Spadek koniunktury – czy Niemcy czeka recesja?

Ekspres Niemiecki, nr 29, red. Janusz Gorol

Wybory lokalne: CDU wygrywa w Saksonii, SPD w Brandenburgii, AfD drugą siłą w obu landach

W niedzielę 1 sierpnia odbyły się lokalne wybory do parlamentów krajowych (Landtagów) w dwóch wschodnich krajach związkowych dawnego NRD – Brandenburgii i Saksonii. W obu przypadkach zwyciężyły co prawda partie głównego nurtu politycznego, niemniej Alternatywa dla Niemiec uzyskała drugie miejsce przy niewielkiej różnicy procentowej: 26,2% dla SPD i 23,5% dla AfD w Brandeburgii; 32,1% dla CDU i 27,5% dla AfD w Saksonii. Politycy i elektorat partii establiszmentowych pocieszają się, że wyniki pozostałych partii umożliwiają utworzenie lokalnych koalicji bez udziału uznawanej za radykalną AfD – jednak już teraz widoczne są szczególne trendy związane z poparciem dla tej ostatniej.

Po pierwsze, AfD wyraźnie zyskała poparcie procentowe w porównaniu do wyborów w 2014 r. – wzrost o 17,8% głosów w Saksonii oraz 11,3% w Brandenburgii. Jednocześnie partii udało się zebrać głosy elektoratu sfrustrowanego sytuacją w swoich landach – zwłaszcza zmobilizować osoby uprzednio nie głosujące w wyborach. Analiza przepływu elektoratu wskazuje, że ponad połowa (57% w Saksonii) wyborców, którzy w 2014 pozostali w domach – w niedzielę oddała głos na Alternatywę.

Po drugie, sondaże przeprowadzone wśród wyborców AfD wyraźnie pokazują, że to nie polityka migracyjna rządu federalnego stanowi główny powód wyboru Alternatywy. W Saksonii jako główny powód frustracji i potrzeby radykalnej zmiany polityki ankietowani podawali przede wszystkim kwestię szkolnictwa i edukacji, w Brandenburgii zaś decydujące znaczenie ma kwestia infrastruktury (migracja zajęła dopiero… 5 miejsce). Mieszkańcy obu landów czują się w Niemczech obywatelami drugiej kategorii, zwracają uwagę na pogorszenie opieki medycznej, obecności policji, transportu publicznego, wreszcie oceniają gorzej niż 5 lat temu perspektywy rozwoju swoich regionów.

Dodatkowo, w obrębie obu landów widać geograficzne zróżnicowanie poparcia, które można wyrazić ogólną regułą – im dalej na wschód, tym wyższe poparcie dla AfD. Faktycznie, partie głównego nurtu osiągały wyższy wynik w miastach, w Dreźnie i Poczdamie, oraz na Zachodzie landów – podczas gdy AfD osiągnęło najwyższe wyniki w powiatach blisko granicy w Polską, zwłaszcza w tych gdzie w ostatnich latach nastąpiła znaczna depopulacja.

Taki wynik wyborów stanowi ostrzeżenie dla partii głównego nurtu, że różnic w poziomie życia we wschodnich Niemczech nie można dłużej ignorować. Komentatorzy wskazują, że AfD przy utrzymaniu bieżącego trendu, może się stać Ostpartei – główną partią byłego NRD, reprezentującą wrażliwość tej części kraju. W tym konktekście Alternatywa skonsumowała potencjał polityczny dotychczas powiązany z elektoratem Die Linke, wynikającym z frustracji poziomem życia. Politycy koalicji GroKo powinni w szczególności mieć na uwadze, że aż 70% wyborców AfD w Saksonii zadeklarowało, że oddało głos zgodnie z poglądami, a jedynie 28% aby dać „żółtą kartkę” głównym partiom. W Brandenburgii proporcje były co prawda odmienne – (43% oddało głos na AfD zgodnie z poglądami, 53% jako „żółtą kartkę”) – jednak w obu przypadkach wskazuje to na radykalizację poglądów pod wpływem sytuacji materialnej i społecznej. Jednocześnie wyborcy pytani w sondażu kto powinien zostać premierem ich landu – w obu krajach w większości wskazywali na urzędujących premierów: Michaela Kretschmera (CDU) w Saksonii oraz Dietmara Woidke (SPD) w Brandenburgii.Zarówno w Saksonii, jak i w Brandenburgii przewidywane są niełatwe rozmowy koalicyjne, chociażby  ze względu na różnice dotyczące polityki transportowej oraz energetyki węglowej na Łużycach. Władze CDU i SPD podjęły już decyzję o rozpoczęciu wstępnych rozmów koalicyjnych z Zielonymi, którzy mają coraz lepsze wyniki w obu landach. Partie rozważają możliwość utworzenia czarno-zielono-czerwonej koalicji. Sekretarz generalny CDU Paul Ziemak zapowiedział, iż koalicja z AfD nie będzie brana pod uwagę.

Frekwencja wyborcza wyniosła w Saksonii 66,6%, a w Brandenburgii 61,3 %. Jest to zdecydowanie wyższy wynik niż w poprzednich wyborach w 2014 roku (w Saksonii jest to wzrost o 17,9%, w Brandenburgii dodatkowe 13,4 pkt proc.).

Źródło: Zeit ; Deutsche Welle  ; Welt ;


Wschód potrzebuje lepszego PR: inaczej gospodarka będzie mieć kłopoty

„Czarne scenariusze wyborów lokalnych na wschodzie się nie spełniły” – pisze Julia Löhr, berlińska korespondentka die Welt.

W Saksonii, najsilniejszym gospodarczo kraju wschodnich Niemiec, premier landu Michael Kretschmer osiągnął wynik nieco lepszy niż w poprzednich wyborach, co pozwoliło na zwiększenie dystansu pomiędzy CDU a AfD. W Brandenburgii udało się wygrać dotychczasowemu premierowi Dietmarowi Woidke z SPD.

Mimo tych zwycięstw nie oznacza to, zdaniem Löhr, że rządzenie w tych krajach związkowych będzie łatwiejsze, a co za tym idzie, jest to zły sygnał dla gospodarki.

Jej zdaniem planowane całkowite odejście od węgla rozpala społeczne nastroje i będzie częstym tematem sporów politycznych. Jak pisze korespondentka: „dyskusja toczy się głównie wokół tego, o ile więcej pieniędzy poza zatwierdzonymi 17 miliardami euro ma trafić do Łużyc, aby złagodzić konsekwencje tej decyzji. Wydatkowanie pieniądzy jest już rozplanowane, ale nie tylko na projekty, które mogłyby zapewnić przyszłość gospodarczą po węglu.”

W swoim tekście, pisze ona także, że zarówno premier Kretschmer, jak i jego brandenburski odpowiednik Woidke, wykazali się w kampanii wyborczej ogromnym zrozumieniem dla obaw obywateli. To mogło przynieść im tak potrzebne głosy, ale nie posuwa ich dalej. W wielu miejscach przedsiębiorcy skarżą się, że nastroje ksenofobiczne uniemożliwiają wykwalifikowanym pracownikom z zagranicy podejmowanie pracy we wschodnich Niemczech.

„Gdyby Niemcy Wschodnie były produktem, specjaliści od marketingu pilnie zaleciliby wprowadzenie nowej kampanii reklamowej. Potrzebne są bardziej pozytywne historie, które sprawiają, że ludzie będą chcieli żyć, pracować i inwestować na Wschodzie. Potrzebne jest opowiadanie ich zarówno w kraju jak i za granicą.” – pisze w swoim tekście Löhr.

W odpowiedzi na wynik niedzielnych wyborów CDU zaproponowało inwestycje w infrastrukturę cyfrową, w tym szerokopasmowy Internet na Wschodzie, zaś SPD szeroki program socjalny, który miałby pomóc mieszkańcom przemysłowych terenów byłego NRD. Najbliższe wybory lokalne odbędą się w październiku w Turyngii i pokażą, czy CDU i SPD zdołają przekonać do siebie Osties oraz powstrzymać ofensywę AfD.

Źródło: FAZ ;


Większy udział członków w decyzjach ma być nadzieją na uzdrowienie SPD

Większy udział członków, sprawniejsze komitety i skuteczniejsze kampanie – to podstawy reform jakie chce przeprowadzić Lars Klingbeil w SPD.

Sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil postuluje kompleksową reformę partii. „SPD potrzebuje radykalnej zmian w wielu miejscach” – powiedział Klingbeil gazecie sieci redakcyjnej Deutschland. „Chcemy silniej zaangażować członków partii, uczynić komitety bardziej zdolnymi do działania i sprawić, że partia jako całość będzie bardziej zdolna do prowadzenia kampanii wyborczych”. Jest to konsensus w komisji ds. polityki organizacyjnej, która przygotowuje propozycje reformy partii. Klingbeil i komisarze domagają się, między innymi, ograniczenia przywództwa i organów decyzyjnych SPD.

„Właśnie dlatego, że tworzymy nowe formy uczestnictwa dla naszych członków, musimy również zadać sobie pytanie, czy nadal potrzebujemy tak rozbudowane struktury (…) Chcę, aby organy zarządzające SPD stały się bardziej zwinne i wydajne.” Polityk SPD nie chciał podawać konkretów celów z powodu wciąż toczących się dyskusji. Zaznaczył jednak, że do kongresu partii do 2011 r. Było jeszcze 480 delegatów, a obecnie jest to aż 600. Obecny 45-osobowy komitet wykonawczy partii dwa lata temu liczył 35 członków.

Komisja pod kierunkiem Klingbeilsa została powołana w celu wprowadzenia reform w SPD po przegranych wyborach federalnych w 2017 r. W poniedziałek przedłożyła raport z pierwszymi wynikami.

Źródło:  FAZ ;


Spadek koniunktury – czy Niemcy czeka recesja?

Niemiecka gospodarka, nastawiona na produkcję przemysłową i eksport, znajduje się obecnie pod największą presją od 10 lat. Dostrzegalny spadek niemieckiego produktu krajowego brutto może sygnalizować nadciągającą recesję – ostrzegają ekonomiści.

Raporty Federalnego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że niemiecka gospodarka skurczyła się o 0,1% w II kwartale 2019 r., a w porównaniu z rokiem poprzednim o 0,8%, co oznacza najpoważniejszy spadek produkcji od 6 lat. W szczególności eksport spadł w II kwartale br. aż o 1,3%. Jest to ewidentny skutek trwającej wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, którą niemiecki eksport odczuwa coraz boleśniej.

Na domiar złego – pogorszeniu uległa także dynamika inwestycji krajowych: wzrost inwestycji w środki trwałe wyniósł zaledwie 0,6%, czyli o połowę mniej niż z początkiem roku. Szczególnie ponure nastroje inwestycyjne wśród kadry kierowniczej rysuje natomiast Indeks Ifo, wskazujący na możliwość stagnacji a nawet spadku inwestycji w kolejnym kwartale 2019 r. – indeks spadł do poziomu 94,3 najniższego od 2012 r., gdy pod koniec kryzysu strefy euro wynosił 94,2.

Do spadku eksportu i spowolnienia inwestycji dochodzi także kolejny czynnik – spadek zysku przedsiębiorstw idzie w parze ze wzrostem wynagrodzeń pracowników, których ciągły niedobór w wielu sektorach spowodował wysokie koszty pracy. W związku z ryzykiem recesji (po raz pierwszy od ponad dekady) z końcem roku, pojawiają się głosy o konieczności działań pobudzających popyt ze strony rządu federalnego. Taki pakiet stymulacyjny jest tym bardziej pożądany, że w budżecie federalnym znajduje się obecnie nadwyżka w wysokości 45 mld EUR (licząc tylko pierwsze półrocze 2019 r.). Konserwatywna polityka fiskalna Berlina doprowadziła do 5 lat rekordowych nadwyżek w niemieckim budżecie, a jednocześnie polityka monetarna prowadzona przez Europejski Bank Centralny hamuje inwestycje. Rada EBC zbierze się w połowie września i ewentualne obniżenie stóp procentowych mogłoby pomóc niemieckiej gospodarce – w żaden sposób jednak nie zmieni uwarunkowań międzynarodowych: jesiennego Brexitu, wojny handlowej USA-Chiny czy napięcia wokół Iranu.

Część ekonomistów uważa, że ingerencja niemieckiego, rządu jest niepożądana nawet pomimo nadwyżek budżetowych. „Pakiet stymulacyjny w tym momencie nie ma sensu, politycy nie będą w stanie skutecznie pobudzić koniunktury” – mówi Stefan Schneider, główny ekonomista Deutsche Bank. „Kryzys jest częścią cyklu, jak amen w pacierzu” – dodaje.

Stefan Kooths, szef Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (Kieler Institut für Weltwirtschaft) – uspokaja, że obecny relatywny spadek koniunktury jest tak naprawdę powrotem do normalnego poziomu, po okresie przegrzania gospodarki z jakim mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Natomiast Michael Hüther z Instytutu Gospodarki Niemieckiej (Institut der deutschen Wirtschaft) w rozmowie z FAZ wskazuje, że choć nie ma potrzeby specjalnego rządowego programu stymulującego – to obecna luka inwestycyjna w gospodarce wynosząca 138 mld EUR jest na tyle duża, że wymaga stopniowych działań pobudzających koniunkturę.

Martin Hagen, bawarski polityk FDP – na łamach Die Welt zwraca natomiast uwagę na konieczność długofalowego wspierania przez polityków i społeczeństwo międzynarodowych procesów służących globalizacji i wsparciu swobodnego przepływu kapitału. Hagen wskazuje, że protest 200 tys. Niemców, z 2016 r. przeciwko traktatowi handlowemu ze Stanami Zjednoczonymi TTIP przyczynił się do obecnych problemów niemieckiej gospodarki. Zdaniem Hagena, Niemcy powinni w obecnym układzie geopolitycznym kibicować jak najszerszemu otwarciu rynku chińskiego na eksport przemysłowy RFN.

Źródło:Die Welt I ; Die Welt II ; FAZ ;


Twórz z nami Ekspres Niemiecki

Podoba Ci się co robimy? Chciałbyś/abyś zostać częścią naszej redakcji?

A może, przeczytałeś/aś coś ciekawego w Niemieckiej prasie? Uważasz, że warto podzielić się tym z innymi?

Napisz krótką notatkę (do 4000 znaków), dodaj źródła i wyślij na adres Janusz.goroll@gmail.com,

Na pewno się odezwiemy, a najciekawsze notki opublikujemy w kolejnych numerach.


Redakcja

Janusz Gorol – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii
i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Aktualnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Adrian Purzycki – Absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, aplikant adwokacki przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Od 2012 r. zawodowo związany z branżą IT. Interesuje się zastosowaniem nowych technologii (w szczególności sztucznej inteligencji oraz technologii blockchain) w usługach prawniczych i administracji publicznej.

Patryk Szostak – Koordynator projektu polsko-niemieckiego, redaktor newslettera ‘Polen Aktuell – Politik, Wirtschaft Und Gesellschaft’ w Instytucie Wolności. Absolwent MISHu z głównym kierunkiem filozofia we Wrocławiu oraz ekonomii na Uniwersytecie Aberystwyth w Walii. Spędził dzieciństwo w Niemczech oraz okres 2011-2017 w Wielkiej Brytanii. Bliskie jest mu podejście do polityki uwzględniające wszelkie dyscypliny naukowe, nawet te wykraczające poza nauki społeczne i pomimo globalnej polaryzacji wierzy, ze optymalne rozwiązania znajdują się gdzieś pomiędzy lewicą i prawicą.

Paulina Dereszkiewicz- absolwentka stosunków międzynarodowych Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Gdańskim oraz Europejskiej Akademii Dyplomacji i Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności; rzecznik prasowy Przedstawicielstwa Regionalnego Stowarzyszenia Forum Młodych Dyplomatów w Trójmieście, od dwóch lat pracująca w międzynarodowych korporacjach na rynku niemieckim. Pasjonuje się dyplomacją międzynarodową.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2017-2019.

Ekspres Niemiecki, nr 29, red. Janusz Gorol

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.

FreshMail.pl