Realny świat czy wirtualna rzeczywistość? Porady na wybory

Grzegorz Siwek

Anna Woźniak CC BY-NC 2.0

Już 21 października odbędą się wybory samorządowe. To dobry moment na podsumowanie minionej kadencji dla obecnych radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów, ale także wyzwanie związane z przeprowadzeniem kampanii poszczególnych kandydatów.

Sposoby podejścia i prowadzenia kampanii uzależnione są między innymi od wielkości miasta/powiatu/województwa, struktury demograficznej, układu urbanistycznego i wielu innych czynników. Inną wszak strategię prowadzenia działań przyjmie osoba młoda, inną – starsza. Sposób prowadzenia kampanii różnicować będzie również to, czy jest  się już radnym/wójtem, czy dopiero walczy się o stanowisko. Znaczenie ma także miejsce zamieszkania – wieś, średnie miasto, duża aglomeracja – każde z nich rządzi się swoimi prawami.

 

JAK  WYGRAĆ WYBORY?

W okresie poprzedzającym dzień ogłoszenia terminów wyborów wielu kandydatów wpisuje w wyszukiwarkę internetową kluczowe dla kandydatów pytanie: „Jak wygrać wybory?”.

Na to pytanie starano się już odpowiedzieć  w publikacjach naukowych z zakresu politologii, socjologii, psychologii, głowili się nad nim również doświadczeni sztabowcy, samorządowcy i politycy. W tym miejscu zachęcam do zapoznania się z książką „Drzewo kampanii wyborczej” autorstwa Sergiusza Trzeciaka, która w sposób przystępny pozwala zaplanować i zrealizować kampanię, dając możliwość pracy warsztatowej nad wybraną koncepcją.

Opierając się na własnych doświadczeniach i praktyce postaram się dorzucić do „kampanijnego ogródka” także swój kamień. Opisane porady mogą być szczególnie przydatne podczas prowadzenia kampanii na terenach wiejskich lub w małych i średnich miastach.

Od czasów upowszechnienia się dostępu do Internetu życie pojedynczych ludzi i całych społeczeństw rozgrywa się na dwóch płaszczyznach: realnej i wirtualnej. O zaletach oraz wadach rzeczywistości wirtualnej powiedziano i napisano już wiele. Jak na dłoni widać ten podział, gdy część, zazwyczaj młodszych, uczestników podczas niedzielnego obiadu korzysta ze smartfonów ku niezadowoleniu tych starszych. Nie wchodząc jednak w szczegóły tego rozróżnienia, zastanówmy się, jak te dwie rzeczywistości wykorzystać może kandydat w wyborach samorządowych.

 

PIERWSZE KROKI

Starania o uzyskanie mandatu radnego czy funkcji wójta, burmistrza lub prezydenta warto rozpocząć od zastanowienia się nad swoją motywacją, propozycjami dla okolicy, w której się startuje, i planem działania w przypadku wygranych wyborów. Po rozważeniu tych kwestii możemy zacząć planować naszą kampanię. Bez względu na obraną strategię warto moim zdaniem pamiętać o czterech wskazówkach, które pomogą wytyczyć drogę do sukcesu wyborczego:

  • bądź sobą,
  • angażuj,
  • komunikuj się,
  • uśmiechaj się i podawaj rękę.

Autentyczność jest kluczową kwestią, nie tylko w wypadku kandydatów w wyborach. Niekiedy w okresie kampanii i/lub po wyborach kandydaci, którzy do tej pory chodzili w krótkich spodenkach, na spacer z psem zakładają koszulę. Opisane zachowanie wydaje się niezrozumiałe i może budzić pewien niesmak u osób spotykanych codziennie podczas owych wyjść. Nie zachęcam do całkowitej rezygnacji ze zmiany zachowań, ale do zmian rozważnych. Być może chęć zostania samorządowcem skłoni takiego kandydata do przemyśleń – wychodząc na spacer z psem, będzie miał przy sobie torebkę i sprzątnie po swoim pupilu, dając tym samym przykład innym.

Warto pamiętać, że jednym z najważniejszych elementów zachowania autentyczności jest zaangażowanie. Osobiste zajęcie się zgłaszanymi sprawami, notowanie i wsłuchiwanie się w problemy oraz proponowane rozwiązania to także klucz do sukcesu.

 

DOBRA KOMUNIKACJA

Część osób, które dopiero rozpoczynają swoja przygodę z polityką, może mieć problem z przedstawieniem i zakomunikowaniem wyborcom swoich osiągnięć i pomysłów. Może tu pokutować przesadna skromność, powodowana obawą, aby przekazywane informacje nie zostały odebrane jako przechwałki lub wyssane z palca obietnice. Nie chodzi, oczywiście, o chwalenie się cudzymi lub wymyślonymi pośpiesznie pomysłami, ale o jasne przedstawienie siebie – poinformowanie o swoich pomysłach, dokonaniach, imieniu i nazwisku oraz stanowisku, na które się kandyduje.

Podczas rozmów z mieszkańcami  przydaje się uśmiech – ludzie pozytywnie nastawieni są dobrze odbierani przez otoczenie. Na koniec spotkania lub rozmowy warto zapytać wprost rozmówcę, czy można liczyć że odda na nas swój głos. Uściśniecie dłoni i uzyskana w takiej sytuacji deklaracja bardzo często okazują się wiążące.

 

METODA D2D

Wydaje mi się, że dzisiaj wielu kandydatów przecenia kampanie w portalach społecznościowych i w Internecie. Ten rodzaj działalności powinien być jedynie wsparciem przy kontaktach bezpośrednich.

Efektywnym, choć być może nie efektownym, sposobem pozostaje metoda door-to-door (w skrócie D2D). D2D to krótka i bezpośrednia rozmowa z wyborcami w ich domach i mieszkaniach.

Sposób prowadzenia kampanii D2D zależy m.in. od gęstości zabudowy czy przekroju demograficznego wyborców. W miastach z młodą strukturą demograficzną kampanię D2D prowadzić powinniśmy raczej w godzinach mocno popołudniowych. W miejscowościach, w których mamy wyższą średnią wieku, zaczynać możemy trochę wcześniej.

Pewną podpowiedzią dotyczącą tego, kiedy rozpoczynać i kończyć nasz „obchód” po mieście, może być plan wizyt duszpasterskich. Zdobyte podczas „kolędy” doświadczenie pozwala księżom opracować harmonogram dostosowany do specyfiki danego obszaru, aby w jak najskuteczniejszy sposób dotrzeć do parafian – warto skorzystać z tej wiedzy.

Przy dużej skali prowadzenia kampanii, kiedy nie da się zastosować metody chodzenia od drzwi do drzwi, możemy spróbować dotrzeć do naszych wyborców w rzeczywistości wirtualnej.

 

OBECNOŚĆ W INTERNECIE

W obecnej rzeczywistości działalność radnego to także aktywność w świecie wirtualnym – zazwyczaj jest ona domeną młodszych kandydatów. Ta forma dotarcia do wyborców z własnym przekazem może być dobrym rozwiązaniem w sytuacji, kiedy nasi wyborcy także korzystają z portali społecznościowych. Jeżeli naszymi potencjalnymi wyborcami pozostają głównie osoby starsze, czas zaplanowany na internetowe wpisy i komentarze lepiej przeznaczyć na bezpośrednie spotkania.

Próbując zaistnieć w Internecie, poszukajmy na Facebooku grup, w których prowadzone są dyskusje o tym, co dzieje się w naszej okolicy. Przy odpowiednim przefiltrowaniu i przeanalizowaniu publikowanych treści mogą one być dobrym źródłem informacji o potrzebach mieszkańców.

Oprócz biernego uczestnictwa w grupie możemy spróbować zamieszczać wpisy lub komentować to, co napisali inni. Według mnie nie warto jednak wchodzić w utarczki słowne. Zwolenników innych kandydatów i tak nie przekonamy do siebie, możemy natomiast swoimi komentarzami zniechęcić osoby niezdecydowane, a to właśnie o nie toczyć powinna się „walka”.

Innym rozwiązaniem jest stworzenie własnego fanpage’a na Facebooku, gdzie możemy udostępniać swoje pomysły, relacje z działań i materiały wyborcze. Ciekawe dla wyborców może okazać się też zamieszczanie zdjęć i informacji „od kuchni” – np. relacja z odwiedzenia mieszkańców na danej ulicy. Tworząc profil, zadbajmy o zdjęcie, uzupełnienie informacji o sobie oraz umieszczenie kilku postów z datą wsteczną.

Publikacja wpisów jest zadaniem wymagającym rozwagi. Warto zwrócić uwagę, w jakich godzinach najlepiej zamieszczać nowe posty. Gdy nasi wyborcy przebywają w pracy, informacje nie dotrą do dużego grona odbiorców, warto więc publikować je w godzinach wieczornych w tygodniu. Wyjątkiem jest poniedziałkowy poranek, kiedy aktywność użytkowników wzrasta i przeglądają, co zdarzyło się w weekend – to dobry moment, aby dowiedzieli się też o naszych aktywnościach.

 

REALNE DZIAŁANIA

Działania w wirtualnej rzeczywistości odzwierciedlać powinny wydarzenia i aktywności, które dzieją się w realnym świecie.

Podejmowane przez nas inicjatywy na rzecz mieszkańców spowodują, że wyprodukujemy dobry „content” na nasz profil i będziemy mogli pochwalić się  przed naszymi wyborcami w kampanii.

Kiedy więc zacząć kampanię? Odpowiedź jest bardzo prosta – następnego dnia po wyborach. Kampania „zrobi się sama” poprzez zaangażowanie, zabieganie o sprawy mieszkańców, ale też właściwe komunikowanie podejmowanych działań. Realizując kampanię z takim podejściem, w ostatnich tygodniach przed wyborami musimy już tylko wydrukować plakaty i ulotki – będzie to  wisienka na kampanijnym torcie.

Grzegorz Siwek

Radny Miasta Ząbki, Przewodniczący Komisji Społecznej. Doktorant w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Absolwent socjologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz administracji na Politechnice Warszawskiej. Zawodowo związany z koleją i branżą energetyczną. Absolwent drugiej edycji Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.

FreshMail.pl