Bankrutuje zanim zaczęło działać – nowe wydanie Ekspresu Niemieckiego

Ekspres Niemiecki nr 43, red. Janusz Gorol

Niemcy szykują się na kolejny lockdown. Już ponad 2/3 społeczeństwa twierdzi, że jest nieunikniony i konieczny. Lotnisko w Berlinie – plajta zanim ruszyło. Czy Niemcy stają się mniej podzieleni? O tym poczytasz w najnowszym numerze Ekspresu Niemieckiego.


Społeczeństwo coraz mniej podzielone?

W cieniu drugiej fali koronawirusa Niemcy na początku miesiąca obchodzili 30. rocznicę zjednoczenia kraju. Mimo, że to wydarzenie w warstwie symbolicznej uchodzi za historyczny sukces proces przemian polityczno-gospodarczych zapoczątkowanych w 1990 r., coraz częściej oceniany jest negatywnie. Wskazuje się na dysproporcje ekonomiczne, marginalizację społeczną, a mieszkańcy wschodnich landów zwykli nazywać siebie obywatelami “drugiej kategorii”.

Tymczasem z przeprowadzonych ostatnio badań (przeprowadzone przez Instytut Badań Opinii Publicznej im. Allensbacha) wynika, że wzajemne uprzedzenia pomiędzy wschodnimi i zachodnimi Niemcami nie są tak duże, jakby mogło wydawać się z obserwacji niemieckiej debaty publicznej. Również ocena przemian, jakie dokonały się w ostatnich 30 lat przez Niemców, w większości jest pozytywna.

Szczególnie interesujących wniosków dostarczają wyniki odpowiedzi respondentów pochodzących z landów byłej NRD. 60% z nich określa zjednoczenie Niemiec jako pozytywne zdarzenie (przy 56% po zachodniej stronie). Co ciekawe wyniki badań prowadzonych regularnie na przestrzeni ostatnich trzech dekad dowodzą, że Niemcy ze wschodu mają nieco wyższe poczucie swojej wartości oraz widzą siebie w lepszym świetle, aniżeli Niemcy ze „starych landów”. Tylko 24% spośród Ossi (nieformalne określenie mieszkańców z terenów byłej NRD)  w dalszym ciągu czuje się obywatelami „drugiej kategorii” (wyraźny spadek z 33% w 2012 r.). Jeszcze mniejszy odsetek (16%) czuje się obco podróżując, czy też mieszkając w zachodnich landach.

Z drugiej strony to właśnie na niemieckiej ścianie wschodniej wyraźniej niż na zachodzie dają o sobie znać uprzedzenia i resentymenty. Ponad połowa wschodnich respondentów uważa, że w relacjach niemiecko-niemieckich po 1990 roku więcej jest różnic niż spraw wspólnych. Na wschodzie w większym wymiarze pokutują również stereotypy dotyczące mieszkańców zachodnich landów, których 60% respondentów ze wschodu określiło jako z zasady bardziej aroganckich.

Należy pamiętać, że zbliżeniu obywateli byłych dwóch państw niemieckich sprzyja upływ czasu i naturalne zmiany generacyjne. W byłym NRD nawet dwie trzecie obywateli określała swoją narodowość jako „wschodnioniemiecka”. Dziś, gdy znaczna część społeczeństwa dorastała już w zjednoczonych Niemczech i nie pamięta czasów NRD odsetek ankietowanych określających się w pierwszej kolejności jako Niemiec ze wschodu (niem. Ostdeutsche) dalej jest znaczny, ale spadł do poziomu 40%.

Zarówno obserwacja niemieckiej debaty publicznej, jak i wyniki powyższych badań, pokazują, że doświadczenie zjednoczenia i ustrojowej transformacji są oceniane po drugiej stronie Odry z dużą ambiwalencją, co w swoim okazjonalnym przemówieniu skonkludował prezydent Niemiec W.F. Steinmeier: 30 lat po zjednoczeniu Niemcy nie są tak daleko, jak powinny. Ale jednocześnie jesteśmy znacznie dalej, niż nam się wydaje.

Źródła: ZEIT; FAZ


Większość Niemców spodziewa się drugiego lockdownu

W środę (28.10.2020) Rząd Federalny ma zająć się kolejnymi obostrzeniami w związku z walką z pandemią. Coraz więcej jednak wskazuje że tylko kolejne blokady mogą powstrzymać galopującego wirusa.

Dwie trzecie Niemców spodziewa się, że sklepy, restauracje i szkoły zostaną ponownie zamknięte z powodu dramatycznie rosnącej ilości infekcji. W ankiecie przeprowadzonej przez instytut badawczy YouGov na zlecenie Niemieckiej Agencji Prasowej 63 procent stwierdziło, że spodziewa się takiej blokady. Tylko 23 proc. w to nie wierzy, a 13 proc. nie chciało udzielić odpowiedzi.

W międzyczasie, według Instytutu Roberta Kocha, służby zdrowia zgłosiły 11 409 nowych infekcji koronowych w ciągu jednego dnia (27.10). W poprzedni wtorek (20.10) było to 6868. W sobotę osiągnięto rekordowy poziom 14714 nowych infekcji, najwyższy od początku pandemii.

Z innego badania wynika, że ​​co drugi Niemiec uważa, że ​​obecne wymagania dotyczące opanowania pandemii są odpowiednie. 51 procent ankietowanych podziela tę opinię w „Deutschlandtrend im ARD-Morgenmagazin”. To o osiem punktów procentowych mniej niż na początku miesiąca. Dla 32 proc. Obecnie obowiązujące ograniczenia nie idą dostatecznie daleko, co oznacza wzrost o 5 punktów procentowych. Z kolei 15 procent uważa, że ​​obecne restrykcje są za duże, o cztery punkty procentowe więcej niż na początku października.

W związku z napiętą sytuacją, kanclerz Angela Merkel (CDU) i ministrowie będą już w środę rozmawiać o kolejnych krokach na wideokonferencji. Chodzi o to, co Rządy Federalne i stanowe mogą wspólnie zrobić, aby jak najszybciej przełamać ten trend, powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Steffen Seibert. Każdy ma świadomość, że „liczy się każdy dzień”.

Źródła: GMX, Zeit


Bankrutuje zanim zaczęło działać

Nowe berlińskie lotnisko otwiera się z olbrzymią górą długów. Oprócz chaosu strukturalnego mamy teraz kryzys koronawirusowy, z którego mogą również skorzystać planiści. Data była ustalona od lat, nawet jeśli mało kto w Berlinie i reszcie republiki przez długi czas w nią wierzył. Teraz ceremonia otwarcia została odwołana z powodu pandemii, ale wszystko wygląda tak, jakby stołeczne lotnisko BER faktycznie miało zostało uruchomione 31 października, po 14 latach budowy i prawie dziewięć lat po pierwotnie planowanej dacie otwarcia.

Port lotniczy Berlin-Brandenburg jest synonimem złego planowania, złego zarządzania i niedopatrzenia w dużych projektach. Pierwotnie szacowany koszt dwóch miliardów euro wzrósł do nieco poniżej 6,6 miliarda euro. Większość z nich pokrywa podatnik, ponieważ lotnisko jest własnością sektora publicznego. Kraje związkowe Berlin i Brandenburgia mają po 37% udziałów, a Rząd Federalny 26%. Trzej partnerzy gwarantują 100 procent dla dużego projektu, w przeciwnym razie finansowanie nie doszłoby do skutku.

Po oficjalnym starcie w przyszłym tygodniu, BER będzie trzecim co do wielkości lotniskiem w Niemczech i właściwie znów staje się za mały jak na potrzeby. Według firmy Berlin-Brandenburg Airport Company (FBB) nowy główny terminal BER ma przyjąć 22 miliony pasażerów rocznie. Jednak w 2019 roku z dwóch poprzednich lotnisk w Tegel i Schönefeld skorzystało 35,6 mln osób i trend rośnie. Dlatego Terminal 2 został zaplanowany w 2017 roku i został ukończony we wrześniu. Każdego roku można by tu obsłużyć kolejne sześć milionów pasażerów. Jest jeszcze stary terminal Schönefeld SFX, który właśnie został przemianowany na Terminal 5 BER i jest bezpośrednio przylegający do nowego lotniska. Liczba pasażerów rozwijała się tak dynamicznie od początku planowania, że ​​port lotniczy prawdopodobnie mimo wszystkich przebudów osiągnąłby swoje limity przepustowości. Ale potem wiosną wybuchła pandemia i załamał się ruch lotniczy. „Mieli dużo szczęścia” – mówi Martin Gornig, który jest odpowiedzialny za firmy i rynki w niemieckim Instytucie Badań Ekonomicznych w Berlinie (DIW). „Teraz BER ma prawdopodobnie dokładnie odpowiedni rozmiar”.

Wraz z ograniczeniami wynikającymi z kryzysu, na razie odłożono również debaty o szybkiej rozbudowie lotniska. Nawet niedawno ukończony Terminal 2 nie jest jeszcze używany. Ogólnie oznacza to jednak również, że port lotniczy traci ogromne przychody. FBB tak naprawdę chciało zarabiać na BER od 2026 roku, co potwierdził rzecznik lotniska Hannes Hönemann. Wcześniej oczekiwano nawet, że zacznie się spłacać. Teraz wydaje się to bardzo odległe.

Ściśle mówiąc, lotnisko było bliskie bankructwa na krótko przed otwarciem. Rząd federalny i oba kraje związkowe obiecały spółce pożyczki i dotacje w wysokości ponad 300 milionów euro tylko w tym roku.

Źródło: Zeit


To co zrobiono Polsce, zasługuje na osobny pomnik

Thomas Schmid w Welt pisze o pomniku, który ma stanąć w Belinie przed ruinami Anhalter Bahnho, zaledwie kilkaset metrów od dawnej siedziby SS. W najbliższy piątek niemiecki Bundestag  zadecyduje, czy na Askanischer Platz lub w jego pobliżu, ma stanąć pomnik poświęcony ofiarom okupacji hitlerowskiej.

Istnieją dwa konkurujące ze sobą pomysły. Jedna z propozycji przewiduje utworzenie miejsca pamięci ofiar wszystkich państw i grup etnicznych, które były prześladowane, torturowane i mordowane przez nazistowskie państwo na wschód od Niemiec. Druga propozycja jest węższa: pomnik należy stworzyć tylko dla polskich ofiar.

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się przemawiać na korzyść pierwszej propozycji: podczas gdy ta jest inkluzywna, druga wydaje się dyskryminująca. „I mogłaby – jak argumentowali jego przeciwnicy – otworzyć niefortunną rywalizację dla ofiar”, pisze autor.

„Gdyby istniał pomnik dla wszystkich ofiar niemieckiej polityki wschodniej w okresie nazistowskim, Polacy – prawicowi, lewicowi czy liberalni – musieliby czuć się zmarginalizowani, niesprawiedliwie włączeni i zlekceważeni w swoim cierpieniu”.

Źródło: WELT


Twórz z nami Ekspres Niemiecki

Podoba Ci się co robimy? Chciałbyś zostać częścią naszej redakcji? A może przeczytałeś coś ciekawego w niemieckiej prasie i uważasz, że warto podzielić się tym z innymi? Napisz krótką notatkę (do 4000 znaków), dodaj źródła i wyślij na adres janusz.goroll@gmail.com Na pewno się odezwiemy, a najciekawsze notki opublikujemy w kolejnych numerach.


Redakcja

Janusz Gorol – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Aktualnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Paweł Kulbiński – zajmuje się analizami na rzecz projektów inwestycyjnych oraz współpracą międzynarodową przedsiębiorstw, w tym przygotowywaniem informacji o rynkach. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

Michał Kosiorek – politolog, absolwent Podyplomowych Studiów Menedżerów Kultury SGH i programu Szkoła Przywództwa Instytutu Wolności. Koordynator projektów kulturalnych, medialnych, edukacyjnych i kampanii społecznych. Obecnie pracuje w Instytucie Pileckiego. W centrum zainteresowań relacje polsko-niemieckie i polityka pamięci.

Ekspres Niemiecki nr 43, red. Janusz Gorol

Janusz Gorol – redaktor prowadzący – na co dzień HR Biznes Partner w dużej firmie produkcyjnej. Z zamiłowania koordynator projektów, trener, doradca, animator i działacz społeczny. Absolwent teologii i politologii, ukończył program Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności, a także studia podyplomowe z zakresu Zarządzanie Zasobami Ludzkimi. Obecnie kontynuuje edukacje na studiach MBA o profilu Przemysł 4.0 na Politechnice Śląskiej. Był także stypendystą Fundacji Otto Benecke w ramach programu You.va oraz Ifa Institut na Herder Institut Leipzig, a także trzykrotnie uczestnikiem Acton University w Grad Rapids Michigan.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.