Szef ambasady USA w Kijowie: Trump realizował cele sprzeczne z interesem USA

Matt A.J. CC BY 2.0

Szef ambasady USA w Kijowie: Trump realizował cele sprzeczne z interesem USA

Trump realizował politykę niezgodną z interesami USA na Ukrainie i kierując się osobistym interesem wstrzymał pomoc wojskową dla kraju walczącego z Rosją – stwierdził szef amerykańskiej ambasady w Kijowie.

Do amerykańskich mediów wyciekły protokoły zeznań chargé d’affairs Ambasady USA w Kijowie Williama Taylora. Z wypowiedzi dyplomaty wynika, że otoczenie Trumpa wyraźnie sygnalizowało, że wojskowa pomoc dla Ukrainy oraz możliwość wizyty Zełenskiego w Waszyngtonie były bezpośrednio uzależnione od podjęcia akcji przez ukraińskiego prezydenta w sprawie śledztwa przeciwko Hunterowi Bidenowi, synowi politycznego konkurenta Trumpa.

Taylor w swoich zeznaniach opowiedział, że w stosunkach amerykańsko-ukraińskich funkcjonowały dwa kanały komunikacji: oficjalny (przez ambasadę) i „wysoce nieoficjalny”. W ten drugi zaangażowany był specjalny przedstawiciel na Ukrainie Kurt Volker (aktualnie dymisjonowany), ambasador USA przy UE Gordon Sondland (blisko związany personalnie z prezydentem USA), a przede wszystkim osobisty prawnik prezydenta Rudolph Giuliani. Cały łańcuch miał kończyć się na Donaldzie Trumpie.

Wg Taylora, początkowo uczestnicy obu kanałów komunikacji działali w tych samym kierunku (wzmacnianie relacji USA-Ukraina i organizacja spotkania prezydentów), ale po pewnym czasie druga z grup zaczęła działać na rzecz realizacji osobistych celów politycznych Trumpa – jak twierdzi Taylor – sprzecznych z długoterminowymi interesami USA.

W czerwcu 2019 Taylor miał po raz pierwszy usłyszeć o tym, że Zełenski powinien potwierdzić, że nie będzie “stał na przeszkodzie <<śledztwom>>” – chodziło o procesy dot. firmy Burisma (w Radzie Dyrektorów której zasiadał syn Joe Bidena) oraz czynności związanym z badaniem rzekomego ukraińskiego wpływu na wybory w USA 2016. Wg przesłuchiwanego dyplomaty, jasne było, że warunki te zostały postawione z inicjatywy Giulianiego.

Taylor relacjonuje, że po tym, gdy dowiedział się o wstrzymaniu pomocy wojskowej z inicjatywy prezydenta Trumpa, uznał, że „jeden z głównych filarów naszego silnego wsparcia dla Ukrainy został zagrożony”. Miał on również uzyskać od Sondlanda informacje o bezpośrednim związku wstrzymania pomocy wojskowej z brakiem działań Zełenskiego wobec sprawy Burismy. Od Zełenskiego miano wymagać wygłoszenia oficjalnego oświadczenia dotyczącego wymienionych śledztw, na co ten miał się wstępnie zgodzić (tak twierdził Sondland). Miało do tego dojść podczas wywiadu Zełenskiego dla CNN.

Taylor natomiast zalecał Ukraińcom, by takiego oświadczenia nie składali, gdyż stanowiłoby ono opowiedzenie się po jednej ze stron amerykańskiego sporu politycznego i zachwiałoby ponadpartyjnemu konsensusowi republikanów i demokratów ws. wspierania Ukrainy.

Taylor krytykuje politykę Trumpa wobec Ukrainy z ostatnich miesięcy, twierdząc, że zakładała ona „[udział] Giulianiego, nieformalne kanały, qui pro quo, korupcję, mieszanie się w wybory. W tej historii Ukraina jest traktowana przedmiotowo”. Dyplomata stwierdził, że założenia te kontrastowały z polityką realizowaną ponadpartyjnie, która zakłada podmiotowe traktowanie Ukrainy, wspieranie jej na drodze do demokratyzacji, wzmacniania instytucji i uniezależniania się od Rosji.

Źródło: Protokół

Jak pracuje rząd Honczaruka

O stylu pracy nowego ukraińskiego rządu pisze na łamach Ukraińskiej Prawdy Roman Romaniuk.

Dziennikarz, wśród pozytywów wyróżniających nowego premiera wymienia jego demokratyczne podejście do podejmowania decyzji i dyskusji na rządowych spotkaniach. Stwierdza też, że rząd – wybrany przez jednopartyjną większość Sługi Narodu – nie dzieli się na partyjne frakcje.

Romaniuk krytykuje jednak premiera za słabą komunikację z mediami oraz brak doświadczenia w zarządzaniu tak dużą strukturą jak rząd (wcześniej był jedynie doradcą ministra ekologii). Anonimowy rozmówca dziennikarza pracujący w rządzie stwierdził, że: Honczaruk: „jedyne co może, to optymizować, a nie reformować” funkcjonowanie państwa.

Skutkuje to również jego słabą pozycją na arenie politycznej: zaufania wobec niego, wg źródeł dziennikarza, nie przejawia parlament, który miał opierać się premierowi przy podejmowaniu decyzji o unbuildingu koncernu Naftohaz.

Honczaruk ma też być najłatwiejszym celem dla krytyki przez opozycję, która nie mogąc atakować prezydenta Zełenskiego cieszącego się dużym poparciem społecznym.

Źródło: Ukraińska Prawda

Rosja chce ukraińskiej kapitulacji

– Wraz z pracami nad nową ustawą o szczególnym statusem dla Donbasu, Ukraina wejdzie w nowy okres turbulencji – twierdzi Alia Szandra z EuroMaidan Press na łamach texty.org.ua.

Autorka, opierając się na wykradzionej przez hakerów korespondencji Władisława Surkowa – doradcy Putina i kuratora tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej (DNR i ŁNR) – stara się zrekonstruować główne cele Rosji w konflikcie z Ukrainą. Analizując propozycje Surkowa dotyczące zmian w konstytucji Ukrainy twierdzi, że „pozwoliłyby one ORDŁO [tj. w nomenklaturze ukraińskiej tak określa się wydzielone rejony donieckiego i ługańskiego obwodu, odpowiadające terytorium DNR i ŁNR – przyp. red] działać jak osobnemu państwu w granicach Ukrainy, gdy w tym czasie rachunki opłacałby Kijów. Ważne, że wymaganie neutralnego statusu wstrzymałoby ruch Ukrainy do NATO”. Proponowane przez Rosję zmiany do ukraińskiej konstytucji zawierają m.in. punkty o stworzeniu quasi-rządu i parlamentu ORDŁO, prawo prowadzenia przez te organy własnej wewnętrznej i zagranicznej polityki ekonomicznej oraz odbierają wpływ centralnej władzy Ukrainy na dobór przedstawicieli administracji państwowej w tym regionie.

Wg autorki: „Rosja będzie przeciwstawiać się wszelkim realnym próbom doprowadzenia do pokoju na Donbasie jeśli miałaby uzyskać mniej niż kapitulację Ukrainy”. Pisze też, że Zełenski, prowadząc swoje negocjacje z Rosją sprawia wrażenie, że – albo nie jest świadomy celów Rosji, albo uważa, że „może je zmienić podczas rozmowy z Putinem na spotkaniu w formacie normandzkim”, do którego ukraiński prezydent usilnie dąży.

Szandra rekomenduje ukraińskiej administracji dokładnie przyjrzenie się poprzednim próbom zaprowadzenia pokoju w Donbasie (z 2014 r.) oraz „odejście od iluzji, że szybki pokój z Rosją i <<L-DNR>> jest możliwy bez ukraińskiej kapitulacji”.

Źródło: Texty

Skąd Zełenski bierze kadry do kierowania państwem?

Jako podstawową grupę wpływu i polityki kadrowej Roman Romaniuk w artykule dla Ukraińskiej Prawdy wymienia otoczenie szefa Biura Prezydenta Andrija Bohdana określając go „głównym architektem władzy”, szczególnie w pierwszych miesiącach jej funkcjonowania.

Druga grupa to ścisłe otoczenie prezydenta „umiarkowane, wyważone i taktowne”, działające w kontraście wobec Bohdana. To głównie osoby wywodzące się z firmy Zełenskiego Kwartał 95. Romaniuk określa ich jako niedoświadczonych „infantylnych politycznie”, ale cieszących się zaufaniem prezydenta. Grupa ta ma ponoć przejmować realizować coraz więcej zadań – przejmując je od środowiska Bohdana – np. negocjacje z USA i Rosją czy też przygotowanie do wyborów lokalnych.

Zasoby kadrowe Zełenskiego są mimo to ograniczone – najbliższe środowisko Bohdana i Kwartału 95 nie wystarcza, jak pisze dziennikarz, na zapełnienie posad w administracji. Nowy prezydent nie może też w dużym stopniu korzystać z zasobów poprzednich ekip: gdyż lustracja uniemożliwia zatrudnianie osób pracujących na wysokich stanowiskach za Janukowycza, a przedwyborcza retoryka Zełenskiego utrudnia przyciąganie współpracowników Petra Poroszenki i osób zarządzających państwem w latach 2014-19.

Takie osoby znajdują się w ekipie Zełenskiego i Sługi Narodu – choć to raczej wyjątki, do których należy minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow. W rządzie i administracji pracują również, jak twierdzi Romaniuk, „obcy” (dla Zełenskiego). Są to po pierwsze” „osoby ze starych elit z dobrą reputacją” (jak Danyliuk) którzy zostali przyciągnięci dla osiągnięcia „efektu uspokojenia tych, którzy bali się kryzysu finansowego lub innych katastrof”.  Po drugie, to profesjonaliści średniego szczebla, którzy dostali nagły awans na czołowe posady w państwie (premier Honczaruk, minister rozwoju Milowanow) i podobna do nich grupa z partii Sługa Narodu, stanowiące zaplecze poprzedniego parlamentu (osoby pracujące jako pomocnicy posłów, działacze pozarządowi).

Jak podsumowuje Romaniuk, takie podziały mogą owocować konfliktami frakcyjnymi we władzy, a ewentualne postawienie na „zaufanych swoich” przez prezydenta i przeciwstawienie im „obcym” czyli „orientacja nie na profesjonalizm, a czystą lojalność” może zaszkodzić Zełenskiemu i doprowadzić do zamknięcia w „bańce światopoglądowej” i ukształtowania się „systemu wodzowskiego”.

Źródło: Pravda


Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2017-2019.

 

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.