Projekt zmuszenia niemieckich firm do kontrolowania etycznego postępowania dostawców – nowe wydanie Ekspresu Niemieckiego

Ekspres Niemiecki nr 39, red. Janusz Gorol

O projekcie kontrolowania etycznego postępowania dostawców, wysokim poziomie zakażeń Covid19, karnawale i rezygnacji z węgla w najnowszym wydaniu Ekspresu Niemieckiego.


Projekt zmuszenia niemieckich firm do kontrolowania etycznego postępowania dostawców

W Niemczech toczy się żywa dyskusja o tym, czy niemieckie firmy powinny być prawnie zobligowane (i rozliczane z tego) do kontrolowania, czy ich zagraniczni dostawcy przestrzegają określonych zasad etycznych.

Przygotowywana regulacja – Ustawa o łańcuchach dostaw – może być znaczącym czynnikiem kształtującym to, kto będzie mógł sprzedawać na rynek niemiecki, ale też może wpłynąć na konkurencyjność tego przemysłu. Dyskusja staje się szczególnie interesująca w obecnym czasie, gdy z jednej strony w społeczeństwie niemieckim rośnie zainteresowanie etyką biznesu, a jednocześnie pojawiły się tendencje do skracania łańcuchów dostaw, przenoszenia części produkcji z powrotem do Niemiec oraz większego niż wcześniej protekcjonizmu (jednak uzasadnianego raczej etyką, ochroną środowiska i sprawiedliwością).

Problem istnieje od dawna – produkcja realizowana w krajach rozwijających się często odbywa się bez wystarczającej dbałości o środowisko i przestrzegania praw pracowników. Jako negatywne zjawiska, z którymi trzeba walczyć,  wymienia się pracę dzieci, pracę niewolniczą, wypadki spowodowanie ignorowaniem zasad bezpieczeństwa (najczęstszy przykład to pożar w fabryce dostawcy KiK w Pakistanie, w którym zginęło 258 osób) i nieprzestrzeganie praw pracowniczych (najczęstszy przykład: zastrzelenie 34 strajkujących robotników w kopalni platyny w RPA – dostawca BASF) . W związku z tym w 2011 roku ONZ opublikowało zasady przewodnie o tytule: „Ochrona, poszanowanie i naprawa” (UN „Protect, Respect and Remedy” Framework and Guiding Principles), a w 2016 rząd federalny przyjął Narodowy Plan Działania na rzecz wdrożenia tego dokumentu, który zakładał dobrowolne prowadzenie kontroli przez przedsiębiorstwa. Przewidziano jednak, że jeśli zasad tych przestrzegać będzie mniej niż 50% przedsiębiorstw, to rząd podejmie dalsze działania. Obecnie robi to mniej niż 20% przedsiębiorstw,  dlatego podjęto dyskusję o wprowadzeniu odpowiedniego obowiązku i sankcji za jego nieprzestrzeganie.

Przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 500 osób powinny sprawdzać, czy ich zagraniczni dostawcy przestrzegają minimalnych norm społecznych i ekologicznych. Firmy są zobowiązane do wprowadzenia systematycznego zarządzanie tym ryzykiem. Obszary ryzyka to:

  • praca przymusowa i praca dzieci,
  • dyskryminacja,
  • naruszenia wolności zrzeszania się,
  • bezpieczeństwo i higiena pracy,
  • szkody dla zdrowia i środowiska.

Zgodnie z projektowaną ustawą pracownicy w łańcuchu dostaw, których prawa człowieka naruszono w ramach działalności niemieckiej firmy lub jej partnerów biznesowych, powinni mieć możliwość dochodzenia odszkodowania w Niemczech, jeśli wcześniej bezskutecznie domagali się tego od lokalnego pracodawcy.

Projektowane regulacje przygotowują ministrowie Gerd Müller (CSU, Minister Rozwoju) i Hubertus Heil (SPD, Minister Pracy), wspierani przez aktywistów i ponad 60 renomowanych firm, w tym Tchibo, Rewe, Nestle, Alfred Ritter (Ritter Sport).

Jednak organizacje przedsiębiorców pozostają sceptyczne – nikt nie kwestionuje konieczności zwalczania negatywnych zjawisk, ale proponowane metody uznawane są za nadmierne i nierealistyczne. Przede wszystkim według tej propozycji firmy powinny zagwarantować przestrzeganie praw człowieka w całym łańcuchu produkcyjnym – od pola bawełny po wieszak – i powinny być odpowiedzialne za wykroczenia osób trzecich również za poza granicami kraju. Podejście to całkowicie ignoruje fakt, że wiele dużych korporacji ma już na pierwszym stopniu łańcucha dostaw ponad 100 000 bezpośrednich dostawców, a pozostałe stopnie tego łańcuch dostaw obejmują miliony firm. Żadne przedsiębiorstwo nie może kontrolować i zagwarantować etycznego działania w tak złożonej strukturze. Nie może też zastąpić państwowych instytucji odpowiedzialnych za egzekwowanie prawa.

Każdy, kto próbuje narzucić to firmom w sposób nieodpowiedzialny, zmusza je do wycofania się z czystej ostrożności z wielu krajów, w których sytuacja w zakresie praw człowieka jest trudna. Konsekwencje byłyby szczególnie zgubne dla krajów biednych. Światowy handel zostałby dramatycznie zmieniony, a wielu pracowników w krajach rozwijających się i na rynkach wschodzących straciłoby pracę. Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa z krajów o takim ryzyku byłyby pozbawione dostępu do globalnych łańcuchów dostaw.

Tego typu regulacje powinny mieć charakter ponadnarodowy, a wprowadzone na poziomie narodowym mogą negatywnie wpłynąć na konkurencyjność niemieckich firm. Ponadto przepisy Organizacji Narodów Zjednoczonych i OECD wyraźnie wyłączają odpowiedzialność osób trzecich wyłącznie z powodu „istnienia stosunków handlowych”.

Również Minister Gospodarki, Peter Altmaier, jest raczej sceptyczny, w szczególności w stosunku do tempa przygotowywania tej regulacji.

Teraz będą dopracowywane szczegółowe rozwiązania. Minister Heil chce, aby projekt ustawy został przyjęty w sierpniu przez rząd i przeszedł do procesu legislacyjnego. Prawo powinno wtedy wejść w życie na początku 2021 roku. Obaj ministrowie – Müller i Heil – chcą również walczyć o regulacje ogólnounijne.

Źródła: lieferkettengesetz.de, BMZ.de, Tagenschau, Welt Sichten


Najwyższy poziom nowych zakażeń koronawirusem w Niemczech od 1 maja 2020

Instytut Roberta Kocha (RKI) we wtorek 19.08.2020 zarejestrował największą liczbę nowych infekcji w Niemczech od ponad trzech miesięcy. Władze zdrowotne w Niemczech zgłosiły 1510 nowych infekcji w ciągu jednego dnia. Ostatni tak wysoki wynik odnotowano 1 maja, gdy zarejestrowano 1639 nowych infekcji. Szczyt nowych infekcji zgłaszanych codziennie przypadał na początek kwietnia i wynosił ponad 6000, po czym wartości znacznie spadły. Liczba ta jednak znów stopniowo wzrastają.

Zdaniem epidemiologa, profesora Gérard Krause z Centrum badań nad infekcjami im. Helmholtza w Brumszwiku, wzrost ten jest spowodowany znaczącym wzrostem liczby przeprowadzanych testów. Od początku pandemii w Niemczech zarejestrowano 226 914 przypadków zarażenia koronawirusem. 9243 osoby zmarły, a 203 900 wyzdrowiało (dane na 19.08.2020).

Według danych RKI w Niemczech liczba reprodukcji (R) wynosi aktualnie 1,06. Oznacza to, że jedna zarażona osoba zaraża średnio nieco ponad jedną osobę. Siedmiodniowa wartość R, która jest mniej podatna na dzienne wahania wynosi zaś 1,05 (19.08) w stosunku do 1,04 z dnia poprzedniego (18.08.2020).

Minister Zdrowia Jens Spahn (CDU), powiedział, że służba zdrowia jest w stanie poradzić sobie z 1000 nowych przypadków zachorowań dziennie. Jednak ta liczba została już przekroczona. Bardzo ważnym zadaniem według Luisy Hofmeier, redaktorki Welt,  jest śledzenie łańcucha zachorowań. Jednak jak przyznał Spahn, z każdym kolejnym przypadkiem staje się to coraz trudniejsze. Zwłaszcza trudne jest śledzenie przypadków zarażeń wśród osób wracających z podróży. Ute Teicher, Przewodniczący Związku medycznego BVÖGD, podkreśla, że co prawda służby są jeszcze w stanie zbierać informacje, ale coraz większe jest zmęczenie personelu w związku z stanem wyjątkowym.  Jest to również prowadzone kosztem innych działań: „możemy to robić, ponieważ zostawiamy inne rzeczy, na przykład monitorowanie wody pitnej, czy kontrole higieny w szpitalach.”

Źródła: WELT, WELT


Związek Niemieckich Karnawałów uważa, że za wcześnie by odwoływać imprezy

Zdaniem ministra zdrowia Jensa Spahna (CDU) imprezy karnawałowe wywołały pierwsze ogniska koronawirusa. Podczas telekonferencji komisji ds. zdrowia w Bundestagu zasugerował, że powinno się odwołać zbliżające się imprezy. Jego zdaniem jest to „gorzkie, ale konieczne”. Spahn powiedział: „wiem, jak ważny jest karnawał dla milionów Niemców, ale po prostu nie mogę sobie wyobrazić karnawału tej zimy w środku pandemii. To gorzkie, ale tak właśnie jest”. Według informacji Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) członkowie komitetu zapytali Spahna o jego uwagi na temat uroczystości rodzinnych i imprez oraz o to, co to oznacza w kontekście karnawału. Spahn zasugerował, aby ponownie porozmawiać o dozwolonych wielkościach przyjęć prywatnych ze względu na ryzyko zakażenia.

Sześć miesięcy temu obchody karnawału w znaczącym stopniu przyczyniły się do rozprzestrzeniania wirusa. Prezes Związku Niemieckich Karnawałów (BDK), Klaus-Ludwig Fess, odniósł się krytycznie do wypowiedzi ministra. „Jest zdecydowanie za wcześnie, aby odwoływać te wydarzenia już w sierpniu” – powiedział Fess DPA. „Nie możemy zgodzić się na całkowite odwołanie imprez. Zakładam, że minister wyda w tej sprawie jasne oświadczenie ”.

Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Karnawału w Kolonii, Christop Kuckelkorn, powiedział że nie wyobraża sobie karnawału ulicznego w obliczu koronawirusa, także organizacja imprez w pubach oraz bali może być jego zdaniem dość ciężka. Jednocześnie stwierdził, że możliwe jest organizowanie spotkań karnawałowych przy zachowaniu odpowiedniego dystansu i higieny, na przykład w restauracjach.

Kuckelkorn powiedział, że w połowie września Ministerstwo Zdrowia wróci do oceny koncepcji zachowania higieny i bezpieczeństwa. Następnie zobaczymy jak rozpocznie się karnawał 11 listopada 2020 roku i ocenimy empirycznie efekty działań.

Źródło: GMX


Steag nie dostanie wyższych odszkodowań ze względu na rezygnację z węgla

Steag jest jednym z największych operatorów elektrowni na węgiel kamienny w Niemczech. 86% firmy należy do przedsiębiorstw komunalnych z Dortmundu, Oberhausen, Essen, Duisburga, Dinslaken i Bochum.

Elektrownia Steag z Essen postrzega przepisy ustawy o ograniczeniu i zaprzestaniu wytwarzania energii elektrycznej z węgla (KVBG) jako „niedopuszczalną ingerencję w prawo do własności chronionej przez Ustawę Zasadniczą i Kartę Praw Podstawowych UE”, jak stwierdzono w uzasadnieniu pilnego wniosku. Spółka eksploatuje osiem bloków w elektrowniach opalanych węglem kamiennym w Niemczech o łącznej mocy 4000 megawatów netto.

Na początku lipca Bundestag i Bundesrat po długiej i burzliwej dyskusji wprowadziły ustawę o wycofywaniu węgla. Przewiduje ona stopniowe wycofywanie wydobycia węgla i wytwarzania z niego energii w Niemczech do 2038 roku. Podczas negocjowania konkretnego harmonogramu ze stałymi rekompensatami dla węgla brunatnego, elektrownie opalane węglem kamiennym są wypierane z rynku w przetargach. Firmy muszą składać wnioski w swoich elektrowniach. Ten, kto zażąda najmniejszej kwoty odszkodowania, wygrywa kontrakt. Grupa Steag poczuła się pokrzywdzona. Pierwszy przetarg rusza na początku września. Z tego powodu firma Staeg złożyła w Federalnym Trybunale Konstytucyjnym pilny wniosek przeciwko ustawie o wycofaniu węgla.

Sąd oddalił wniosek w środę z przyczyn formalnych. Firma, w której sektor publiczny ma ponad 50 procent udziałów, nie może powoływać się na prawa podstawowe, napisano w oświadczeniu. Skarga konstytucyjna ogłoszona przez Steaga jest zatem nieuzasadniona. Firma co prawda nie chciała zapobiec rezygnacji z węgla, ale zażądała wyższej rekompensaty za wygaszenie elektrowni.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził jednak, że „skarga konstytucyjna, która nie została jeszcze wniesiona przez wnioskodawcę, byłaby od samego początku niedopuszczalna, ponieważ jako spółka o gospodarce mieszanej, w której udział sektora publicznego przekracza 50%, Federalny Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie orzekał, że nie może powoływać się na prawa podstawowe”.

Steag odniósł się do Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. W przypadku skargi konstytucyjnej nie daje to jednak powodu do innej oceny.

Z tego samego powodu grupa energetyczna EnBW, która jest własnością landu Badenii-Wirtembergii i związku gminnego, nie uczestniczyła przed laty w skardze konstytucyjnej przeciwko wycofywaniu się z elektrowni atomowych. Zostało to przekazane dopiero przez RWE, Eon i Vattenfall – z częściowym sukcesem. Rekompensata została przyznana firmom atomowym.

Podobnie jak inni operatorzy elektrowni na węgiel kamienny, Steag wielokrotnie narzekał z wyprzedzeniem na sposoby wycofywania węgla. Operatorzy elektrowni na węgiel kamienny czują się pokrzywdzeni w stosunku do firm węglowych.

Źródła: Handelsblatt, FAZ


Twórz z nami Ekspres Niemiecki

Podoba Ci się co robimy? Chciałbyś/abyś zostać częścią naszej redakcji?

A może, przeczytałeś/aś coś ciekawego w niemieckiej prasie i uważasz, że warto podzielić się tym z innymi?

Napisz krótką notatkę (do 4000 znaków), dodaj źródła i wyślij na adres janusz.goroll@gmail.com

Na pewno się odezwiemy, a najciekawsze notki opublikujemy w kolejnych numerach.

Ekspres Niemiecki nr 39, red. Janusz Gorol

Janusz Gorol – redaktor prowadzący – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Obecnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.