Bezpowrotnie utracona przedsiębiorczość? Strategie życiowe młodzieży.

Wywiad z profesor Krystyną Szafraniec. Prof. dr hab. Krystyna Szafraniec jest badaczką edukacji i życia młodzieży, kierowniczką Zakładu Socjologii Edukacji i Młodzieży na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autorka licznych badań, książek i ekspertyz na temat młodzieży i edukacji.

Jak uczniowie szkół u progu dorosłości wyobrażają sobie swoją przyszłość? Czy aspirują raczej do bycia cennymi pracownikami czy przebojowymi przedsiębiorcami?

Prof. dr hab. Krystyna Szafraniec: Prawdę powiedziawszy, młodzi ludzie w Polsce nie wyobrażają sobie tej przyszłości wcale. Wiedzą jedynie, że kluczem do udanej przyszłości jest praca, a tę można uzyskać poprzez dobre wykształcenie, czyli studia wyższe. Stąd myślenie o przyszłości to głównie inwestowanie w takie wykształcenie. Jednak od kilku lat, od kiedy bardzo wyraźnie widać, że dyplom akademicki naprawdę niewiele gwarantuje, obserwujemy w Polsce wyraźny spadek zainteresowania wyższym wykształceniem, co nie jest niczym alarmującym ani dziwnym.

Młodzi ludzie wyciągają dość realne wnioski z obserwacji tego, co się dzieje na rynku pracy z ich starszymi kolegami. Po co się kształcić na uniwersytecie, skoro ono i tak niewiele zmienia. Myślą tak przede wszystkim osoby wywodzące się z rodzin, w których nie ma tradycji inwestowania w długą edukację. Nastąpiło wyraźne osłabienie związku między wyższym wykształceniem a powodzeniem na rynku pracy. Tym niemniej zainteresowanie studiami wyższymi ciągle jest obecne, choć nie wiąże się z jakąś bliżej określoną wizją przyszłości. Jeśli już się ona pojawia, składają się na nią liczne obawy i intuicyjne działania, które mają w założeniu uchronić przed życiową porażką – na wszelki wypadek zrobię dyplom, przejdę dodatkowy kurs by zwiększyć swoje szanse. Ale to się nie układa w żadną przemyślaną całość czy choćby spójny pomysł.

W swoich wyobrażeniach o karierze zawodowej – w większości przypadków – młodzi Polacy są bardzo schematyczni i konwencjonalni. Ani szkoła, ani rodzina, ani nawet nowe media nie pobudzają wyobraźni odnośnie tego, co można by w życiu robić. W czasach bardzo szybkich zmian na rynku pracy i niemożności przewidzenia, jakie zawody pozwolą się na nim odnaleźć za kilka lat, kończy się to tym, że młodzi stawiają albo na standardowe rozwiązania, czyli klasyczne zawody, albo po prostu na dyplom, z dopowiedzeniem „dalej się zobaczy”. Nieprawdopodobne jak dużo młodzi ludzie i ich rodzice inwestują w wykształcenie, po czym okazuje się, że ich wybór zazwyczaj jest bardzo konwencjonalny i łączy się z niepewnością – co właściwie w przyszłości będzie można z tym wykształceniem robić.

 Czy jednak nie jest tak, że po prostu dynamika naszej epoki zasadniczo utrudnia planowanie życia i kariery?

K.Sz: Dziś jest to faktycznie bardzo trudne, dodatkowo młodzież jest w tym zadaniu osamotniona.

W przekazie medialnym bardzo intensywnie przebija się nowy wzorzec osobowy – młody przedsiębiorca, start-uper, ktoś kto własną kreatywnością oraz umiejętnościami kształtuje swój los. Jest to wzorzec pozytywny, ale czy zmienia on  decyzje edukacyjne i zawodowe uczniów? Czy aspirują do wejścia w taką rolę?

K.Sz: Pomysł na przedsiębiorczość jako wybór dla siebie cieszy się w Polsce dość dużym zainteresowaniem. Zresztą nie tylko w Polsce. Jako pomysł na życie podoba się ponad połowie nastoletniej młodzieży w wielu krajach. Młodzi ludzie podkreślają takie jej walory jak: praca na siebie, a nie na innych, niezależność, wyższe dochody. Dostrzegam w tym myśleniu i daleko posunięty indywidualizm, i kalkulacje, ale i naiwność, brak ekonomicznej wiedzy. Gdy przychodzi co do czego – gdy stają się o kilka lat starsi – ochota na przedsiębiorczość drastycznie spada. Badania ujawniają od 1 do 6 procent tych, którzy rzeczywiście wchodzą w tę rolę, przy czym nie zawsze oznacza ona te najbardziej oczekiwane wzory kariery.

To dosyć charakterystyczne dla współczesnej młodzieży, która ucieka przed niepewnością i ryzykiem w kierunku pracy oferowanej, etatowej. Jeszcze kilka lat temu polowanie na pracę czy praca tymczasowa nie wywoływały niechęci czy obaw wśród młodzieży. Odnajdywano w nich nawet wiele pozytywnych cech – brak jednostajności, możliwość sprawdzenia się, większe dochody. Dziś preferencje młodych dotyczą pracy stabilnej, bezpiecznej, co pokazuje, że ryzyko, które cechuje współczesność, w tym zwłaszcza rynek pracy, na tyle doskwiera ludziom młodym, że wolą pracę mniej obiecującą, gdy idzie o rozwój kariery zawodowej, ale bezpieczną, zdejmującą z nich nieustanną troskę o dalsze zatrudnienie.

Jaką pomoc oferuje w odpowiedzi na to zjawisko polska szkoła?

K.Sz: Żadnych działań w tym kierunku szkoła nie podejmuje. Jakkolwiek temat nie jest dogłębnie przebadany, nie widzę żadnych rozwiązań systemowych ani programów, które mogłyby pozytywnie wpływać na przedsiębiorczość młodzieży. Przedmiot Podstawy przedsiębiorczości niczego nie załatwia, zwłaszcza jeśli jest traktowany tradycyjnie – jako wkuwanie pewnej encyklopedycznej i przestarzałej wiedzy.

Edukacja szkolna może mieć bardzo ważny, ale jedynie wspomagający charakter. Potrzebne są niekonwencjonalne pomysły na pracę wychowawczą w tym obszarze. Wykazanie perswazji i odwagi w krytycznym podejściu do konsumpcyjnego stylu życia, kojarzącego się młodemu człowiekowi z dobrobytem, używaniem, przyjemnością, a nie z pracą, ryzykiem.

Młodzi ludzie nie mają pojęcia jak się dochodzi do dobrobytu i jak wiele trzeba zaryzykować, by przebić innych poziomem czy niekonwencjonalnym sposobem życia. Dzisiejsza kultura przede wszystkim pokazuje owoce sukcesu, nie zaglądając w jego recepturę i w jego przebieg. Młodzi ludzie nie są socjalizowani do kreatywności i ryzyka, nie są uczeni rozpoznawania społecznych potrzeb, a to raczej podstawowe wymogi przedsiębiorczości.

Czy może mieć to związek z transformacją?

K.Sz: Zamknęłam właśnie projekt obejmujący dziewięć postkomunistycznych krajów, w tym takie kraje spoza Unii jak Rosja czy Chiny i Wietnam. W zakresie przedsiębiorczości Polska wygląda nieco lepiej od innych krajów.  Charakteryzuje się nią 5-6% młodych Polaków.

Ale ważne jest czy reprezentują oni biznes z pomysłem na rozwój, czy to, co możemy nazwać samozatrudnieniem. Gdyby przedsiębiorczość traktować w ten drugi  sposób, to w krajach takich jak Rosja, Chiny czy Wietnam są całe rzesze ludzi pracujących na własny rachunek. Są to osoby, którym nikt, żaden pracodawca, ani państwowy, ani prywatny, nie oferuje umowy o pracę, osłon socjalnych, a państwo, by uniknąć złych statystyk, wprowadza właśnie formę samozatrudnienia. Można powiedzieć, że tam jest bardzo dużo ludzi, którzy prowadzą biznes rozumiany jako zdobywanie pieniędzy na własną rękę. Nierzadko oznacza działanie w szarej strefie. W Unii Europejskiej, mówiąc o przedsiębiorczości mówimy zazwyczaj w kategoriach wyborów pozytywnych, za którymi stoi jakiś rozwojowy pomysł na biznes. Takie rozróżnienie utrudnia porównania między tymi krajami.

Czytaj całość biuletynu: Przedsiębiorczość zaczyna się w szkole 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.