Niemieckie szkoły w czasie epidemii – nowe wydanie Ekspresu Niemieckiego

Ekspres Niemiecki nr 35, red. Janusz Gorol

Uczniowie w Niemczech wracają do szkół, ale wciąż panuje obawa, czy odmrażanie gospodarki nie spowoduje drugiej fali zachorowań. O tym, a także o tym kto zyskuje na pandemii, przeczytacie w najnowszym Ekspresie Niemieckim.

Tematy najnowszego wydania Ekspresu Niemieckiego:

  1. Niemieckie szkoły w czasie epidemii
  2. Obawa przed drugą falą zachorowań
  3. Popularność Angeli Merkel w czasie epidemii
  4. Zadłużenie publicznego i poziom stóp procentowych
  5. Niemiecko-francuska przyjaźń
  6. Wzrasta popyt na BIO
  7. Zieloni tracą w sondażach

Pierwszy tydzień w szkole po sześciotygodniowej przerwie

Kontrole w toaletach, nowe rozkłady zajęć i obowiązkowe maseczki, czyli realia powrotu uczniów do niemieckich szkół, opisuje trzech nauczycieli na łamach Franfurter Algemaine Zeitung.

Wszyscy nauczyciele podkreślają, jak wielkie mieli obawy przed powrotem do szkoły, jednak z perspektywy minionego tygodnia pozytywnie oceniają zarówno przygotowanie dyrektorów oraz dyscyplinę i zrozumienie wśród samych uczniów.  „To była niezwykła sytuacja, kiedy siedziałem przed uczniami i widziałem ich w maskach przede mną” opisuje nauczyciel angielskiego w jednym z niemieckich liceów. W jego zajęciach uczestniczy 23 uczniów, przydzielonych do dwóch różnych klas lekcyjnych, a wykład prowadzony jest jednocześnie. W momencie kiedy jedna grupa ma zadania do wykonania, tłumaczy coś drugiej i na odwrót.

Zgodnie z zaleceniami „podzieliliśmy klasy na cztery różne grupy, które znajdują się przy pięciu różnych wejściach o określonej godzinie, każda w odstępie półgodzinnym. Ci sami uczniowie zawsze zaczynają o danej godzinie i wchodzą określonym wejściem. Jesteśmy zobowiązani do noszenia masek w całym budynku. Działa to całkiem dobrze. Najtrudniej jest z zachowaniem odległości. Jest też tendencja do zdejmowania masek. Jesteśmy zobligowani do zwracania uczniom na to uwagi. Nie robię tego zbyt surowo. W każdym razie wiem, że spotykają się po szkole.” Opowiada drugi, uczący matematyki w szkole ogólnokształcącej.  W szkole nie ma też przerw na podwórku, spędzane są one w salach z pootwieranymi oknami.

Wszyscy komentują, że nie jest to szkoła jaką znają. Normalne życie, przynajmniej do wakacji jest wykluczone.

Źródło: FAZ


Czy Niemcy czeka druga fala zachorowań?

Od Wielkiego Piątku liczba nowych zachorowań w Niemczech mocno spadła i mieści się w zakresie dwucyfrowym. Spada też liczba hospitalizowanych, a wskaźnik reprodukcji spadł poniżej 0,6. Jednak coraz częstsze zdjęcia dużych skupisk w parkach i supermarketach, a także osób nieprzestrzegających zasady zasłaniania twarzy, zwiększa obawę, że wkrótce nadejdzie nowa fala zachorowań.

Elisalex Henckel w swoim tekście w Die Welt wskazuje, że „tęsknota za normalnością coraz bardziej zastępuje lęk przed infekcją.” Niemcy wprowadziły restrykcje już w połowie marca i udało się dzięki temu skutecznie zahamować wzrost zachorowań. W szczycie epidemii codziennie odnotowywano 6 tysięcy nowych przypadków, ale ostatnio liczba ta spadła poniżej 1500 dziennie. Rząd Niemiec postanowił o zniesieniu części restrykcji.

W tym tygodniu zdecydowano już o otwarciu małych sklepików. Od poniedziałku ma nastąpić kolejne poluzowanie. Tym razem będą otwarte place zabaw, kościoły i muzea. Poszczególne landy pracują również nad planami ponownego otwarcia restauracji i stadionów.

Helge Braun, szef Urzędu Kanclerza Federalnego zapowiedział jednak, że część restrykcji, jak konieczność noszenia maseczek w sklepach i transporcie zbiorowym czy nakaz zachowywania półtorametrowej odległości od innych, będą obowiązywać co najmniej do 10 maja. Na powrót koncertów, meczy z kibicami czy podobnie dużych imprez zbiorowych Niemcy poczekają co najmniej do końca sierpnia. Dodał, że luzowanie kolejnych restrykcji będzie zależeć od liczby kolejnych infekcji.

Także kanclerz Merkel ostrzegła podczas posiedzenia premierów landów, że niemieccy obywatele nie mogą zapomnieć o nadal istniejącym niebezpieczeństwie. Stwierdziła, że jeśli zignorują zasady bezpieczeństwa, to ich kraj może czekać kolejna duża fala infekcji i dotychczasowe wysiłki spełzną na niczym.

W Niemczech zdiagnozowano ponad 165,6 tysięcy infekcji (stan na 04.05.2020) koronawirusem, co jest szóstym wynikiem na świecie. Liczba ofiar śmiertelnych jest jednak znacznie mniejsza niż chociażby we Francji czy Wielkiej Brytanii i wynosi trochę ponad 6800 osób.

Źródło: DW ; FAZworldmeters.info


Dzięki wirusowi Angela Merkel znów na topie, czy to pozwoli jej zdobyć piątą kadencję?

Cieszmy się, że mamy takiego kanclerza” miał powiedzieć Hoorst Seehofer, federalny minister spraw wewnętrznych. Jego zdaniem Angela Merkel, dzięki swojej postawie jest coraz bardziej chwalona za to, jak radzi sobie z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa.

Seehofer opisał, że doskonała współpraca zarówno z rządem jak i premierami poszczególnych krajów jest możliwa dzięki „strategicznemu przywództwu” Merkel. Jego zdaniem za kulisami toczy się dyskusja o możliwej piątej kadencji dla pani kanclerz.

65-letnia Angela Merkel w październiku 2018 zrezygnowała z funkcji przewodniczącego CDU i ogłosiła, że nie będzie chciała kandydować na kolejną kadencję stanowiska kanclerza.

Źródło: GMX


Gerald Braunberger pisze na łamach FAZ o sporze na temat zadłużenia publicznego i poziomu stóp procentowych

Czy zwiększenie długu publicznego może pomóc oszczędzającym? Niemieccy ekonomiści od lat dyskutują o szkodliwości ujemnych stóp procentowych i nierentowności lokat. Wybuch aktualnego kryzysu i gotowość rządów do gwałtownego podniesienia długu publicznego w celu zwalczania konsekwencji gospodarczych przyćmiły debatę, która wcześniej była bardzo burzliwa wśród niemieckich ekonomistów, ale która wkrótce ponownie może wrócić. Chodzi o powody bardzo niskich stóp procentowych i ich możliwe konsekwencje dla polityki.

Gerald Branburger pisze, że dotyczy to sytuacji, w której stopy procentowe są niższe od tempa wzrostu gospodarczego, a ludziom trudno jest zapewnić sobie odpowiedniego zabezpieczenia na starość, ponieważ brakuje im bezpiecznych inwestycji. Ekonomiści nazywają taką sytuację „dynamiczną nieefektywnością”. Pionierskie prace na ten temat zostały już napisane ponad pół wieku temu przez laureatów Nagrody Nobla Paula Samuelsona i Petera Diamonda.

W Niemczech tematem tym zajmował się ostatnio głównie Carl Christian von Weizsäcker (ekonomista, aktualnie Senior Resarch Fellow w Instytucie im. Max Plancka) wskazując na możliwości trwałej, a nie tylko krótkoterminowej sytuacji „dynamicznej nieefektywności”.  Von Weizsäcker twierdzi, że między innymi ze względów demograficznych, skłonność ludzi do oszczędzania powoduje ujemne stopy procentowe. Podstawowe pytanie jakie zadają sobie dziś ekonomiści brzmi: czy sytuacja trwałej „dynamicznej nieefektywności” jest zgodna z ideą gospodarki rynkowej?

Obecnie debata ta została zepchnięta na drugi plan ze względu na gwałtowny wzrost długu publicznego. Jednak dyskusja o tym, co napędza stopy procentowe, nie zdezaktualizowała się wraz z obecnym kryzysem. Będzie ona jeszcze bardziej aktualna w perspektywie wychodzenia z kryzysu. Ekonomiści już dyskutują o tym, co kryzys robi ze stopami procentowymi. Czy gwałtowny wzrost długu publicznego powoduje wzrost stóp procentowych? Jaka jest rola polityki pieniężnej w tym zakresie? Czy deflacja lub inflacja jest bardziej prawdopodobna i która jest większym zagrożeniem?

Źródło: FAZ


Co się stało z niemiecko-francuską przyjaźnią?

Piętnastu alzackich parlamentarzystów napisało „z głęboką troską” list do kanclerz Angeli Merkel zadając pytanie o niemiecko-francuską przyjaźń. Skarżą się oni na dyskryminację Francuzów w Niemczech i zbyt długo zamknięte granice.

Francuscy parlamentarzyści ostrzegali w swoim liście, że mieszkańcy Alzacji są coraz bardziej nerwowi i nie rozumieją restrykcyjnych kontroli na kilku otwartych przejściach granicznych do Niemiec. „Co stanie się z umową z Aachen? Co stanie się z przyjaźnią francusko-niemiecką? ”- pytają.

Senator Claude Kern z centroprawicowej partii UDI, który był inicjatorem listu, wyraził zrozumienie dla zamknięcia granicy w pierwszej fazie epidemii w wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung. „Ale teraz jest niewielka różnica w procesie infekcji i nie ma powodu, by polityka zdrowotna utrzymywała zamknięte dwie trzecie przejść granicznych” powiedział Kern. Jak twierdzi, był zszokowany tym, jak bardzo Francuzi mogą się obecnie źle czuć w Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynacie. Każdy, kto ma francuską tablicę rejestracyjną, nie jest mile widziany w Niemczech.

Kern opisuje przypadek francuskiej księgowej ze Strasburga, która pracuje w niemieckiej firmie w Kehl i niedawno została zatrzymana w piekarni, ponieważ chciała kupić chleb. Wezwani policjanci poinstruowali ją, że Francuzom nie wolno robić zakupów żywności w Niemczech. Musiała również zapłacić grzywnę. Takie incydenty są obecnie codzienną rutyną dla osób dojeżdżających do pracy we Francji, którzy czują się jak „obywatele UE drugiej kategorii”.

Kern powiedział, że zawsze wierzył i popierał niemiecko-francuską współpracę w Alzacji, ale zaufanie to zostało teraz trwale zniszczone.

„Czuje się niesprawiedliwość” – piszą parlamentarzyści. Sygnatariuszami są socjaliści, wielu posłów z siostrzanej partii CDU / CSU, Les Républicains oraz członkowie partii prezydenckiej La République en marche.

Traktat z Aachen podpisany w styczniu 2019 roku przewiduje poprawę mobilności transgranicznej. Francusko-niemiecki Komitet Współpracy Transgranicznej zgodził się w zeszłym tygodniu na otwarcie kolejnych przejść granicznych. Francuscy uczniowie niemiecko-francuskiego gimnazjum we Fryburgu mogą ponownie od poniedziałku przekraczać granicę.

Ale kontrole graniczne są dużym obciążeniem. „Jeszcze przed wprowadzeniem swobodnego przepływu w strefie Schengen nie było tak wielu trudności”, powiedział Rémi Bertrand, prezydent Eurodystryktu Pamina, który obejmuje południowy Palatynat, Baden i Alzację. Sygnatariusze listu mają nadzieję, że kontrole graniczne nie zostaną przedłużone po 15 maja 2020 r. Francuskie przepisy dotyczące ochrony przed infekcjami należą do najsurowszych w Europie.

Źródło:  FAZ


Wzrasta popyt na BIO

Koronawirus zmienił mocno przyzwyczajenia żywieniowe. Brak możliwości jedzenia w restauracjach, spotkań z przyjaciółmi czy biznesowych lunchów sprawia, że oprócz jedzenia na wynos Niemcy skazani są na własne umiejętności gotowania. Jak jednak pokazują wstępne analizy świetnie sobie z tym radzą i coraz bardzie stawiają na zdrową żywność.

Na początku kryzysu, głównie wykupywano gotowe zupy i mrożonki w dyskontach, jednak wraz z upływem czasu tendencja mocno się zmienia. Sklepy oferujące zdrową ekologiczną żywność zanotowały od 30 do 60 procentowy wzrost obrotów w porównaniu z analogicznym okresem w zeszłym roku. Szczególnie popularne stały się zboża, kartofle i produkty mleczne. Potwierdza to Kristina Büttner, członek zarządu Alnatura, jednego z największych supermarketów organicznych w Niemczech – „ludzie chcą zdrowo przeżyć ten czas” – komentuje dla FAZ.

O bioiluzji i o niebezpieczeństwach związanych ze zmianami w rolnictwie pisze w swoim tekście Stefanie Diemand.

Źródło:  FAZ


Zieloni tracą w sondażach

Zaledwie w kilka tygodni od wybuchu pandemii Partia Zieloni zaczęła tracić przychylność wyborców. Jeszcze niedawno dzięki współdziałaniu bardzo popularnego duetu Roberta Habecka i Annali Baerbock niewiele tracili do CDU/CSU i zostawiali daleko w tyle SPD.

Partie Unii (CDU/CSU) z swoim duetem Merkel/ Söder, zdaniem większości Niemców dobrze radzą sobie z kryzysem. Podobnie też komentują to sami Zieloni wskazując, że zasadniczo kanclerz i jej rząd zrobili prawie wszystko dobrze. W ten sposób wyróżniają się pośród partii opozycyjnych które jak FDP krytykują Angelę Merkel lub jak AfD mówią, że jest to jeden wielki spisek.

Z tego powodu Zieloni nie są już postrzegani jako silna partia opozycyjna, ale jako nowy młodszy partner dla Unii.

Źródło:  FAZ


Twórz z nami Ekspres Niemiecki

Podoba Ci się co robimy? Chciałbyś/abyś zostać częścią naszej redakcji?

A może, przeczytałeś/aś coś ciekawego w niemieckiej prasie? Uważasz, że warto podzielić się tym z innymi?

Napisz krótką notatkę (do 4000 znaków), dodaj źródła i wyślij na adres janusz.goroll@gmail.com

Na pewno się odezwiemy, a najciekawsze notki opublikujemy w kolejnych numerach.

Ekspres Niemiecki nr 35, red. Janusz Gorol

Janusz Gorol – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Obecnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.