Czego biznes oczekuje od polityków – Biuletyn IW

Maciej Piotrowski

Coraz powszechniejsze jest przekonanie, że kapitał ma narodowość, a wspieranie rodzimych przedsiębiorstw leży w interesie państwa. Polsce jednak brakuje przejrzystych mechanizmów dialogu między środowiskami biznesowymi i politycznymi.

Dlatego w pierwszym wydaniu biuletynu Instytutu Wolności postanowiliśmy oddać głos czołowym polskim przedsiębiorcom i umożliwić im przedstawienie opinii publicznej swoich pomysłów na zmiany w polskiej gospodarce.

  1. Jakie modyfikacje prawa pomogą polskim przedsiębiorcom rozwijać się i prowadzić ekspansję zagranicą?
  2. Jakie problemy – prawne, społeczne, administracyjne – utrudniają to?
  3. Jak w tych kwestiach mogą pomóc politycy?

To pytania, które zadaliśmy szefom i właścicielom największych polskich firm pod koniec zeszłego roku na spotkaniu z politykami w Instytucie Wolności. Dziś – wybrane i autoryzowane wypowiedzi – prezentujemy Państwu. Chcemy bowiem, by stanowiły one przyczynek do zastanowienia się, na ile dotychczasowe posunięcia i plany rządu odpowiadają temu, czego potrzebują polscy przedsiębiorcy.

Komentują: Paweł Szataniak /Pamapol/, Wiesław Podraza /Sanplast/, Konrad Banecki /Chaber/, Tadeusz Nowicki /Ergis/, Jacek Szwajcowski /Pelion/, Tomasz Domogała /TDJ/, Ziemowit Słomczyński /SBB Energy/, Zdzisław Kiedacz /Fakro/, Krzysztof Zakrzewski/Domański, Zakrzewski, Palinka/, Marek Górski /Ergis/, Tadeusz Zysk /Zysk i S-ka/, Maciej Radziwiłł /PKP Energetyka/, Daniel Mzyk /Paged/, Ryszard Florek /Fakro/.


RYSZARD FLOREK (prezes firmy Fakro, stolarka budowlana):

  • Istotnym zadaniem, które powinno łączyć wielki biznes i świat polityki, jest budowanie kapitału społecznego, co należy rozumieć jako stworzenie wzajemnego zaufanie różnych grup społecznych. Jego zaistnienie odróżnia kraje bogate od biednych.
  • Zarówno sfery polityczne i biznesowe jak i ogół społeczeństwa powinny dostrzegać konieczność współpracy w ramach jednej wspólnoty gospodarczej. Taka świadomość wspólnych celów ma pomóc we wzmocnieniu polskiej konkurencyjności na rynku globalnym. Dziś poszczególne podmioty nie potrafią współpracować, walczą ze sobą, nie koordynują ze sobą swoich działań. Za budowanie kapitału społecznego odpowiedzialni są także politycy; ich wypowiedzi nie powinny antagonizować Polaków.
  • Podatek CIT mógłby zostać zwiększony, jednak nie powinien być pobierany od pieniędzy przeznaczanych na inwestycje (system ten stosowany jest w Estonii, Mołdawii, a zaraz po wojnie stosowany był w Niemczech, umożliwiając szybki rozwój; obecnie Niemcy stosują go wybiórczo dla swoich firm). Takie rozwiązanie wzmocniłoby możliwości polskich firm do rozwoju działalności z wykorzystaniem własnego kapitału.
  • Istnieje problem z uzyskaniem korzyści z efektu skali, który ogranicza możliwości konkurencyjne polskiego biznesu. Niskie koszty pracy nie rekompensują naszym firmom przewagi, które mają wielkie, zagraniczne koncerny, przez co szanse konkurowania są znikome. Wyrównać szanse mogłaby składka do polskiego budżetu pobudzająca konkurencyjność i zwiększającą możliwości rozwoju polskiej gospodarki, tzw. opłata od korzyści skali, nazywana inaczej opłatą równych szans.

PAWEŁ SZATANIAK (przewodniczący rad nadzorczej dwóch spółek giełdowych: PAMAPOL – branża spożywcza oraz Wielton SA – branża motoryzacyjna):

  • Należy zwrócić uwagę na problem wyczerpania się rezerw dla rozwoju polskiej gospodarki dotychczasowymi metodami. Konieczne jest podjęcie konkurencji nie tylko na rynku polskim, ale także europejskim, a nawet globalnym. Kluczowe w tej kwestii będzie stawianie na nowe technologie i produkty innowacyjne.
  • Przeszkodą dla rozwoju innowacyjności gospodarki będzie wyłączenie największych przedsiębiorstw z możliwości pozyskiwania funduszy unijnych z perspektywy 2014-2020. Dużo środków kierowanych jest do małych i średnich przedsiębiorstw, a polskie firmy, które potrafiły w ostatnich 20 latach rozwinąć się będą ich pozbawione.
  • W obecnej sytuacji można zdobyć środki na badania, czy też stworzenie demonstratora technologii. Jednak wymyślenie produktu to tylko początek – potrzebne są również fundusze na np. wyposażenie zakładów w nowe linie technologiczne. Należałoby więc pomyśleć nad zmianą podejścia w kwestii dystrybucji wsparcia unijnego.

WIESŁAW PODRAZA (założyciel grupy Sanplast, branża: wyposażenie łazienek; energetyka):

  • Polska powinna dążyć do uniezależnienia się od Rosji w zakresie surowców energetycznych, m.in. poprzez aktywne uczestnictwo w rynkach międzynarodowych, rozwój krajowego wydobycia, rozbudowę magazynów gazu, portów gazowych czy też systemów rurociągów.
  • Polscy przedsiębiorcy nie otrzymują wsparcia od państwa zarówno w przypadku inwestycji lokalnych, jak i ekspansji zagranicznej. Pomoc poprzez stworzenie systemu ulg podatkowych (np.: w zakresie reinwestycji zysków), znacznie przyśpieszyłoby rozwój polskich firm.
  • Jednym z istotnych czynników stymulujących rozwój gospodarki jest silny rynek kapitałowy. Państwo powinno stworzyć system zachęt podatkowych np.: zwolnienie z tzw. „podatku Belki” dochodów z długoterminowych inwestycji w akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych (np. powyżej trzech lat). Pomogłoby to przekierować oszczędności społeczeństwa z systemu bankowego (gdzie głównym beneficjentem dochodów z kapitału są banki i ich właściciele) na rynek kapitałowy, który w długim okresie oferuje znacznie wyższe stopy zwrotu bezpośrednim inwestorom indywidualnym niż lokaty bankowe. Jednocześnie takie działanie ułatwiłoby polskim przedsiębiorcom, cierpiącym na brak kapitału, dostęp do łatwiejszego i tańszego finansowania niż w bankach. Efektem takiego działania będzie tworzenie nowych miejsc pracy i wzrost zamożności Polaków.
  • Należy dokonać reformy systemu podatkowego, w tym jego znacznego uproszczenia: m.in. poprzez likwidację zwolnień lub wyłączeń podatkowych, ujednolicenie stawek VAT. Efektem tego będzie m.in. ograniczenie możliwości wyłudzania podatku VAT i spadek kosztów związanych z utrzymaniem aparatu skarbowego,
  • Problem jakości stanowionego prawa powinien być rozwiązany przez szersze włączenie do prac nad nim profesjonalistów, których w Polsce jest wielu. Zadaniem polityków miałoby być jedynie nakreślanie kierunku, w którym prawo powinno się rozwijać.

KONRAD BANECKI, (przewodniczący rady nadzorczej i główny udziałowiec firmy Chaber) :

  • Dawny monopol PRL-owskich spółdzielni Społem i GS w branży spożywczej przekształcił się w monopol firm zagranicznych. Równocześnie nie powstała żadna licząca się polska sieć handlowa;
  • W Niemczech sieci handlowe z rodzimym kapitałem wspierają tamtejszy przemysł i ograniczają dostęp do sklepów dla producentów zagranicznych, mimo że proponują oni produkty dobrej jakości.
  • Międzynarodowe sieci stawiają bariery przed polskim biznesem. Przedsiębiorca musi dokonać wielu opłat, by wejść na ten segment rynku i utrzymać się na nim, a przy tym nie ma żadnej gwarancji stabilności kontraktów z sieciami. Istnieje również problem dodatkowych haraczy od nieformalnych grup czy spółdzielni, które kontrolują możliwość wprowadzania towaru do sprzedaży,
  • Stosunki między dostawcami a sieciami sprzedaży można określić jako „feudalne”, umowy zakładają kary znacznie przewyższające wartość dostaw; przedsiębiorcy mają niewielkie szanse w sporach sądowych z międzynarodowymi korporacjami, a w momencie ich podjęcia są wykluczani z gry rynkowej.

TADEUSZ NOWICKI (prezes zarządu Grupy ERGIS)

  • Nie należy podnosić kwoty płacy minimalnej. Wzrost zarobków jest potrzebny, jednak proponowany przez polityków mechanizm jest nieodpowiedni. Powinno pamiętać się o założeniu, że wzrost płacy musi iść w parze ze wzrostem produktywności, a przede wszystkim wnoszenia przez pracownika wartości dodanej. Nieprawidłowe posunięcia w tej dziedzinie mogą doprowadzić do spadku konkurencyjności polskiej gospodarki i nieopłacalności relokacji działalności z zagranicy do Polski.
  • Sposób finansowania projektów innowacyjnych w Polsce jest niedoskonały. Powinien istnieć system podatkowy premiowania za inwestycje, który można oprzeć na rozwiązaniach funkcjonujących w niektórych krajach zachodniej Europy.
  • Nie istnieją mechanizmy, które mogłyby upewnić przedsiębiorców, że możliwy będzie dostęp do energii elektrycznej po właściwej cenie (firmy mocno odczuły ograniczenia zasilania latem 2015).
  • Państwo nie stworzyło odpowiednich pomysłów na działania dotyczące recyclingu. W Polsce poziom odzysku PET (najcenniejsze z ponownie wykorzystywanych tworzyw sztucznych) jest na poziomie 30%, średnia europejska wynosi 50%, a poziom niemiecki 90%.

JACEK SZWAJCOWSKI (założyciel i Prezes Zarządu spółki Pelion S.A, sektor ochrony zdrowia):

  • Musimy pamiętać o tym, że kluczową wartość w rozwoju przedsiębiorczości jest swoboda gospodarcza („nie ma przedsiębiorczości bez wolności”). Pozwala ona firmom rozwijać się, inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy.
  • Przejrzystość, otwartość i wzajemne zaufanie między obywatelem a władzą to podstawowe wartości pozwalające rozwijać się biznesowi. Istniejące u nas niestabilność i zmienność przepisów prawa wpływają negatywnie na możliwości rozwoju gospodarki, zmuszają przedsiębiorców do ograniczania działalności.
  • W zakresie ochrony zdrowia przepisy ograniczają konkurencję i powodują zamykanie się rynku aptecznego, wzrost cen leków i utrudnioną dostępność do nich oraz blokowanie innowacji.

TOMASZ DOMOGAŁA (właściciel i przewodniczący rady nadzorczej firmy TDJ):

  • Ważnym celem polskiej polityki gospodarczej powinno być zapewnienie tanich źródeł energii dla polskich przedsiębiorstw. Ceny przekładają się na konkurencyjność polskiej gospodarki i mają wpływ na sytuację wszystkich bez wyjątku firm w kraju,
  • Bezpieczeństwo i suwerenność energetyczna naszego kraju musi być zagwarantowana (wydarzenia na Ukrainie powinny wyczulić wszystkich na kwestię samodzielności w tej kwestii).
  • Polską energetykę należy oprzeć na węglu oraz nowoczesnych technologiach jego wydobycia i spalania. Pozwoli to na realizację wyżej wspomnianych celów – dostarczania gospodarce taniej energii w oparciu o własny surowiec przy jednoczesnym zmniejszeniu emisji CO2. Dzięki wdrożeniu innowacyjnych technologii wydobycia i poprawie efektywności wykorzystania węgla, powstaną rentowne kopalnie, zapewniające zarówno miejsca pracy, jak i bezpieczeństwo energetyczne.
  • Potrzebna jest stała, przewidywalna i konsekwentnie realizowana polityka w sektorze energetycznym. Musi być ona również jasno komunikowana – niepewność w tej kwestii paraliżuje zarówno decyzyjność wielu firm zaangażowanych w tę sferę, jak i środowiska naukowe czy pracownicze, które nie mogą być pewne tego, jak w przyszłości będzie się ona rozwijać i jakie działania mogą planować.
  • Nawet trudne i niewygodne wybory są lepsze niż brak decyzji. Należy podejmować konkretne działania, pamiętając przy tym o polityce opartej na dialogu.

MACIEJ RADZIWIŁŁ (przedsiębiorca i manager, przewodniczący Rad Nadzorczej PKP Energetyka):

  • Kwestię energii odnawialnej należy włączyć do strategii bezpieczeństwa państwa. OZE (m.in. biomasy, wiatr) to przyszłość polskiego sektora energetycznego ze względu na rozwój technologii związanych z wzrostem jej efektywności, możliwością gromadzenia energii w bateriach, a także spadkiem kosztów. Korzystanie z odnawialnych źródeł może być sposobem na rozwiązanie problemu wysokich cen energii dla odbiorców przemysłowych w Polsce (są one o 30% wyższe niż w większości krajów europejskich).
  • Istnieją problemy z przewidywalnością wsparcia rządowego dla przedsiębiorstw zajmujących się tą sferą gospodarki. Dotychczasowa polityka jest katastrofalna: preferencje otrzymały głównie wielkie elektrownie wodne będące współwłasnością państwa, nastąpiło też załamanie się cen zielonych certyfikatów.
  • Oparcie polskiego systemu energetycznego na węglu będzie rozwiązaniem kosztownym; polski węgiel będzie droższy niż na innych rynkach, co będzie oznaczać wysokie ceny energii dla polskiego przemysłu, co przełoży się na jego niską konkurencyjność.

ZIEMOWIT SŁOMCZYŃSKI (grupa SBB Energy):

  • Polska energetyka powinna być oparta na węglu jako tańszym (dwukrotnie niższe koszty niż w przypadku biomasy) i dostępniejszym źródle energii, którego nie można zastąpić gazem ani źródłami odnawialnymi. Wiatr czy fotowoltaika nie zapewniają wystarczającej ilości energii w Polsce, a jako źródła niestabilne i tak wymagają rezerwowania mocy w tradycyjnych technologiach.
  • Zapewnienie realnych cen energii to jedyny mechanizm, który może zapewnić prawidłowe funkcjonowanie polskiej energetyki. Należy pamiętać, że jedynie jedna trzecia końcowej ceny energii elektrycznej to cena wytwórcy (historycznie było to do 80%) –  reszta to koszt przesyłu i dystrybucji. Cena energii elektrycznej dla wytwórcy, która jest niższa od kosztów wytwarzania, nie pozwala na ekonomiczne uzasadnienie jakiegokolwiek przedsięwzięcia inwestycyjnego. Niestety z tego powodu bezpieczeństwo energetyczne Polski jest zagrożone.
  • Ustawa o zamówieniach publicznych jest skonstruowana wadliwie, generuje wysokie ceny usług. Rząd wprowadzając specjalne regulacje w związku z EURO 2012 przyznał tym samym, że w normalnym trybie niemożliwe jest jakościowe i terminowe wykonanie pewnych usług. Nie ma powodu, żeby EURO traktować priorytetowo w stosunku do pozostałych przedsięwzięć.
  • Organizowanie przetargów przebiega nieprawidłowo; zbyt długotrwałe i anulowane bez podania przyczyny procesy doboru ofert narażają przedsiębiorców na wysokie koszty przygotowania oferty. Nie istnieją mechanizmy domagania się ich zwrotu, ani instytucja, która reprezentowałaby oferentów w tym zakresie.

ZBIGNIEW KIEDACZ (radca prawny reprezentujący firmę Fakro):

  • Formalnie deklarowana równość w konkurowaniu między przedsiębiorcami pochodzącymi ze  „starych” i  „nowych” państw Unii Europejskiej nie istnieje; przepływ kapitału następuje właściwie tylko w jedną stronę. Polskie firmy natrafiają na szereg problemów administracyjnych i prawnych przy próbach ekspansji w Zachodniej Europie. Taka sytuacja nie ma natomiast miejsca podczas inwestowania przez zachodnie firmy w Polsce. Ten stan rzeczy hamuje rozwój polskiej gospodarki,
  • Struktury państwowe nie wspierają polskich firm próbujących konkurować z zagranicznymi. Polskie przedsiębiorstwa są na straconej pozycji w porównaniu z zachodnimi ze względu na korzyści osiągane z tytułu efektu skali. Dodatkowo zachodnie firmy nadużywają posiadanej pozycji dominującej i konkurują na nieuczciwych zasadach wobec polskich firm.
  • Powyższe problemy będą tylko narastać, gdy polska gospodarka będzie się rozwijać i coraz więcej firm będzie zainteresowanych wchodzeniem na zachodni rynek. Należy więc zastanowić się nad korzystaniem z dostępnych instrumentów kreowania polityki konkurencji tak, by stworzyć równe szanse dla wszystkich podmiotów.

KRZYSZTOF ZAKRZEWSKI (kancelaria Domański Zakrzewski Palinka):

  • Polscy prywatni przedsiębiorcy odnoszą już sukcesy w ekspansji zagranicznej, jednak dla nasilenia tego typu działalności niezbędna jest państwowa pomoc instytucjonalna (szczególnie wsparcie organizacyjne, ale również ułatwienia kredytowe czy gwarancje finansowe), która dotychczas była iluzoryczna. Bez tego Polsce nie uda się wyjść z tzw. pułapki średniego rozwoju.
  • Problemem jest dostępność środków na rozwój. Negatywnie na wyjście z tej sytuacji wpłynąć może podejście fiskalne do sektora bankowego
  • Jakość tworzonego w Polsce prawa jest bardzo niska; produkuje się zbyt wiele aktów prawnych (gonitwa legislacyjna). Właściciel średniej wielkości firmy w Polsce spędza 35% czasu pracy na lekturze ustaw i załatwianiu formalności, na przeczytanie wszystkich publikowanych przepisów należałoby poświęcić 3,5 godz. dziennie przez cały rok.

MAREK GÓRSKI (akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej ERGIS S.A., MERA PNEFAL S.A., MERA METAL S.A., branże przetwórstwa tworzyw sztucznych, automatyki przemysłowej, nieruchomości, obróbki metalu):

  • Postulat zachowania polskiej waluty narodowej w obecnej sytuacji ekonomicznej ma swoje uzasadnienie, jednak nie powinno to być założenie, którego należy trzymać się za wszelką cenę. Nie powinien być to niezmienny dogmat – jeśli w przyszłości takie posunięcie przyniosłoby korzyści polskiej gospodarce, należałoby się na nie zdecydować.
  • Rola państwa w programie Prawa i Sprawiedliwości jest nakreślona jako zbyt duża m. in. jeśli chodzi o pomysł tworzenia państwowych funduszy inwestycyjnych ze środków pozyskiwanych ze spółek. Dotychczas przy tego typu inicjatywach najważniejszy okazywał się podział posad. Do takich działań powinno się angażować prywatne przedsiębiorstwa, a pieniądze te przeznaczyć np. na inwestycje infrastrukturalne, programy pomocowe lub prorozwojowe.
  • Należy przemyśleć ideę powołania agencji handlu i inwestycji, gdyż pomyłką byłoby przydzielenie jednej instytucji zarówno zadań promocji eksportu i promocji inwestycji, gdyż są to odmienne sfery, mające innych adresatów, dotyczące innych rynków.

TADEUSZ ZYSK (wydawca, założyciel wydawnictwa Zysk i S-ka):

  • Należy sprzyjać rozwojowi polskiej kultury. Ma ona wielki wpływ na państwo, społeczeństwo (w XIX wieku polski naród przetrwał właśnie dzięki kulturze), a także przedsiębiorczość. Dobry wizerunek i rozpoznawalność państwa pomaga w popularyzacji produktów biznesowych. Jednak dziś znaczenie polskiej kultury jest ograniczone, np. zaledwie ok. 10% wydawanych w Polsce książek jest rodzimego autorstwa.
  • Przesunięcie Polski z obszaru półperyferyjnego na tory gospodarki nowoczesnej powinno być dokonane poprzez rozwój obszarów tzw. przemysłu kreatywnego. W tym rozwoju szczególną rolę odgrywają kultura i nauka. Uzyskanie statusu gospodarki innowacyjnej odbyć się może poprzez stworzenie korzystnych warunków dla twórców i naukowców.
  • Polski biznes wydawniczy od lat 90. potrafił rozwinąć się, wywalczyć dobre warunki do rozszerzenia działalności w kraju (szczególnie jeśli chodzi o zerowy poziom podatku VAT, do którego udało się przekonać ekipę rządową) i wygrać walkę z wielkimi firmami zagranicznymi. Np. potężny światowy koncern wydawniczy Bertelsmann musiał wycofać się z polskiego rynku.
  • Sieć sprzedaży w tej dziedzinie jest zmonopolizowana; liczącymi graczami są dwa duże podmioty oraz wielkie sieci marketów. Wypróbowanym sposobem zapobiegania monopolizacji rynku książki jest opracowanie ustawy zakazującej walki cenowej na krótki okres czasu, wyrównującej szanse dużych i małych podmiotów, co na starcie zmienia filozofię z „cena czyni cuda” na „twórczy produkt podbija rynki”

Daniel MZYK (firma PAGED, holding przemysłowo-inwestycyjny):

  • Zmienność decyzji administracji publicznej utrudnia prowadzenie biznesu we współpracy z instytucjami państwowymi. Struktury te prowadzą komunikację i działalność w sposób nieakceptowalny dla prywatnych firm. Polscy przedsiębiorcy z chęcią będą inwestować w Polsce, na własnym i znanym sobie terenie, jednak potrzebują od państwa stałych zasad działania.
  • Władze powinny prowadzić stabilną i przewidywalną politykę opartą o długoterminową wizję strategiczną, co ułatwiłoby rozwój przedsiębiorstw. Właściciele firm muszą być pewni, że te same zasady inwestycyjne będą panowały za pięć lat.
  • Polska ma dość kiepską reputację w środowiskach ekonomicznych zagranicą, m. in ze względu na wprowadzony podatek od kopalin, podatek bankowy, wsparcie dla górnictwa. Wynika to przede wszystkim z tego, że administracja nie potrafi w odpowiedni sposób komunikować swoich decyzji.
  • Należy dopuścić duże polskie grupy przemysłowe do wsparcia unijnego. Zagraniczne koncerny mogą pozyskiwać wsparcie unijne (vide IKEA), co stawia je na nierównym poziomie z polskimi firmami i utrudnia konkurencję.
  • Sojusz biznesu z państwem przy ekspansji zagranicznej jest niezbędny. Wzorce możemy czerpać z Niemiec (np. działania niemieckich firm na rynku rosyjskim)
Maciej Piotrowski

Specjalista ds. komunikacji w Instytucie Wolności, członek redakcji „Polski w Praktyce”.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.