczby osób z otyłością. Lekarze zauważają, że istnieje zależność między obydwoma statystykami.

Jak podają amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) osoby z poważną otyłością, czyli ze wskaźnikiem BMI powyżej 40, są jedną z najbardziej narażonych grup na komplikacje w przypadku zarażenia koronawirusem.

Ponadto badania pokazują, że osoby poniżej 60 roku życia ze wskaźnikiem BMI wynoszącym od 30 do 34 mają dwukrotnie większą szansę, że zostaną przyjęte na oddział intensywnej terapii przy zakażeniu koronawirusem, niż osoby o niższym wskaźniku BMI. Osoby otyłe są od dwóch do trzech razy bardziej narażone na śmierć związaną z koronawirusem.

Przyczyn tej sytuacji może być kilka. Osoby z nadwagą mają mniejszą rezerwę płucną, częściej zapadają na choroby płuc, mają choroby sercowo-naczyniowe, cukrzycę czy hiperlipidemię. Wszystko to prowadzi do poważniejszych powikłań przy zakażeniu COVID19. Nadwaga powoduje też stany zapalne w ciele, które zmniejszają szanse przeżycia, gdy organizm musi walczyć z koronawirusem.

Źródło: Fox News


Numer przygotowali:

Anna Bielecka (redaktor prowadząca) – medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Jakub Turkowski – aplikant radcowski. Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. Studiował na Uniwersytecie w Walencji i Uniwersytecie Arystotelesa w Salonikach. Współpracownik serwisu Duel Amical. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Daniel Baldys  – absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a także Uniwersytetu Ritsumeikan w Kioto (na stypendium ufundowanym przez rząd Japonii). Studiował na Uniwersytecie w Bolonii. Pasjonat stosunków międzynarodowych i języka angielskiego. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Damian Piłat – prawnik. Pracownik międzynarodowej firmy doradczej. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Maciej Grzymkowski  – student stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim, szczególnie zainteresowany polityką zagraniczną Chin, brakiem kompetencji światowych przywódców w stawianiu czoła problemom XXI wieku. Pasjonat kuchni azjatyckiej oraz samozwańczy ekspert ws. angielskiej Premier League.

Ekspres USA nr 38, red. Anna Bielecka

Anna Bielecka - redaktor prowadząca, medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.