Chaos na lotniskach w związku z zamknięciem granic – nowe wydanie Ekspresu Niemieckiego

Ekspres Niemiecki nr 46, red. Janusz Gorol

Skazano zabójcę z Halle, wciąż trwa walka z koronawirusem, a odkryta w Wielkiej Brytanii mutacja powoduje panikę i chaos na zamkniętych lotniskach. Jak w tym czasie radzą sobie kobiety przedsiębiorcze? O tym wszystkim przeczytacie w dzisiejszym numerze Ekspresu Niemieckiego.


Przedsiębiorczość w Niemczech 2019 i udział kobiet w grupie zakładających firmy

Przez ostatnie 15 lat dobra sytuacja pracowników na rynku pracy spowodowała spadek zainteresowania prowadzeniem własnej firmy. Widać silną korelację pomiędzy ilością wakatów na rynku pracy i liczbą zakładanych działalności gospodarczych. Ma to też związek z demografią – kurczące się społeczeństwo jest też coraz starsze, a chęć na zawodową niezależność spada z wiekiem, więc duch przedsiębiorczości słabnie. W 2000 zawodowo niezależne wolałoby być 45% osób w wieku produkcyjnym (18-67 lat), a w 2019 już tylko 26%.

Jednak w 2019 liczba nowo powstałych przedsiębiorstw wzrosła do 605 tys., czyli o 58 tys. przekroczyła poziom z poprzedniego roku. Z drugiej strony przyczyną tego był wzrost liczby nowych działalności gospodarczych prowadzonych w niepełnym wymiarze godzin, podczas gdy liczba osób, które uruchomiły działalność i poświęciły jej pełen wymiar czasu pracy osiągnęła nowe minimum.

Nowe przedsiębiorstwa w porównaniu do zakładanych wcześniej były bardziej innowacyjne, zorientowane na wzrost, ale przede wszystkim więcej było działalności internetowych i nastawionych na gospodarkę cyfrową. Średni kapitał zaangażowany w zakładanie nowych firm wzrósł w ostatnich latach – szczególnie w przypadku przedsiębiorstw rozpoczynających działalność w pełnym wymiarze godzin.

Kryzys związany z pandemią mocno uderzył w samozatrudnionych – na początku kwietnia 90% z nich odnotowało spadek sprzedaży, a co trzeci nie miał żadnego dochodu. Tylko jedna trzecia osób samozatrudnionych może przetrwać taką sytuację dłużej niż 3 miesiące z własnych środków. W wyniku kryzysu z jednej strony część planów utworzenia nowego przedsiębiorstw może zostać odłożone na pewniejsze czasy, ale z drugiej strony można się spodziewać większej ilości firm, których powstanie zostało wymuszone sytuacją.

Wciąż jednak zdecydowanie więcej osób zakłada działalność, bo widzi w tym dla siebie szansę niż dlatego, że czuje, ze nie ma innego wyjścia. Oczywiście więcej jest takich osób wśród zakładających firmę jako zajęcie dodatkowe (78%) niż wśród tych dla których to będzie jedyne zajęcie dodatkowe (66%).

Więcej firm zakładają mężczyźni – ich liczba w 2019 wzrosła do 390 tys. (przez poprzednie 4 lata spadała). Natomiast liczba kobiet rozpoczynających działalność pozostała na poziomie 2018 (215 tys.).  W przypadku kobiet wzrosła znacząco liczba pań zakładających działalność jako dodatkowe zajęcie i jednocześnie spadła liczba tych, dla których ma to być praca na pełny etat. Udział kobiet wśród osób rozpoczynających działalność od lat niewiele przekracza 1/3 – od 34% w 2002 wzrósł do 43% w 2013 i od tego czasu ponownie zmniejszył się do 36% w 2019

W przypadku firm zakładanych jako zajęcie dodatkowe udział kobiet wynosi 41%, ale w przypadku tych, które są zajęciom w pełnym wymiarze czasu udział kobiet wynosi 27%. Zatem wydaje się, że kobiety rzadziej decydują się postawić na własną przedsiębiorczość – ale taki wniosek to w dużej mierze efekt „starego wyobrażenia przedsiębiorcy – założyciela firmy: mężczyzna poświęcający całą swoją energię i czas na pracę, w efekcie czego nie ma czasu dla rodziny. Takie wyobrażenie już nie odpowiada rzeczywistości” (Dr Jan Evers z Gründerplattform.de). Na platformie dla chcących założyć firmę – Gründerplattform.de (wspólne przedsięwzięcie Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Energii i państwowego banku rozwoju KfW) połowa z zarejestrowanych to kobiety.

Mężczyźni śmiało i z dużą pewnością siebie rozmawiają z potencjalnymi inwestorami i obiecują fantastyczne zyski, natomiast kobiety są ostrożniejsze, ale ich przewagą jest dyscyplina i dobre przygotowanie. Wiele kobiet nie wykorzystuje wszystkich możliwości ubiegania się o zewnętrzne finansowanie, w tym unika wnioskowania o kredyt bankowy z obawy przed odmową. Niemniej jednak liczby pokazują, że to wnioski kredytowe kobiet częściej są rozpatrywane pozytywnie.

Platforma stara się też przeciwdziałać przedwczesnemu zniechęceniu – poprzez dziesiątki przykładów sprawdzonych różnorodnych biznesów oraz pokazywanie historii założycielek, które opowiadają o tym jak powstał ich pomysł na firmę, jakim wyzwaniom musiały sprostać. W ten sposób jest przekazywana idea, że zakładanie firmy nie jest niezwykle skomplikowane i nie wymaga nagłego przebłysku geniuszu, a raczej przeciwnie – jest to proces, który realizuje się krok po kroku

Źródło: WELT


Chaos na lotniskach w związku z zamknięciem granic

Od północy  w niedzielę (20.12.2020) zostały wstrzymane loty z Wielkiej Brytanii do Niemiec z obawy przed nową, bardziej zaraźliwą, mutacją wirusa. Ma to drastyczne konsekwencje dla pasażerów lotów z Londynu na kilku niemieckich lotniskach.

Zaniepokojony nowym i bardziej zaraźliwym wariantem wirusa rząd federalny, podobnie jak wiele innych krajów europejskich, nałożył zakaz lotów z Wielkiej Brytanii do Niemiec. Zakaz lotów obowiązuje od północy z 20 na 21 grudnia br. Federalny Minister Zdrowia Jens Spahn powiedział, że zmutowany wariant nie został jeszcze wykryty w Niemczech. Ale bardzo poważnie traktuje doniesienia z Wielkiej Brytanii. „Prowadzimy intensywną wymianę informacji na wszystkich szczeblach, w tym z naszymi europejskimi kolegami” – powiedział polityk CDU w programie ARD „Raport z Berlina”.

Hanower zatrzymał wjazd dla 63 pasażerów na lot z Londynu. Rzeczniczka regionu powiedziała w niedzielę wieczorem, dopóki nie będą dostępne wyniki testu koronowego, pasażerowie będą musieli pozostać na terenie lotniska. Spodziewa się, że wyniki będą dostępne w poniedziałek, ale nie jest to jeszcze pewne. Do tego czasu poszkodowani pasażerowie musieliby być zakwaterowani na lotnisku.

Według informacji z lotniska w Hanowerze łóżka polowe zostały ustawione w terminalu D, gdzie pasażerom dostarczane są również posiłki. Rzecznik policji federalnej powiedział, że podróżnicy wykazali się „dużym zrozumieniem dla środków zaradczych”. Niemniej jednak upłynie trochę czasu, zanim wyniki testu będą dostępne.

Niektórzy pasażerowie, którzy utknęli w Hanowerze, opisywali sytuację znacznie inaczej. „Policja nas tu zamknęła. Dzieci krzyczą, ludzie są zdesperowani ”, jeden z pasażerów opisuje napiętą sytuację.

Późnym niedzielnym wieczorem wydział zdrowia był nadal zajęty badaniami. „Naszym celem jest zapobieżenie niezauważonemu przedostaniu się nowego typu wirusa do Dolnej Saksonii” – powiedział Andreas Kranz, szef wydziału zdrowia publicznego w regionie Hanoweru.

Niemcy w dużej mierze wstrzymują loty z Wielkiej Brytanii, lądowania z kraju są zabronione od północy, zgodnie z zarządzeniem Federalnego Ministerstwa Transportu. W związku z tym dozwolone są loty wyłącznie cargo. Według władz brytyjskich mutacja wirusa jest do 70 procent bardziej zaraźliwa niż wcześniej znana jego forma i szybko się rozprzestrzenia, zwłaszcza w Londynie i południowo-wschodniej Anglii. Aby powstrzymać wirusa, w Londynie i w dużej części południowo-wschodniej Anglii, w tym w okresie świątecznym, następuje zamknięcie z godziną policyjną.

Źródło: WELT


Nowe mutacje wirusa nie zmniejszą skuteczności szczepionek twierdzi niemiecki wirusolog

Jeden z czołowych Niemieckich wirusologów Christian Drosten, który opracował pierwszy na świecie test na koronawirusa, twierdzi że nie ma się czego obawiać w związku z odkryciem przez brytyjskich naukowców nowych wersji wirusa.

Wirusolog Christian Drosten z berlińskiego Charité zareagował ostrożnie na doniesienia o nowym i rzekomo znacznie bardziej zaraźliwym wariancie wirusa powodującego Covid odkrytego w Wielkiej Brytanii. W jego ocenie mutacja mogła już przybyć do Niemiec. Dlatego „niezbyt się tym martwię” – powiedział badacz w „Deutschlandfunk”. Jak sam twierdzi, na razie mamy zbyt mało informacji na ten temat.

Informacje o 70% wyższym współczynniku infekcji w porównaniu z oryginalnym wariantem są szacunkowe. Na więcej informacji z Wielkiej Brytanii musimy poczekać co najmniej tydzień. Nie spodziewa się jednak, że zmieniony typ wirusa zmniejszy skuteczność szczepionek.

Ekspert ds. zdrowia z SPD Karl Lauterbach był wczoraj bardziej zaniepokojony. W wypowiedzi dla „Bild” ostrzegł przed szybkim dotarciem do Niemiec nowego wariantu wirusa. „Gdyby dotarł teraz, kiedy jesteśmy w środku drugiej fali, gdzie mamy tak dużą liczbę przypadków, byłaby to katastrofa”. Lauterbach oszacował prawdopodobieństwo, że mutacja prędzej czy później dotrze do Niemiec na 100 proc.

Według ministra zdrowia Jensa Spahna, nowy wariant wirusa nie został jeszcze wykryty w Niemczech. Jednak zdarzały się już przypadki infekcji w poszczególnych innych krajach, w tym we Włoszech, Danii, Holandii i Australii. Mutacja wirusa podobna do tej w Wielkiej Brytanii pojawiła się w Afryce Południowej.

Z powodu nowego wariantu wirusa koronowego różne kraje wstrzymały ruch lotniczy do Wielkiej Brytanii. Po odkryciu mutacji wirusa brytyjski premier Boris Johnson podkreślił, że nie ma dowodów na to, że powoduje ona cięższą chorobę lub wyższą śmiertelność, lub że szczepionki przeciwko mutacji są mniej skuteczne.

Jak dotąd eksperci są zgodni. Jeśli chodzi o skuteczność szczepień, Richard Neher z Biozentrum Uniwersytetu w Bazylei powiedział, że obecnie nie widzi powodu do niepokoju. Andreas Bergthaler z Austriackiej Akademii Nauk (CeMM) również nie uważa obecnego rozwoju za „niesamowicie niepokojący”. Występowanie mutacji nie jest niczym niezwykłym. W tej chwili nie wiadomo, czy obserwowane zmiany mają decydujący wpływ na właściwości patogenu.

Naukowcy podkreślili, że szczepionka wywołuje odpowiedź immunologiczną przeciwko kilku cechom wirusa. Dlatego zmiany indywidualnych cech nie doprowadziłyby do tego, że układ odpornościowy przestałby rozpoznawać patogen, powiedział Neher. Trzeba uważnie obserwować dalszą dynamikę.

Według wstępnych analiz przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców, nowy wariant ma niezwykle dużą liczbę zmian genetycznych, zwłaszcza w białku kolca. To białko znajduje się na powierzchni wirusa. Patogen potrzebuje go do penetracji ludzkich komórek.

Źródło: tagesschau.de


Proces Zabójcy z Halle pokazał jak wiele służby mają do nadrobienia

Na maksymalny wymiar kary – dożywocie, skazał w poniedziałek 21.12.2020 zabójca z Halle. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł się starać najwcześniej za 15 lat. Przewodnicząca składu sędziowskiego określiła ten czyn w wyroku jako „ohydny, tchórzliwy i nieludzki”, oszczędzając poszkodowanym i ich rodziną cierpienia nie odczytała jakimi pobudkami kierował się oskarżony określając je jedynie jako „absurdalne i nie możliwe do logicznego wyjaśnienia”.

W środę, 10 października 2019, uzbrojony napastnik próbował wtargnąć do synagogi w Halle. Z okazji żydowskiego święta Jom Kippur przebywało w niej wielu wiernych. Mężczyzna nie zdołał jednak dostać się do środka. Sfrustrowany zastrzelił kobietę w pobliżu świątyni i nieco dalej – mężczyznę przed budką z kebabem.

Dla organów bezpieczeństwa ekstremistów, takich jak zabójca z Halle, trudno pojąć. Również dlatego, że platformy internetowe, na których działał Stephan B., są dla wielu śledczych nieznanym obszarem. Dokumenty znalezione w sieci pokazują, jak daleko posunęła się „grywalizacja” terroru – czytamy w „Tagesschau”. Na forach internetowych użytkownicy oceniają ataki i przyznają za nie punkty. Można nawet bić rekordy. Terror i przemoc są w tych kręgach traktowane niezwykle cynicznie, jakby chodziło tylko o grę. Ofiary są wyśmiewane, a nienawistne komentarze w stosunku do mniejszości i kobiet są częścią tej subkultury.

Zabójca z Halle przebywał na skrajnie prawicowych forach już od jakiegoś czasu, co potwierdzają dokumenty, które tam pozostawił. Prawicowy ekstremista wyznaczył cele ataku i obiecał sobie za to odpowiednie nagrody.

Na wideo zamieszczonym w sieci napastnik mówi także po angielsku, co sugeruje, że chciał dotrzeć do międzynarodowej publiczności. Po tym, jak nie udało mu się wtargnąć do synagogi, powtarzał, że poniósł porażkę.

Niepokojące obrazy były oczywiście bardzo ważne dla Stephana B. Komiksowe rysunki młodych kobiet w nazistowskich mundurach z opaskami ze swastyką, obok stosy ciał, piece kremacyjne i płonące flagi Izraela. Śledczy znaleźli wiele takich materiałów na komputerach zabójcy z Halle. Przede wszystkim była to przemoc „antysemicka, rasistowska, ksenofobiczna, mizoginistyczna i gloryfikująca” – zauważyli przedstawiciele  Federalnej Poliscji Kryminalnej (BKA – Bundeskriminalamt).

Wyrok przeciwko Stephanowi B. zapadnie w poniedziałek w Wyższym Sądzie Okręgowym w Naumburg. 28-latek dokonał ataku na synagogę w Halle 9 października 2019 roku, w żydowskie święto Jom Kippur. Z bronią, o której mówi się, że sam ją zbudował zgodnie z instrukcjami z Internetu. Sfilmował swój atak i transmitował go na żywo w Internecie.

Stephan B., jak wyraźnie pokazał proces, najwyraźniej należy do nowego typu przestępcy, który stanowi wielkie wyzwanie dla organów bezpieczeństwa. Mówi się, że młody człowiek, w dużej mierze izolowany społecznie, zradykalizował się właśnie w Internecie. Na forach obrazkowych, takich jak 4Chan, Nanochan czy Meguca, na których często niezauważalnie szerzy się nienawiść i wzburzenie. W niektórych miejscach najwyraźniej pojawiła się subkultura internetowa, w której prawicowi terroryści, tacy jak zabójca z Christchurch czy norweski Anders Breivik, są czczeni jako „bohaterowie”, a nawet „święci”. I w którym są również wezwania do podobnych czynów.

Dla śledczych z BKA fora internetowe i platformy gier, na których Stephan B. często spędzał wiele godzin, praktycznie każdego dnia, były oczywiście nieznanym terytorium. W procesie przeciwko niemu musieli przyznać, że nie mają prawdziwej specjalistycznej wiedzy na temat tych platform internetowych i słownictwa subkultur. Zdaniem rzeczniczki nie istnieje „niezależny od zdarzeń monitoring forów”. A za obserwację subkultur internetowych w zasadzie odpowiada Urząd Ochrony Konstytucji.

W Federalnym Urzędzie Ochrony Konstytucji (BfV) social media i fora internetowe stają się coraz bardziej w centrum uwagi. „Platformy gier i wideo, a także inne alternatywne platformy”, jak stwierdzono po raz pierwszy w bieżącym raporcie w sprawie ochrony konstytucji, „powinny zyskiwać coraz większe znaczenie dla monitorowania prawicowej sceny ekstremistycznej”.

W międzyczasie w Berlińskim Urzędzie Ochrony Konstytucji działa grupa projektowa, składająca się z ewaluatorów i ekspertów IT, którzy mają przyjrzeć się tablicom wizerunkowym i podobnym platformom komunikacyjnym. „Ma to również na celu podniesienie wczesnego wykrywania na nowy poziom”, mówi Michael Fischer, szef Berlińskiego Biura Ochrony Konstytucji.

Zdaniem organów bezpieczeństwa, jeśli chodzi o radykalizację postaw w Internecie, „jest zdecydowanie kilka rzeczy do nadrobienia”. Niektórzy nie docenili prawdziwego zagrożenia, jakie stwarzają zwolennicy platform, które uformowały się w czeluściach Internetu. Jednak po ataku w Halle ludzie stali się bardziej czujni.

Źródła: Mdr.de, Tagesschau.de, DW, tagesschau.de


Strajki w Amazonie w Niemczech  

Związek zawodowy Ver.di wezwał pracowników sklepu internetowego Amazon do strajków przez kilka dni. Zgodnie z zapowiedzią Ver.di pracownicy w sześciu lokalizacjach powinni przerwać pracę od poniedziałku w nocy do 24 grudnia br. Z informacji wynika, że strajkują lokalizacje Werne, Rheinberg (obie Nadrenii Północnej-Westfalii), Lipsk (Saksonia), Koblenz (Nadrenia-Palatynat) oraz dwie lokalizacje w Bad Hersfeld w Hesji.

Według własnych informacji Ver.di spodziewa się około 1700 strajkujących. W samym tylko Bad Hersfeld około 500 uczestników przerwało pracę w poniedziałek rano, powiedziała rzeczniczka związku.

Konflikt płacowy w Amazon trwa od 2013 roku. Ver.di domaga się układów zbiorowych dla pracowników w niemieckich centrach wysyłkowych Amazon, tak jak jest to przyjęte w handlu detalicznym i sprzedaży wysyłkowej. Amazon odrzuca to, ponieważ działania w różnych lokalizacjach nie mają być przypisane do handlu detalicznego, ale do logistyki.

„Zamknięcie stacjonarnego handlu detalicznego w zeszłym tygodniu znacznie zwiększyło liczbę zamówień od firm wysyłkowych, takich jak Amazon. Chociaż grupa nadal zwiększa swoje miliardowe zyski, odmawia płacenia pracownikom zgodnie z układem zbiorowym. Są to warunki minimalne” – powiedziała członek zarządu Ver.di Stefanie Benefitberger.

Zwłaszcza w czasie kryzysu związanego z Coroną pracownicy są „narażeni na jeszcze większą presję, ponieważ Amazon obiecuje dostawy pomimo dodatkowego obciążenia Dzieje się to „nieuchronnie kosztem zdrowia siły roboczej, zwłaszcza teraz w warunkach pandemii”.

Internetowy boom w tegorocznym biznesie bożonarodzeniowym podsyca debatę na temat negatywnych skutków handlu wysyłkowego.

Jednocześnie rosną obawy o pracowników. Skupiono się na ryzyku infekcji, stresie i często niskich wynagrodzeniach. Co trzeci pełnoetatowy pracownik handlu wysyłkowego pracuje za najniższe zarobki.

Według Federalnego Stowarzyszenia Handlu Elektronicznego i Zamówień Wysyłkowych konsumenci w Niemczech w październiku i listopadzie kupili w Internecie 17,4 mld euro – o 17,5 proc. Więcej niż w październiku/ listopadzie 2019 r.

Według Federalnej Agencji, średni dochód osób w pełni zatrudnionych w handlu wysyłkowym wyniósł w zeszłym roku tylko 2663 euro brutto miesięcznie. To o 738 euro mniej niż średnia dla wszystkich branż.

Źródło: tagesschau.de


Koronawirus w Saksonii

Czy stosunek do pandemii i stopień przestrzegania reżimu sanitarnego może mieć związek z preferencjami wyborczymi? Z ankiety przeprowadzonej na zlecenie Fundacji Konrada Adenauera wynika, że zdecydowana większość zwolenników eurosceptycznej partii AfD (Alternative für Deutschland) uważa pandemię za spisek, z czego prawie co czwarty wyborca AfD jest przekonany, że wprowadzone obostrzenia są formą celowej represji i ucisku obywateli. Kolejne 41% elektoratu AfD uważa taką sytuację za prawdopodobną. Wśród wyborców pozostałych partii niemieckiego Bundestagu te wskaźniki są znacząco niższe.

W niemieckiej prasie pojawiają się pytania o związek pomiędzy wysokim poparciem dla AfD w Saksonii, gdzie od kilku tygodni notuje się też najwyższe liczby zakażeń koronawirusem w całych Niemczech. Mimo trudnej sytuacji epidemicznej organizowane są tam liczne demonstracje anty-maseczkowców, a AfD określa się jako ich „parlamentarne ramię”. Jak zauważa w wywiadzie dla Die Zeit pochodzący z Saksonii socjolog Raj Kollmorgen ta korelacja może mieć swoje wiarygodne uzasadnienie. AfD żywi się kryzysami, a recesja spowodowana koronawirusem jest dla niej pożądanym elementem potwierdzającym tezę, że establishment działa zasadniczo na niekorzyść szerokich mas społecznych. Szacuje się, że w Saksonii odsetek „systemowo” niezadowolonych z funkcjonowania życia politycznego jest o ok. 10-15% wyższy niż w pozostałych regionach Niemiec. Teorie spiskowe dotyczące pandemii szybko spadają na podatny grunt, a głęboka nieufność ludzi wobec systemu politycznego nie wynika jedynie z kryzysu COVID19, ale jest trendem kształtującym się przez ostatnie dziesięciolecia w związku z trudną sytuacją ekonomiczną landów byłej NRD po zjednoczeniu Niemiec. Rzesze niezadowolonych uzupełniają rozległe grupy małych i średnich przedsiębiorców, z sektorów dotkniętych przez lockdown, takich jak turystyka, czy handel detaliczny.

Z drugiej strony nierozsądne byłoby tłumaczenie trudnej sytuacji epidemicznej w Saksonii jedynie aspektem politycznych preferencji. To wieloczęściowa mozaika, na którą składają się m.in. struktura wieku populacji, gęstość zaludnienia, czy nawet poziom wykształcenia ludności – kończy Kollmorgen.

Źródła: FAZ, DIE ZEIT


Redakcja

Janusz Gorol – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Aktualnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Paweł Kulbiński – zajmuje się analizami na rzecz projektów inwestycyjnych oraz współpracą międzynarodową przedsiębiorstw, w tym przygotowywaniem informacji o rynkach. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

Michał Kosiorek – politolog, absolwent Podyplomowych Studiów Menedżerów Kultury SGH i programu Szkoła Przywództwa Instytutu Wolności. Koordynator projektów kulturalnych, medialnych, edukacyjnych i kampanii społecznych. Obecnie pracuje w Instytucie Pileckiego. W centrum zainteresowań relacje polsko-niemieckie i polityka pamięci.

Ekspres Niemiecki nr 46, red. Janusz Gorol

Janusz Gorol – redaktor prowadzący – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Obecnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.