Instytut Wolności |Bezpieczna Przyszłość dla Polski |Polska-Ukraina. Rekomendacje na następne 25 lat. - Instytut Wolności

Polska-Ukraina. Rekomendacje na następne 25 lat.

Ekspertów, działaczy i dziennikarzy zapytaliśmy jakie zmiany Polska i Ukraina powinny wprowadzić, by stosunki między tymi krajami w ciągu następnych dwudziestu pięciu lat uległy poprawie.

Zbigniew Parafianowicz, Dziennik Gazeta Prawna

 

Musimy wykazać się większą pokorą w poznawaniu Ukrainy. Powinniśmy też zająć się pracą organiczną – zbierać i systematyzować informacje. Polska polityka wobec Ukrainy powinna być uprawiana w oparciu o twarde dane, a nie nasze wyobrażenia i dobre chęci.

Dziś jesteśmy w dobrym momencie, by zacząć budować stosunki polsko-ukraińskie na solidnych podstawach i na bardziej realistycznym podejściu do tego, co o sobie nawzajem wiemy i co możemy sobie zaoferować. Czas po Majdanie, nowe otwarcie na Ukrainie powinniśmy potraktować jako szansę na nowe poznanie naszego dużego i ważnego sąsiada.

 

Michał Potocki, Dziennik Gazeta Prawna

 

Po pierwsze, państwo musi zwiększyć finansowanie dla jednostek analitycznych zajmujących się naszym bliskim sąsiedztwem, nie tylko Ukrainą. Ważna jest również Białoruś, gdyż poziom niewiedzy na jej temat jest u nas porażający. Po drugie, powinniśmy się skupić na dofinansowaniu i profesjonalizacji polskiej służby dyplomatycznej, szczególnie pod kątem promocji eksportu i inwestycji. Po trzecie, potrzebujemy mniej rozmów ideowych o strategicznym partnerstwie, a więcej konkretnych działań.
Naszym podstawowym celem jest zakorzenianie Ukrainy w Europie. Powinno się to odbywać nie tylko poprzez wspieranie tamtejszych reform i walki z korupcją, ale również wiązanie Ukrainy z naszym regionem w zakresie infrastruktury. Temu może służyć łączenie korytarzy transportowych czy też budowa interkonektora gazowego, o którym mówi się od wielu lat.

 

Przemysław Żurawski vel Grajewski

Najważniejszym zadaniem bieżącym jest stworzenie wspólnego polsko-ukraińskiego sztabu kryzysowego do likwidacji ewentualnych prowokacji rosyjskich w stosunkach polsko-ukraińskich. Pamięć o sposobie sprowokowania II wojny czeczeńskiej (zamachy bombowe zorganizowane przez FSB na bloki mieszkalne w miastach rosyjskich, o których przeprowadzenie oskarżono Czeczeńców) nie pozwala nam na wykluczenie żadnego scenariusza.

Rosyjska zdolność do toczenia wojny hybrydowej nie jest figurą retoryczną – nie możemy pozwolić, by nas zaskoczono.

 

Rosyjska zdolność do toczenia wojny hybrydowej nie jest figurą retoryczną – nie możemy pozwolić, by nas zaskoczono.
Z zagrożeniem tego typu nie możemy radzić sobie każdy osobno, albo wyjaśniać sobie nawzajem sytuację od zera, gdy akt taki już nastąpi. Linie komunikacyjne, procedury i zgrany zespół ludzi nawzajem sobie ufających muszą być przygotowane i wypracowane wcześniej i reagować natychmiast. Rosyjska zdolność do toczenia wojny hybrydowej nie jest figurą retoryczną – nie możemy pozwolić, by zaskoczono nas nieprzygotowanych.
Ważnym zadaniem jest dla nas budowanie lobby propolskiego na Ukrainie, na przykład poprzez upowszechnienie wymiany studenckiej. Osoby, które skończą u nas studia dowiedzą się czegoś o Polsce i będą czuły się emocjonalnie związane z krajem swojej młodości i studiów. Taka grupa może za kilkanaście lat stanowić element polskiego wpływu politycznego, mentalnego i kulturalnego. Z drugiej strony, umożliwi to Polakom poznanie obecnego pokolenie Ukraińców, takiego, jakim jest w rzeczywistości. Kontakt z żywym człowiekiem będzie najlepszym remedium na upiory przeszłości. Dzięki nawiązaniu międzyludzkich kontaktów będziemy mogli zmniejszyć ryzyko rosyjskich prowokacji i ich wpływu na stosunki polsko-ukraińskie.

W dziedzinie wojskowej, pomoc medyczna dla żołnierzy ukraińskich rannych w walkach z Rosjanami ma obok wymiaru humanitarnego, także wymiar szkoleniowy. Wojsko Polskie cierpi na brak wykształconego personelu medycznego. Do ekspedycji afgańskiej kontraktowaliśmy właśnie ukraińskich lekarzy wojskowych. Dziś opieka medyczna nad rannymi żołnierzami ukraińskimi jest jednocześnie doskonałą okazją do zdobycia przez naszych lekarzy doświadczenia w radzeniu sobie z obrażeniami pola walki. Osobnym zagadnieniem jest potrzeba stworzenia polsko-ukraińskiego banku krwi. Bliskość obu narodów powoduje, że częstotliwość występowania tych samych grup krwi w Polsce i na Ukrainie jest podobne (odmiennie niż np. w Polsce i w Portugalii). W warunkach pokoju nie ma to znaczenia, ale na wypadek wojny, przy masowym zapotrzebowaniu, byłoby bardzo użyteczne.

Musimy również systematycznie pracować nad dobrym rozpoznaniem rzeczywistości, by nie tkwić w skamieniałych pojęciach. Jednym z błędów ukraińskich było uznanie, że polskie wsparcie było dane raz na zawsze i bezwarunkowo. Natomiast polskie wyobrażenie o ukraińskiej rzeczywistości i mentalności nie powinno się opierać na obrazie sprzed siedemdziesięciu lat, tak, jakby nic się przez ten czas nie zmieniło. Nie ma już polsko-ukraińskich terenów mieszanych, nie rywalizujemy o nie. Urodziły się nowe pokolenia, które mają inne problemy niż ich dziadkowie.

Maria Przełomiec

Planując politykę wobec Ukrainy na najbliższe lata, musimy przede wszystkim zdecydować, jakie są nasze cele strategiczne. Należy określić, co powinno być dla nas istotniejsze – czy mamy skupić się na promowaniu naszej wizji polityki historycznej, czy na dążeniu do tego, by Polska była otoczona przez stabilne i dobrze funkcjonujące państwa. Moim zdaniem, naszym priorytetem powinno być wspieranie budowy demokratycznej Ukrainy.

Wydaje mi się, że nie dysponujemy żadną stałą strategią na rozwiązanie sporów o pamięć.

Podstawową kwestią utrudniającą dziś nasze stosunki jest historia. Musimy się jak najszybciej uporać ze związanymi z tym problemami. Wydaje mi się, że nie dysponujemy żadną stałą strategią na rozwiązanie sporów o pamięć. Od dłuższego czasu działamy od przypadku do przypadku, a polityka państwowa polega na reagowaniu na potrzeby elektoratów kolejnych partii.
Przez ostatnie 25 lat odkładaliśmy prawdziwą dyskusję o historii, a teraz próbujemy narzucić Ukrainie swoją wizję. W efekcie wśród Ukraińców występuje efekt obronny, co uniemożliwia rozmowę o prawdziwym przebiegu wydarzeń. Spór się zaostrza, a to utrudnia pracę przy wspieraniu ukraińskich dążeń do tworzenia demokratycznego i przejrzystego państwa.
Nie wiem, jak w tej chwili rozwiązać sprawę Wołynia. Być może warto wykorzystać pomysł jednego z ukraińskich publicystów, który postuluje powołanie międzynarodowej komisji. Na jej czele mógłby stanąć któryś ze znanych historyków np. Timothy Snyder, który zbrodnię wołyńską określa mianem jednej z największych nieszczęść XX wieku. W skład takiej komisji powinni wejść również prokuratorzy zajmujący się badaniem zbrodni ludobójstwa np. na Bałkanach. Jej werdykt wiele by nam powiedział i ostatecznie zakończył trudne dyskusje o historii.

Maciej Piotrowski
Bez sprawnego państwa ukraińskiego nie będzie bezpiecznej Polski

Polską polityką wschodnią rządziło do tej pory hasło: „bez niepodległej Ukrainy nie będzie wolnej Polski”. Patrząc na ostatnie 25 lat naszych stosunków musimy stwierdzić, że istnienie państwa ukraińskiego w dotychczasowym wyglądzie nie gwarantowało Polsce bezpieczeństwa – co najwyżej oddalało tylko w czasie i przestrzeni zagrożenie ze strony Rosji.
Oligarchiczna, skorumpowana Ukraina z niesprawnym aparatem urzędniczym, ledwo odbudowaną (po 2014 r.) armią i elitami, które kierują się prywatnym, klanowym interesem, w wątpliwy sposób gwarantowała polskie bezpieczeństwo.
Jak zmienić sytuację, by z istnienia państwa ukraińskiego Polska czerpała większe korzyści, niż tylko z jej funkcji jako tymczasowego bufora oddalającego rosyjską agresję? Czy możliwe jest doprowadzenie do sytuacji, w której Polska będzie rozwijać się, przede wszystkim ekonomicznie, dzięki współpracy z Ukrainą?

Wydaje się, że będzie to realne tylko wtedy, gdy Ukraina stanie się państwem sprawnym, dobrze zarządzanym. Będzie tak wówczas, gdy na pierwszy plan wyjdą nowe ukraińskie elity.
Są do tego mocne podstawy – Majdan 2013-14 pozostawił po sobie zarówno osobistości, jak i grupy, które mają pomysł, jak stworzyć nową Ukrainę. Jedynie część z nich zdobyła pewne wpływy – to ci, których nie pochłonęła wojna z Rosją i nie zniechęcili się po pierwszym starciu ze starymi elitami. Obiecujące osoby gromadzą się między innymi wokół Ruchu Nowych Sił, Demokratycznego Sojuszu (DemAliansu), partii Siła Ludzi, parlamentarnej grupy Eurooptymiści, czy też środowiska Reanimacyjnego Pakietu Reform. Na Ukrainie powstaje również coraz więcej think-tanków i organizacji pozarządowych z prawdziwego zdarzenia, a także profesjonalnych i niezależnych mediów.

Wiedząc, że młodzi, aktywni ludzie w końcu zdobędą większy wpływ na kształtowanie ukraińskiej polityki, powinniśmy mieć plan ich wsparcia, utrzymania z nimi kontaktu.

Nie zreformujemy za Ukraińcom ich państwa, nie zdobędziemy za nowe elity władzy. Jednak wiedząc, że młodzi, aktywni ludzie w końcu zdobędą większy wpływ na kształtowanie ukraińskiej polityki, powinniśmy mieć plan ich wsparcia, utrzymania z nimi kontaktu. Naszym stałym zadaniem powinno być pomaganie im w zdobywaniu nowych kompetencji, rozwijaniu się. Powinniśmy utrzymywać z nimi bezpośredni kontakt, zwiększać ich wiedzę o Polsce, tak, by byli świadomi polskiego interesu państwowego, naszej wrażliwości (szczególnie dotyczącej spraw historycznych), ale też, by wiedzieli jak budować siłę i rozumieć potrzeby własnego kraju. Jeżeli pomożemy młodym ukraińskim elitom w budowie stabilnego, sprawnego państwa, to polskie bezpieczeństwo i ekonomia tylko na tym skorzysta.

Nadija Kowal, Ukraiński Instytut Przyszłości i Rada Polityki Międzynarodowej „Ukraiński Pryzmat”
Musimy zbudować solidne podstawy instytucjonalne dla współpracy

W ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia z pełnym fiaskiem dotychczasowej polityki pojednania. Pokazuje to konieczność wytworzenia nowego podejścia do załagodzenia problemów historycznych, a także szerszego przeglądu priorytetów, instytucji i metod wzajemnej współpracy. Przykładowo, bez wątpliwości Polacy i Ukraińcy odnieśli sukces we wspólnym tworzeniu niezwykle licznych projektów literackich, wydawniczych, stypendiów naukowych. Jednak taka współpraca odbywa się w dosyć wąskim, zamkniętym i samoodtwarzającym się gronie inteligentów. Wymiar, w którym warto byłoby podjąć działania, co pomogłoby pokonać stereotypy, to wzmocnienie wzajemnej wiedzy o współczesnej Polsce i Ukrainie z wykorzystaniem kultury masowej – muzyki, kinematografii, seriali.

Przy stosunkowo niskim stopniem wiedzy o Polsce, zasadach jej funkcjonowania, jej kulturze i priorytetach, którymi się kieruje Polska cieszy się niezwykle wysoką sympatią nad Dnieprem.

Na Ukrainie mamy do czynienia z pewnym paradoksem. Przy stosunkowo niskim stopniem wiedzy o Polsce, zasadach jej funkcjonowania, jej kulturze i priorytetach, którymi się kieruje Polska cieszy się niezwykle wysoką sympatią nad Dnieprem. Badania IRI z października 2016 pokazały, że jest to najbardziej lubiany przez Ukraińców kraj. Jednak tej sytuacji nie należy przyjmować jako pewnik. Toksyczny wpływ dyskusji historycznych z ostatnich miesięcy może przynieść swoje negatywne efekty już niedługo.

Dotąd polsko-ukraińskie stosunki zależały od osobistych relacji między prezydentami naszych państw, mniejsze znaczenie miały natomiast inne instytucje. Niestety stosunki Poroszenko-Duda nie są zbyt dynamiczne. Dlatego też z nową siłą zjawia się zadanie budowy systemowej, instytucjonalizowanej podstawy dla współpracy.Na poziomie ekonomicznym o szczególnych osiągnięciach czy przełomach mówić trudniej. Ambitne cele, które jeszcze w 1993 r. zapowiadała Hanna Suchocka mówiąc, że jeśli historia nas dzieli, to ekonomia nas połączy – po 23 latach są nadal niezrealizowane. Główna nadzieja na przełom związana jest z maksymalnym wykorzystaniem możliwości, które daje implementacja Umowy Stowarzyszeniowej i strefy wolnego handlu połączone z większym zaangażowaniem polskich inwestorów do procesów prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw na Ukrainie.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.