Co przyniosą wybory na Ukrainie? – relacja z debaty

Ołeksandr Szewczenko

Co czeka Ukrainę po wyborach głowy państwa – chaos, stagnacja, stabilizacja? Kim są główni kandydaci w wyścigu o prezydenturę: skąd się wziął Wołodymyr Zełenski, czy należy bać się Julii Tymoszenko i jak mogłaby  przebiegać druga kadencja Petra Poroszenki? Czy na Ukrainie występuje konsensus w polityce zagranicznej?

O tym, w Instytucie Wolności, dyskutowali Olena Babakowa – ukraińska dziennikarka i doktor historii, Łukasz Jasina – historyk, pracownik Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz Maciej Piotrowski – ekspert ds. Ukrainy Instytutu Wolności. Debatę prowadził Przemysław Barański z Instytutu Wolności.


Wysłuchaj całości debaty poniżej lub czytaj dalej relację


Trendsetterska kampania wyborcza

 

Olena Babakowa zwróciła uwagę na trzy główne tendencje zmian, które wyróżniają tegoroczne wybory: – Po raz pierwszy w historii niepodległej Ukrainy nie tylko nie wiemy, kto wygra wybory (to rzecz normalna dla państwa demokratycznego), ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kto przejdzie do drugiej tury – mówiła dziennikarka. Babakowa stwierdziła też, że na Ukrainie zanika wyraźna dychotomia „Wschód-Zachód”, „kurs proeuropejski czy kurs prorosyjski” i po raz pierwszy kandydat sympatyzujący z Moskwą nie ma szansy na zwycięstwo. Jak zauważyła, najbardziej prorosyjskim kandydatem w tych wyborach jest Jurij Bojko który aktualnie w sondażach plasuje się między 4 a 6 miejscem – Jednak nawet ten człowiek, nie głosi tez otwarcie prorosyjskich. Widzimy więc, że zwrot ukraińskiej polityki ku kierunkowi europejskiemu oraz euroatlatyckiemu jest już stałym elementem – stwierdziła.

Trzecia interesująca cecha aktualnej rzeczywistości na Ukrainie wg Babakowej to nowatorskość tamtejszej polityki na skalę światową. – Ukraina po raz kolejny okazuje się państwem trendsetterskim. W ostatnich latach mają tam miejsce procesy, które później pojawiają się w życiu politycznym państw zachodnich. – mówiła. Jako przykład, dziennikarka podała protesty na Majdanie 2013-14, które wykształciły wzorzec dla protestów obywatelskich w innych krajach. Dziś, takim trendem na ukraińskiej scenie politycznej, ma być przejście polityki w kierunku performensu. – Ta kampania wejdzie moim zdaniem do podręczników, dlatego, że przy prowadzeniu kampanii jeden z liczących się kandydatów – Wołodymyr Zełenski – nie korzysta ze znanych nam sposobów agitacji, ale z narzędzi charakterystycznych dla show-businessu jako bezpośredniego mechanizmu zdobywania poparcia – mówiła Babakowa.

Łukasz Jasina zwrócił uwagę, że wybory te są świadectwem, że Ukraina nadal nie wykształtowała profesjonalnych elit politycznych. W 2013 roku, kiedy się zaczęła rewolucja, wielu jej uczestników uważało, że na Ukrainie powstanie zawodowa klasa polityczna, która będzie zdolna do kreowania społecznego zaufania i będzie w stanie ten kraj przebudować. Tak się jednak nie stało – mówił. Analityk próbował też zastanowić się nad kluczowym kwestiami dotyczącymi wyborów na Ukrainie z polskiego punktu widzenia. – Bez względu na to, jaki mamy w Polsce rząd, istotne jest, by prezydent Ukrainy był dla nas figurą rozpoznawalną, stabilną – dodał. Jasina przypomniał, że pewnego rodzaju tradycją polskiej dyplomacji jest dyskretne wsparcie takiego kandydata.

 

Nowa ukraińska rzeczywistość

 

Te wybory będą miały zupełnie inny charakter niż wszystkie poprzednie – mówił Maciej Piotrowski. Jak stwierdził, dotychczas na Ukrainie istniała wyraźna oś sporu dotycząca kwestii języka, kursu zagranicznego czy polityki historycznej, a dwóch kandydatów reprezentujących zupełnie odmienne poglądy, już w pierwszej turze uzyskiwało poparcie nawet 80% wyborców. Dziś znakiem braku polaryzacji ma być to, że pierwszych dwóch kandydatów, wg sondaży, łącznie zbiera zaledwie około 35% poparcia, a głosy są rozproszone między wielu polityków.

–  2014 rok przebudował ukraińską rzeczywistość wyborczą: doszło do przemian świadomościowych, zmian terytorialnych i demograficznych – stwierdził Piotrowski. Wg niego, nie wykształciła się jeszcze nowa oś sporu, która odróżniałaby od siebie polityków. Zamiast tego kandydaci, szukają różnych sfer, w których czują się mocni. Dla Poroszenki mają być to kwestie międzynarodowe, sprawy bezpieczeństwa oraz tożsamościowe. Jak twierdzi Piotrowski, Tymoszenko nie wchodzi z aktualnym prezydentem w spór w tych sprawach, ale szuka własnego pola, które pozwoli jej na zdobycie poparcia elektoratu i są to kwestie ekonomiczno-socjalne. – Na początku wydawało się, że ta dwójka kandydatów stoczy walkę o prezydenturę. Ale pojawił się Zełenski, który zagrał w inną grę: antypolitykę, przeciwstawianie elit ludowi. Dzięki temu zupełnie inaczej ustawił tę rozgrywkę – powiedział Piotrowski.

 

Kim jest Wołodymyr Zełenski?

 

Gorąca dyskusja dotyczyła właśnie tej osoby: czarnego konia ukraińskich wyborów – showmena i komika Wołodymyra Zełenskiego. – To pierwszy post-polityk na Ukrainie, który jest w stanie odnieść prawdziwy sukces. Musimy go wyjąć z rubryki “anegdota” – dodał Łukasz Jasina.

Zełenski nie jest figurą samodzielną. Nie ma czegoś, co po angielsku nazywa się personality – mówiła Babakowa przypominając historię Zełenskiego – jego wspinanie się po szczeblach aktorskiej kariery i wejście do polityki. Wg dziennikarki, ukraińscy spin-doktorzy mieli otrzymywać zaproszenie do pracy w jego sztabie już latem 2018 roku. Budując swoje zaplecze, aktor miał nie zwracać uwagi na ideologię, czy też powiązania swoich potencjalnych współpracowników. Jako aspekty, które pomogły mu zbudować mocne poparcie, Babakowa wymienia agresywną kampanię w Internecie oraz zagospodarowanie elektoratu niezadowolonego swoją sytuacją życiową i zmianami po Euromajdanie. Jednakże – jak uznali dyskutanci – negatywnie na jego szanse wygranej w wyborach wpływa m.in. brak aparatu partyjnego, który mógłby organizować kampanię i pilnować przebiegu wyborów w mniejszych miejscowościach. Maciej Piotrowski dodał jednak, że reakcja elit intelektualnych, wyśmiewających ludzi głosujących na Zełenskiego, może doprowadzić do większej mobilizacji jego elektoratu. – Obrażani przez media ludzie mogą zagłosować na przekór elitom i doprowadzić do zwycięstwa komika – mówił.

 

Mniej o świecie, więcej o Ukrainie

 

Omawiając sprawy polityki wewnętrznej Ukrainy, Olena Babakowa zwróciła uwagę, że na Ukrainie, podobnie jak w Polsce, motorem napędowym kampanii są tematy, które niekoniecznie należą do kompetencji prezydenta. – Prezydent nie ma możliwości, żeby dekretem decydować, jaki będzie poziom pensji Ukraińców  – mówiła.

Maciej Piotrowski dodał, że Julia Tymoszenko przedstawia ambitne plany przekształcenia ukraińskiej rzeczywistości, ale nie są to być reformy, których oczekuje Unia Europejska czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jak stwierdził Piotrowski, Petro Poroszenko natomiast, może kontynuować dotychczasowy kierunek zmian, bliższy ideom przedstawianym przez zachodnie instytucje, ale jest duża szansa, że popadnie w stagnację, gdyż nie będzie musiał walczyć o poparcie przed kolejnymi wyborami. Inne zdanie przedstawił Łukasz Jasina – Czasami brak presji wyborczej właśnie pomaga w przeprowadzaniu różnego rodzaju reform. Nie wiadomo, jakim prezydentem mógłby być Petro Poroszenko w drugiej kadencji. Myślę, że on może być bardziej pozytywnym politykiem, biorąc pod uwagę, że wtedy może u niego zaistnieć chęć zbudowania o sobie pamięci jako o mężu stanu – stwierdził. – Co ważne, w przypadku Tymoszenko i Poroszenki, wiemy jakie jest zaplecze tych polityków. Zełenski to wielka zagadka. Wiemy, że stoi za nim oligarcha, ale warto się zastanowić, czego sponsor kandydata chce od niego, poza ewentualnymi stanowiskami – dodał Jasina.

Olena Babakowa zauważyła, że w tej kampanii kandydaci poświęcili zaskakująco mało uwagi wątkom związanym z polityką zagraniczną, mimo że to główna z kompetencji ukraińskich prezydentów. – Trzej główni kandydaci potwierdzają kurs europejski i euroatlantycki. Różnią się w szczegółach: Poroszenko deklaruje starania o przyszłe członkostwo w UE i NATO, mocną współpracę z USA i Niemcami i kontynuację negocjacji w formacie mińskim, ale tylko na warunkach, które zostały zawarte w porozumieniu z 2015 roku, bez ustępstw na korzyść Rosji. Tymoszenko, w swoim programie wyborczym sugeruje, że chciałaby zastosowania tzw. formatu budapesztańskiego i powołania większej międzynarodowej koalicji do negocjacji z Rosją, m.in. z udziałem Chin, co nie do końca podoba się Stanom – stwierdziła dziennikarka. Jeśli chodzi o W. Zełenskiego, Babakova zauważyła słabość jego zaplecza zajmującego się polityką zagraniczną i ogólnikowość stwierdzeń w programie. – Z jednej strony stwarza to duże szanse, z drugiej – dużą niepewność. – stwierdziła.

Łukasz Jasina zauważył, że najstabilniejszym kandydatem w sprawach polityki zagranicznej jest Petro Poroszenko. – Julia Tymoszenko też jest osobą rozpoznawalną na arenie międzynarodowej, z siecią kontaktów w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Hryhorij Nemyria, zajmujący się sprawami międzynarodowymi w jej sztabie, jest człowiekiem znanym w Polsce. Myślę, że zwycięstwo Julii Tymoszenko czy Petra Poroszenki wiele europejskich stolic przyjmie z wielką ulgą. – mówił analityk PISM.

Dyskusja o ukraińskich wyborach prezydenckich odbyła się 27 lutego w ramach projektu Instytutu Wolności: Ukraina Wybiera. Przyglądamy się w nim procesom politycznym nad Dnieprem w istotnym roku wyborczym, który na wiele lat może ukształtować tamtejszą scenę polityczną.

Ołeksandr Szewczenko

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.

FreshMail.pl