Rosną inwestycje w brytyjskie firmy technologiczne

Ekspres Brytyjski, nr 25

Małe przedsiębiorstwa boją się twardego Brexitu

Prawie 40% właścicieli małych firm uważa, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez porozumienia z Brukselą będzie miało negatywny wpływ na prowadzenie biznesu – wynika z sondażu Federation of Small Businesses (FoSB). Braku porozumienia nie obawia się 11% respondentów. FoSB przeprowadziło również badanie na grupie 1000 małych firm ukazujące, że średni koszt przygotowania małych firm na twardy brexit wynosi ok. 2000 funtów, natomiast firm eksportujących i importujących – ok. 3000 funtów. Według raportu Bank of England, ¾ przedsiębiorców uważa, że są przygotowani na brexit bez umowy ‘na tyle, na ile to możliwe możliwe”, mniej niż ⅕ deklaruje “pełną gotowość”. 

 


Malejący potencjał militarny Wielkiej Brytanii na wschodniej flance NATO

Debata w Wielkiej Brytanii nad malejącą liczbą zdatnych do użytku czołgów przesłania konieczność poważniejszej dyskusji na temat strategicznych kierunków tego kraju – twierdzi Jack Watling z brytyjskiego think-tanku RUSI.

Armia brytyjska posiada najszybciej kurczącą się liczbę zdatnych do użycia czołgów (ma ich mniej niż Serbia, Kambodża czy Birma), posiadając jedynie 148 czołgów podstawowego typu Challenger 2 (CR2), które zostały poddane programowi modernizacji, aby wydłużyć czas ich eksploatacji do 2035 r. Na horyzoncie nie pojawiają się zapowiedzi poważnej debaty na temat przyszłości ciężkiego uzbrojenia dla wojska. Oczywiście 148 czołgów Challenger 2 posiada dużo większy potencjał i zdolności niż czołgi T-55, którymi dysponuje np. przywoływana przez media Kambodża, mimo to o ich potencjale świadczy mimo wszystko również ich liczebność.

Zgodnie z Narodową Strategią Bezpieczeństwa (National Security Strategy and Strategic Defence and Security Review ) z 2015 r., jedna gotowa do użycia dywizja składa się z jednej do dwóch brygad piechoty zmechanizowanej lub brygad uderzeniowych (tzw. strike brigades) w skład, której wchodzi regiment czołgów. Pamiętając, że taki regiment liczy 56 pojazdów, to dywizja wymaga wystawienia 112 gotowych do użycia czołgów. Jednocześnie, biorąc pod uwagę konieczność naprawy i konserwacji używanych maszyn, a w przypadku jakiegokolwiek konfliktu również ich zniszczenia, to posiadając jedynie 148 maszyn CR2, wojsko nie ma ich czym zastąpić.

Jak zwraca uwagę ekspert, trudno też sobie wyobrazić wprowadzenie tych czołgów do potencjalnego konfliktu np. na wschodniej flance NATO, oddalonej od macierzystych baz i całego zaplecza technicznego armii brytyjskiej o ok. 2000 kilometrów. Dla porównania, podczas zimnej wojny czołgi stacjonowały w Niemczech Zachodnich – w niewielkiej odległości od swojego zaplecza.

Co ważne, w kontekście zdolności do rozmieszczenia brytyjskich czołgów CR2 na wschodniej flance NATO, armia brytyjska posiada jedynie 71 wozów zdolnych do przetransportowania czołgów (tzw. Heavy Equipment Transport System – HETS), więc nie wiadomo w jaki sposób przewieźć 112 czołgów pamiętając, że wozy HETS mają transportować również samobieżne haubice AS-90.

Jack Watling twierdzi, że jeśli Wielka Brytania chce na poważnie myśleć o zdolnościach do projekcji sił musi nie tylko zmodernizować czołgi Challenger 2, ale również bojowe wozy piechoty Warrior oraz wspomniane haubice AS-90. Do tego powinna posiadać wysunięte bazy dla tego sprzętu np. w Polsce, jeśli brytyjskie jednostki miałyby być blisko miejsca potencjalnego konfliktu. Na przeszkodzie temu stoją bardzo wysokie koszty takich działań.

Konsekwencją modernizacji ciężkiego sprzętu oraz rozmieszczeniem tych sił np. w Polsce będzie zwiększenie zdolności odstraszania w przypadku pełnowymiarowego konfliktu, który wg eksperta jest obecnie mało prawdopodobny. Decyzja taka wpłynie natomiast negatywnie na inne zdolności brytyjskich sił zbrojnych.

Ekspert pisze, że ostateczna decyzja ma charakter polityczny i zanim zostanie podjęta, Londyn musi odpowiedzieć sobie na pytanie o rolę Wielkiej Brytanii w świecie. Jak zauważa, ostatnie decyzje w sprawie brexitu pokazują, że na chwilę obecną ta rola nie jest jasno sprecyzowana.

Na podstawie: https://rusi.org/commentary/Britains-Declining-Tank-Numbers-Highlights-a-Wider-Problem


Groźba deportacji obywateli UE z Wielkiej Brytanii

Brytyjski minister bezpieczeństwa Brandon Lewis zagroził obywatelom Unii Europejskiej mieszkającym w Wielkiej Brytanii, że jeśli nie dokonają rejestracji w brytyjskim systemie osiedleńczym, będą deportowani. Spośród 3,6 milionów obywateli UE, ponad dwa miliony nie zaaplikowało o uzyskanie statusu osiedleńczego, który pozwoli im na pozostanie w kraju po Brexicie.

The3million, grupa reprezentująca obywateli UE w Wielkiej Brytanii stwierdziła, że był to pierwszy raz kiedy rząd brytyjski potwierdził co może się stać z tymi, którzy nie zalegalizują swojego pobytu. Informacje te są o tyle alarmujące, gdyż jak donosi Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii, spośród miliona polskich obywateli przebywających w tym kraju, do tej pory tylko 17 proc. Polaków zalegalizowało swój pobyt. Ostateczna data rejestracji mija pod koniec przyszłego roku.

Źródło: Politico, Money


Rosną inwestycje w brytyjskie firmy technologiczne

Według badania przeprowadzonego przez rządową Radę Gospodarki Cyfrowej, brytyjskie firmy technologiczne do września otrzymały rekordową sumę zagranicznych inwestycji wynoszącą 5,5 miliarda funtów.

Inwestycje te w dużej mierze pochodziły ze Stanów Zjednoczonych (3,1 miliarda funtów) i z krajów azjatyckich. Głównymi podmiotami inwestycji były tzw. „firmy jednorożce” (których wycena przekroczyła miliard dolarów), takie jak Ovo Energy w sektorze energii odnawialnej, czy też Deliveroo, firma specjalizująca się w dostawie jedzenia.

Warto zwrócić uwagę na dynamicznie rozwijający się sektor technologii finansowych, gdzie firmy takie jak Monzo, Checkout czy GoCardless są przedmiotem dużych inwestycji. Według rządowych badań, tylko Stany Zjednoczone i Chiny posiadają większą liczbę jednorożców od Wielkiej Brytanii.

Źródło: Guardian, BBC, Guardian (II)


Google oferuje miastom w Europie narzędzie do pomiaru emisji

Narzędzie do tej pory oferowane przez Google jedynie na terenie USA, które pomaga miastom mierzyć poziomy zanieczyszczenia i emisji, planować ich redukcję oraz wdrażać realne rozwiązania,  zacznie być stosowane również w niektórych miastach w Europie m.in. w Birmingham, Manchesterze, Coventry, Dublinie i Kopenhadze.

Environmental Insights Explorer (EIE) oferuje dane w czterech kategoriach:

  • emisja związana z zabudowaniami: szacowana emisja dwutlenku węgla w związku z obecnością budynków komercyjnych i mieszkalnych, na podstawie danych z mapy dotyczących ich typów i wielkości.
  • emisja związana z transportem: oszacowana emisja dla wszystkich podróży na wszystkich drogach, które rozpoczynają się lub kończą w granicach miasta, na podstawie zagregowanych i anonimowych danych historii lokalizacji.

– prognoza klimatyczna: przyszła pogoda obliczona w Google Earth Engine przy użyciu modeli uwzględniających wpływ stężeń gazów cieplarnianych w scenariuszu normalnym.

– potencjał słoneczny: estymowany potencjału produkcji energii słonecznej wszystkich budynków w regionie na podstawie modeli cienia, wzorów pogodowych i wielkości dachu.

Panel obsługi został tak zaprojektowany, aby pomóc przedstawicielom miast zobaczyć, jakie zmiany mogą wprowadzić w celu zmniejszenia danej emisji np. stworzenie większej liczby ścieżek rowerowych lub instalowanie paneli słonecznych na budynkach.


W kolejnych tygodniach użytkownikami mają zostać kolejne miasta, również na innych kontynentach. Urzędy mogą się zgłaszać do udziału samodzielnie, także poprzez formularz online. [Źródło: https://insights.sustainability.google/]

Źródła:

BBC News. Google:

Współpraca:

Przemysław Barański – odpowiada za realizację programu Szkoła Przywództwa. Koordynator projektu “Przywództwo. Poziom Wyżej”. Absolwent nauk politycznych oraz administracji na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. W latach 2011-2015 pracownik administracji publicznej, w której zajmował się funduszami unijnymi. Interesuje się m.in. geopolityką, polityką zagraniczną i bezpieczeństwem. Pasjonat Turcji, a od niedawna Chin. Absolwent I edycji Szkoły Przywództwa

Joanna Nowak

Monika Marianna – absolwentka psychologii, studiów podyplomowych na kierunku manager CSR i Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności. Uczestniczka programu Przywództwo Poziom Wyżej. Zawodowo zajmuje się budowaniem i realizacją strategii komunikacyjnych. Interesuje się kulturami i językami Europy Środkowo-Wschodniej oraz literaturą współczesną, zwłaszcza poezją.

Wojciech Adamczyk – absolwent King’s College London na kierunku magisterskim China and Globalisation, przyszły student The School of Law and Economy of China na Uniwersytecie Warszawskim. Pasjonat studiów chińskich, stosunków międzynarodowych oraz polityki zagranicznej.


Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2017-2019.

Ekspres Brytyjski, nr 25

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.