Pogarszające się relacje chińsko-amerykańskie – nowe wydanie Ekspresu Amerykańskiego

Ekspres USA nr 40, red. Anna Bielecka

W najnowszym numerze Ekspresu Amerykańskiego:

  1. Pogarszające się relacje chińsko-amerykańskie

  2. Eksperci o konflikcie pomiędzy USA a Chinami: nikt nie wyjdzie z niego jako zwycięzca

  3. Amerykańscy lekarze apelują do Trumpa

  4. Covid-19 i byli członkowie ISIS zagrażają amerykańskiej misji w Syrii

  5. Kontrowersje wokół filmu o Normie McCorvey


Pogarszające się relacje chińsko-amerykańskie

Wzajemne obwinianie się USA i Chin o pandemię koronawirusa odnowiło spory pomiędzy mocarstwami. Prezydent Trump stwierdził, że patogen koronawirusa pochodzi z laboratorium w Wuhan, podczas gdy przedstawiciele chińskiego rządu przedstawili tezę, że wirus został przywieziony do kraju przez amerykańskie wojsko.

Trump zasugerował, że strona chińska jest winna pandemii, więc może nałożyć na nią więcej taryf. Tak też zrobił – jego administracja ograniczyła kolejne możliwości współpracy koncernu Huawei z amerykańskimi firmami.

Rząd komunistyczny zasugerował, że również odpowie restrykcjami dla amerykańskich firm produkujących w Chinach (m.in. Apple, Qualcomm, Cisco i Boeing), poszerzając o nie swoją czarną listę, oficjalnie zwaną „listą podmiotów, na których nie można polegać”.

Kolejnym punktem zapalnym w relacjach pomiędzy mocarstwami jest niedawne działanie prawodawców amerykańskich, agencji rządowych i giełd papierów wartościowych. Dostęp firm chińskich do amerykańskich rynków kapitałowych został ograniczony. Biały Dom wprost ostrzega, że inwestowanie w chińskie przedsiębiorstwa stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Bezpośrednim powodem takich działań jest skandal związany z chińską firmą Luckin Coffee, która fałszowała swoje przychody. Gdy to wyszło na jaw, jej akcje na giełdzie amerykańskiej spadły o 75% i w końcu została ona skreślona z listy spółek notowanych na giełdzie. W całej sprawie chodzi o to, że rząd chiński nie pozwala przeprowadzać audytów firm zarejestrowanych w Chinach i Hong Kongu zewnętrznym podmiotom. Firmy te dotychczas mogły więc wchodzić na giełdy amerykańskie, nie podlegając żadnemu nadzorowi amerykańskiemu, i sprzedawać swoje udziały w przedsięwzięciach o niejasnej wartości. Od teraz będą obowiązywać ograniczenia w tym zakresie.

Ponadto obecnie wystarczyłby tylko jeden głos w amerykańskim senacie aby zablokować ustawę. Jednak taka sytuacja nie miała miejsca. Żaden z senatorów nie chce być widziany jako popierający Chiny, gdyż byłoby to polityczne samobójstwo. Nowe prawo popierają więc zarówno demokraci, republikanie, jak i prezydent Trump.

Amerykanie są zdania, że „zimna wojna technologiczna” już trwa – papiery wartościowe są tylko jednym z jej elementów. Ostatnie działania Amerykanów zwiększają ryzyko powrotu ostrej wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami, co wpłynie na gospodarkę światową, już i tak poważnie osłabioną pandemią.

Źródła: CNN (1, 2, 3, 4).


Eksperci o konflikcie pomiędzy USA a Chinami: nikt nie wyjdzie z niego jako zwycięzca

Sytuację na linii Waszyngton – Pekin oraz narastający konflikt pomiędzy mocarstwami skomentował ostatnio profesor Graham Allison z Harvard’s Douglas Dillon School of Government. Allison był zastępcą sekretarza obrony za czasów administracji Clintona oraz specjalnym doradcą sekretarza obrony w administracji Ronalda Reagana.

Profesor stwierdził, że relacje i nastroje pomiędzy USA a Chinami oraz ruchy ośrodków władz tych krajów zmierzają do pogłębienia konfliktu pomiędzy nimi. Wynikiem takiego stanu rzeczy będzie sytuacja, w której każdy z tych graczy straci. Jednym z czynników powodujących zaognienie relacji jest fakt, że zarówno Donald Trump w Stanach Zjednoczonych, jak i Xi Jinping w Chinach starają się utrzymać władzę wewnętrzną  w czasie szalejącej pandemii koronawirusa, która niszczy gospodarki obu krajów.

Zaostrzająca się rywalizacja pomiędzy mocarstwami może unicestwić wysiłki podjęte  w ramach tzw. fazy pierwszej porozumienia handlowego i doprowadzić do dalszej eskalacji oskarżeń o odpowiedzialność za wybuch i przebieg pandemii.” – wyjaśnia Allison.

Poparciem tezy profesora są wyniki analiz innych ekspertów amerykańskich, którzy twierdzą, że Chiny, z uwagi na straty gospodarcze spowodowane pandemią, będą miały trudności z wypełnieniem zobowiązań wynikających z porozumienia. Jednym z takich zobowiązań jest deklaracja Chin, że nabędą amerykańskie produkty i usługi o łącznej wartości 200 miliardów dolarów do końca 2021 roku. Jak wskazują ci sami eksperci, ten cel byłby dla Chin wyzwaniem nawet przed wybuchem pandemii.

Pojawiły się więc głosy, że narastające napięcie pomiędzy mocarstwami doprowadzi do nowej Zimnej Wojny. Z tym twierdzeniem nie zgadza się jednak Cheng Li z amerykańskiego think tanku Brookings Institution, który uważa, że zarówno Chiny, jak i USA nie są gotowe na taki krok, nawet w sytuacji gdy stosunki pomiędzy tymi krajami uległy tak znaczącemu pogorszeniu na przestrzeni ostatnich miesięcy.

Nie sądzę by przywódcy obu stron byli naprawdę gotowi na doprowadzenie do takiej odsłony konfliktu. Uważam, że taka Zimna Wojna byłaby druzgocąca dla nas wszystkich       i żadne z mocarstw nie wyszło by z niej zwycięsko. Tej wojnie zdecydowanie należy zapobiec.” – konkluduje Cheng Li.

Źródło: CNBC


Amerykańscy lekarze apelują do Trumpa

Amerykańscy lekarze wystosowali list do prezydenta USA, w którym wyrażają swoje zaniepokojenie obecnym sposobem walki z koronawirusem. Ich zdaniem kraj powinien zostać ponownie otwarty, w przeciwnym razie dojdzie do sytuacji, w której liczba poszkodowanych będzie tak duża, że nie da się już wszystkim pomóc.

Lekarze piszą w liście o milionach Amerykanów, których zdrowie jest poważnie zagrożone w związku z zamknięciem kraju. Wielu Amerykanów może nie dowiedzieć się o różnych poważanych chorobach, ponieważ nie będą mieć możliwości aby dotrzeć do lekarzy. Ponadto dziesiątki milionów obywateli częściej sięga po używki i nie płaci czynszu. Pogorszyły się także relacje rodzinne. Linie telefonów zaufania są oblegane przez dzwoniących.

Zdaniem lekarzy utrzymanie obecnego stanu w kraju doprowadzi do obniżenia poziomu życia dla milionów Amerykanów. Wiążą oni biedę i niepewność finansową ze złym stanem zdrowia. Wielu Amerykanów dotknie alkoholizm, narkomania, bezrobocie, bezdomność, przemoc oraz inne problemy zdrowotne.

Obecnie trwa w Stanach Zjednoczonych debata czy znieść ograniczenia szybko, ze względu na gospodarkę, czy wolno i ostrożnie by uniknąć ofiar śmiertelnych spowodowanych koronawirusem.

Źródło: FoxNews; The Washington Times


Covid-19 i byli członkowie ISIS zagrażają amerykańskiej misji w Syrii

Pandemia Covid-19 ma coraz większy wpływ na amerykańskie interesy także w innych częściach świata. Jak donoszą źródła wojskowe, szczególnym zagrożeniem stają się przeludnione więzienia w północno-wschodniej Syrii, gdzie osadzeni są byli członkowie ISIS.

Według dziennika The New York Times w więzieniach w północnej Syrii osadzonych jest ponad 10 000 byłych członków ISIS, z czego większość przebywa w więzieniu w Hasaka. Media donoszą, że w ostatnich tygodniach w tym zakładzie kilkukrotnie doszło do zamieszek, a dalsze zaognienie sporu grozi masową ucieczką więźniów.

Sytuację pogarsza jeszcze fakt, że syryjskie więzienia nie są przystosowane do przetrzymywania tak dużej liczby osadzonych. Choć jak dotąd nie stwierdzono w nich przypadków zakażenia koronawirusem, niskie standardy sanitarne w zakładach karnych grożą szybkim i niekontrolowanym rozprzestrzenieniem się choroby, co może przyczynić się do wybuchu kolejnych zamieszek.

Sytuacja w syryjskich więzieniach jest kolejnym powodem do zmartwień amerykańskich dowódców na Bliskim Wschodzie po wznowieniu aktywności ISIS oraz coraz większej obecności rosyjskich wojsk na terenie Syrii. W połączeniu ze znacznym zmniejszeniem kontyngentu amerykańskich wojsk w 2019 roku, okoliczności te stawiają pod znakiem zapytania zdolności Amerykanów do utrzymania pokoju w Syrii.

Źródło: NY Times


Kontrowersje wokół filmu o Normie McCorvey

Film Nicka Sweeney’a „Aka Jane Roe”, którego premiera odbyła się 22 maja br., zelektryzował opinię  publiczną w Stanach Zjednoczonych, sugerując że zmiana poglądów ikony sporu o aborcję, Normy McCorvey, nie była szczera.

Zmarła w 2017 roku Norma McCorvey, anonimowa powódka w procesie Roe vs Wade, jest kluczową postacią dla zrozumienia jednego z najgorętszych sporów w amerykańskim społeczeństwie. W 1970 roku pozwała ona stan Teksas, domagając się uznania za niekonstytucyjne przepisów, które uniemożliwiły jej dokonanie aborcji. Na kanwie jej sprawy w 1973 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał, że na mocy Konstytucji Stanów Zjednoczonych kobiety mają prawo do legalnego przerywania ciąży przez cały jej okres, a rząd może wprowadzić pewne ograniczenia tylko w drugim lub trzecim trymestrze ciąży. Na skutek tego orzeczenia Stany Zjednoczone przez wiele lat miały najbardziej liberalne przepisy aborcyjne na świecie, a sama McCorvey stała się ikoną ruchu pro-choice.

W 1995 roku McCorvey stała się z kolei ikoną środowisk pro-life, po tym, jak przyznała się do zmiany poglądów i zadeklarowała, że będzie domagać się delegalizacji aborcji. W kolejnych latach była ona jedną z najważniejszych postaci tego środowiska, będąc najważniejszym mówcą wielu antyaborcyjnych wieców.

Film Sweeney’a sugeruje, że za rzekomą przemianą z 1995 roku nie stała zmiana poglądów, lecz kwestie finansowe. W filmie nagranym tuż przed śmiercią McCorvey w 2017 roku, mówi ona, że jej przemiana od początku „była grą”, a zgodziła się promować poglądy pro-life ze względu na finansową zachętę.

„Byłam grubą rybą. Ja wzięłam ich pieniądze, a oni postawili mnie przed kamerą i instruowali co mam mówić. I to właśnie mówiłam.” – powiedziała McCorvey w dokumencie, oświadczając jednocześnie, że w rzeczywistości nie zmieniła swoich poglądów.

Premiera filmu Sweeney’a spowodowała, że na nowo rozgorzał jeden z najostrzejszych sporów światopoglądowych w Stanach Zjednoczonych. Zbiegło się to w czasie z oczekiwaną decyzją Sądu Najwyższego o przyjęciu do rozpoznania spraw tzw. „Heartbeat bills – ustaw stanowych poważnie ograniczających prawo do aborcji od momentu wykrycia bicia serca nienarodzonego dziecka. Eksperci przewidują, że kwestia ta może zostać wykorzystana przez obu kandydatów w kampanii poprzedzającej nadchodzące wybory prezydenckie.

Źródło: Chicago Tribune


Numer przygotowali:

Anna Bielecka (redaktor prowadząca) – medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Daniel Baldys  – absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a także Uniwersytetu Ritsumeikan w Kioto (na stypendium ufundowanym przez rząd Japonii). Studiował na Uniwersytecie w Bolonii. Pasjonat stosunków międzynarodowych i języka angielskiego. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Damian Piłat – prawnik. Pracownik międzynarodowej firmy doradczej. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Jakub Turkowski – aplikant radcowski. Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. Studiował na Uniwersytecie w Walencji i Uniwersytecie Arystotelesa w Salonikach. Współpracownik serwisu Duel Amical. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Ekspres USA nr 40, red. Anna Bielecka

Anna Bielecka - redaktor prowadząca, medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.