Amerykańskie think tanki o debacie Pence vs. Harris – nowe wydanie Ekspresu Amerykańskiego

Ekspres USA nr 50, red. Anna Bielecka

W najnowszym numerze Ekspresu Amerykańskiego:

  1. Amerykańskie think tanki o debacie Pence vs. Harris
  2. Ukraińskie związki Joe Bidena głównym tematem na finiszu kampanii
  3. Osiem państw podpisało porozumienia w sprawie eksploracji Księżyca
  4. Na Księżycu będzie 4G od Nokii
  5. Wybory w Radzie Praw Człowieka ONZ „zwycięstwem dla tyranów”

Amerykańskie think tanki o debacie Pence vs. Harris

Debata kandydata republikanów i kandydatki demokratów na stanowisko wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, która odbyła się 7 października, była miłą odmianą po chaotycznej i mało merytorycznej debacie kandydatów do fotela prezydenckiego w nadchodzących wyborach. Debata Harris i Pence’a przebiegała w atmosferze wzajemnego szacunku, rywale starali się sobie nie przeszkadzać i wypowiadać się na zadane pytania. Obyło się też bez większych tarć i uszczypliwości.

 

Liberalny The Brookings Institution o debacie

Renomowany amerykański think tank – Instytut Brookingsa (Brookings Institution) bardzo mocno podkreśla, że była to jedna z najistotniejszych debat kandydatów na urząd wiceprezydenta w historii kraju, szczególnie biorąc pod uwagę kontekst w postaci koronawirusa stwierdzonego u Trumpa (z tego powodu odwołano kolejną odsłonę jego potyczki z Bidenem) i ogólną trudną sytuację wewnętrzną w Stanach Zjednoczonych. Co zrozumiałe COVID19 był dominującym, podobnie jak w debacie Trump vs. Biden, tematem starcia Kamali Harris i Mike’a Penca.

Zdaniem Camille Busette (Senior Fellow w Brookings Institution) Pence nie był w stanie odwrócić niekorzystnej dla obecnej amerykańskiej administracji narracji o tym, że nie radzi sobie z wyzwaniem jakie niesie ze sobą wybuch pandemii. Kolejnym, jej zdaniem, polem na którym debatę przegrał Pence by panel traktujący o gospodarce – gdzie zdaniem Buesette kandydatka demokratów udowodniła wyborcom, że zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji w jakiej znalazło się wielu z nich, którzy na skutek szalejącego wirusa utracili pracę. Autorka tekstu podkreśliła przy tym szokujące rządowe statystyki dotyczące bezrobocia w Stanach, według których liczba Amerykanów, którzy stracili zatrudnienie wyniosła 3,8 mln osób, natomiast kolejne 2,4 mln osób nie będzie otrzymywać wynagrodzenia jeszcze przez najbliższe miesiące.

Analityczka think tanku poczyniła także ciekawą obserwację co do samej prezentacji obojga kandydatów. Jej zdaniem Pence będący starszym, siwym, białym mężczyzną, do tego posługujący się nieco archaicznym językiem, jest stereotypowym, nieomal karykaturalnym, kandydatem partii republikańskiej. Z kolei Harris, zdaniem Buesette, idealnie oddaje cechy partii demokratycznej – wywodzi się z mniejszości etnicznej, jest pełna młodzieńczego wigoru i jest kobietą atakującą świat zdominowany przez konserwatywnych, białych mężczyzn. Co nie powinno dziwić – autorka podsumowując debatę wskazuje na jednoznaczną wygraną Kamali Harris oraz wieszczy zdecydowany triumf Bidena w listopadowych wyborach prezydenckich.

 

Konserwatywny The American Enterprise Institute for Public Policy Research o debacie

Analityk The American Enterprise Institute for Public Policy Research Marc A. Thiessen w swoim tekście dla The Washington Post również podkreślił, że debata Pence vs. Harris była powrotem do dobrego, starego stylu prowadzenia publicznego dyskursu politycznego, w którym liczył się szacunek do przeciwnika i merytoryka w udzielanych na pytania odpowiedziach. Zdaniem Thiessen’a Pence był świetnie przygotowany do debaty, będąc w stanie odeprzeć niemal każdy z ataków Harris i to w sytuacji, gdy jako przedstawiciel rządowej administracji był na gorszej pozycji w kontekście panującej w Stanach sytuacji gospodarczej i społecznej.

W przeciwieństwie jednak do autorki wyżej wspomnianej analizy, Thiessen zdobył się na pochwałę w kierunku kandydatki przeciwnego obozu, zauważając, że Harris miała swój moment w debacie, kiedy to sprawnie wytknęła błędy administracji Trumpa w radzeniu sobie z pandemią. Jednak już w następnym akapicie swojego tekstu pozwolił sobie na drobną uszczypliwość i wytknął Harris, że w przeciwieństwie do moderatorki rozmowy Susan Page, nie życzyła prezydentowi Trumpowi szybkiego powrotu do zdrowia.

Thiessen przyjął nieco inną optykę również w kwestii omówienia najważniejszych tematów debaty, gdyż dużo miejsca poświęcił polityce zagranicznej, a w szczególności tragicznej historii zakładniczki Baghdadi’ego, Kaylii Mueller, która po torturach i gwałtach została zgładzona przez islamistów (na marginesie – operacja, której celem była fizyczna eliminacja Baghdadi’ego nosiła kryptonim Kayla Mueller). Celem przywołania tej historii przez Penca była chęć wykazania indolencji administracji byłego prezydenta Baracka Obamy, w której Biden pełnił funkcję wiceprezydenta.

Zdaniem autora analizy najlepszym momentem dla Penca było zaatakowanie Harris i Bidena w kontekście wyboru nowej sędzi Sądu Najwyższego (w miejsce niedawno zmarłej legendy Ruth Bader Ginsburg), na którą została nominowana konserwatywna Amy Coney Barrett. Pence naciskał Harris by określiła się czy ona i Biden zdecydują się blokować uzupełnienie wakatu i w efekcie być może dokonać obstrukcji samej nominacji. Harris unikała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co Thiessen odczytuje za punkt dla Penca.

W podsumowaniu Thiessen wskazał jako wygranego debaty kandydata partii, z którą sympatyzuje i dodał na końcu tekstu, że Trump powinien uczyć się od swojego tzw. running mate jak prowadzić rozmowę kontrolując emocje i nie uciekając się do obrazy przeciwnika. Raz jeszcze podkreślił klasę, opanowanie i szacunek bijący od Penca i wyraził nadzieję, że Trump pójdzie w jego ślady w nadchodzącej drugiej odsłonie starcia z Joe Bidenem.

Źródła:

The Brookings Institution

The American Enterprise Institute for Public Policy Research


Ukraińskie związki Joe Bidena głównym tematem na finiszu kampanii

Na niespełna dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych temperaturę sporu podniósł wyciek maili Huntera Bidena, syna kandydata demokratów. Wiadomości, w których posiadanie weszli dziennikarze The New York Post, stawiają pod znakiem zapytania wiarygodność dotychczasowych oświadczeń Joe Bidena dotyczących działalności jego syna.

Jak sugerują opublikowane przez The New York Post maile, Hunter Biden umożliwił jednemu z managerów zarządzających ukraińską firmą energetyczną Burisma spotkanie ze swoim ojcem, kiedy ten pełnił jeszcze funkcję wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych.

Co więcej, zdaniem dziennikarzy nowojorskiej gazety, korespondencja Huntera Bidena sugeruje że w trakcie współpracy ze spółką Burisma wykorzystywał on swoje wpływy polityczne w celu zabezpieczenia interesów spółki oraz jej kadry zarządzającej.

Opublikowane maile Huntera Bidena stawiają w trudnej sytuacji jego ojca, który wielokrotnie twierdził, że w żaden sposób nie zajmował się interesami swojego syna na Ukrainie, ani nie wywierał jakiegokolwiek wpływu na ukraińskie władze.

Spekulacje sugerujące, że Joe Biden był w pewien sposób zaangażowany w korupcyjny proceder na Ukrainie, pojawiły się już w 2018 roku. Były one później często powtarzane przez Donalda Trumpa, jednak ukraińska prokuratura nigdy nie stwierdziła jakichkolwiek nadużyć, których dopuścić mieliby się Joe Biden lub jego syn.

Naciski wywierane przez Donalda Trumpa na ukraińskie władze  w celu skłonienia ich do wszczęcia postępowania przeciwko Hunterowi Bidenowi stały się potem podstawą zainicjowania procedury impeachmentu prezydenta przez Izbę Reprezentantów.

Pytany o publikację The New York Post, Joe Biden odmówił komentarza, podkreślając jedynie, że cała sprawa jest elementem nagonki na niego. Demokraci wskazują zaś, że za wyciek maili mają być odpowiedzialni współpracownicy prezydenta Trumpa, a konkretnie Rudy Giuliani. Demokraci przypominają też, że Trump wygrał wybory w 2016 roku w dużej mierze dzięki kontrowersjom towarzyszącym publikacji korespondencji Hillary Clinton. Zeszłotygodniowy wyciek maili Huntera Bidena miałby, ich zdaniem, również być elementem gry politycznej.

Źródła: NY Post, CNN


Osiem państw podpisało porozumienia w sprawie eksploracji Księżyca

USA i 7 innych państw podpisało porozumienie nazywane Artemis Accords, które będzie regulować współpracę przy eksploracji Księżyca i innych kosmicznych obiektach.

Do Artemis Accords oprócz USA, które w ramach NASA przewodzą tej inicjatywie, przystąpiły Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Australia, Włochy, Luksemburg i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Z założenia celem dokumentu jest unikanie konfliktów, przejrzystość, publiczna rejestracja działalności i zmniejszanie powstałych napięć. Dalej tworzenie systemów interpretacyjnych, wzajemne wsparcie w razie nagłych wypadków, dzielenie się danymi badawczymi z kosmosu, ochrona obiektów o wartości historycznej i wspólne radzenie sobie z odpadami kosmicznymi. Chodzi więc o ład i pokój w odkrywaniu i gospodarowaniu przestrzenią kosmiczną. 

„Artemis będzie największym i najbardziej zróżnicowanym międzynarodowym programem eksploracji przestrzeni z udziałem człowieka w historii. Artemis Accords będzie natomiast pojazdem, który pozwoli na ustanowienie jednolitej, globalnej koalicji. Podpisując dzisiaj to porozumienie, łączymy się z naszymi partnerami, aby móc eksplorować Księżyc i ustanawiamy istotne zasady, które zapewnią bezpieczną, pokojową i pełną sukcesów przyszłość dla całej ludzkości” – powiedział szef NASA Jim Bridenstine.

Artemis Accords jest częściowo rozwinięciem Traktatu o przestrzeni kosmicznej z 1967 roku, jednak zostało ono przyjęto w sposób nietypowy. USA zdecydowały się na serię umów dwustronnych z krajami zaangażowanymi w inicjatywę zamiast umowy wielostronnej pod egidą ONZ.

Z racji, że dokument jest już sfinalizowany, inne państwa mogą przystąpić do gotowego już porozumienia, na zasadzie umów dwustronnych. I jak podaje NASA, w kolejnych miesiącach i latach do porozumienia mają przystąpić kolejne państwa.

Źródła: Reuters, NASA, SpaceNews


Na Księżycu będzie 4G od Nokii

Finowie na zlecenie NASA postawią pozaplanetarną sieć 4G, która zapewni stałą, nieprzerwaną łączność bezprzewodową. Nokia weszła we współpracę z NASA, uzyskując 14,1 milionów dolarów finansowania od amerykańskiej agencji na utworzenie pierwszej sieci komórkowej na Księżycu – w technologii 4G/LTE.

Kontrakt został przyznany amerykańskiej filii Nokii, ale wykorzysta ona doświadczenie całej firmy. Przyznając umowę fińskiej firmie, NASA stwierdziło, że system Nokii będzie w stanie obsłużyć komunikację księżycową na powierzchni bardzo szybko i na dalekie dystanse, zapewniając niezawodność, jakiej nie mają obecne standardy.

Sieć 4G będzie wykorzystywana przez astronautów, pojazdy i jako przyczółek dla przyszłej, stałej bazy księżycowej. Nie skorzystano z technologii 5G prawdopodobnie dlatego, że ma ona mniejszy zasięg jednostkowy, więc potrzebowała by bardziej rozbudowanej infrastruktury, której póki co tam nie ma.

Informacja pojawiła się w związku z ogłoszeniem kontraktów wartych 370 milionów dolarów dotyczących planów powrotu NASA na ziemskiego satelitę w 2024 roku w ramach misji Artemis. Większość ze środków NASA zdobyły firmy takie jak SpaceX, ale na liście kontrahentów amerykańskiej organizacji znalazła się również fińska Nokia.

Źródła: XDA, New York Post


Wybory w Radzie Praw Człowieka ONZ “zwycięstwem dla tyranów”

W październiku miały miejsce wybory uzupełniające 15 wakatów (na 47 członków) w Radzie Praw Człowieka ONZ. Kilka z nowo wybranych państw ma na koncie poważne naruszanie praw, których Rada ma przestrzegać. Dokładniej chodzi tutaj o Pakistan, Uzbekistan, Chiny, Kubę i Rosję.

Sekretarz Stanu Mike Pompeo skomentował wybór tych trzech ostatnich jako “zwycięstwo dla tyranów i zgorszenie dla Organizacji Narodów Zjednoczonych”.

W 2018 roku prezydent Trump podjął decyzję o wyjściu USA z członkostwa w Radzie, mówiąc że jest ona stronnicza (przeciwko Izraelowi), skorumpowana i w jej szeregach zasiadają państwa ograniczające prawa i wolności swoich obywateli. Pompeo stwierdził, że Trump miał już wtedy rację i nie zapowiada się, aby USA wróciły do Rady.

Pompeo podkreślił też, że poprzez działania Departamentu Stanu USA ukarane zostały naruszenia praw człowieka np. w Xinjiang (Chiny), Mjanmie oraz Iranie. USA, jego zdaniem, są “siłą dobra w świecie i zawsze nią będą”, działając w imię Deklaracji Narodów Zjednoczonych.

Źródła: Axios, First Post, FoxNews


Numer przygotowali:

Anna Bielecka (redaktor prowadząca) – medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Jakub Turkowski – aplikant radcowski. Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. Studiował na Uniwersytecie w Walencji i Uniwersytecie Arystotelesa w Salonikach. Współpracownik serwisu Duel Amical. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Damian Piłat – prawnik. Pracownik międzynarodowej firmy doradczej. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Daniel Baldys  – absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a także Uniwersytetu Ritsumeikan w Kioto (na stypendium ufundowanym przez rząd Japonii). Studiował na Uniwersytecie w Bolonii. Pasjonat stosunków międzynarodowych i języka angielskiego. Absolwent Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Ekspres USA nr 50, red. Anna Bielecka

Anna Bielecka - redaktor prowadząca, medioznawca, dziennikarka i autorka kampanii społecznych. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Obecnie doktorantka i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada doświadczenie w zakresie budowania strategii komunikacyjnych i marketingowych. Absolwentka Szkoły Przywództwa oraz programu Przywództwo Poziom Wyżej w Instytucie Wolności.

Wpisz swój adres email

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.