Czas wielkich turbulencji społeczno-politycznych na świecie tworzy szansę dla budowy silnych relacji polsko-niemieckich. W interesie obu krajów leży rozpoczęcie poważnego i przełamującego wzajemne uprzedzenia dialogu dotyczącego przyszłości Unii Europejskiej. Warto rozważyć powołanie specjalnego formatu „Dialog dla przyszłości Europy” do tych rozmów.

 

To wnioski z pierwszego spotkania grupy polskich ekspertów zorganizowanego przez Instytut Wolności. Grupa ta będzie się cyklicznie spotykać, zabierając głos w sprawach współpracy polsko-niemieckiej.

 

Organizatorem projektu jest Instytut Wolności – niezależny od partii politycznych polski think tank. Do pracy przy projekcie zostały zaproszone osoby z różnych instytucji i środowisk, które uznają, że dialog z zachodnim sąsiadem wymaga nowego otwarcia.

 

W spotkaniu wzięli udział: Aleksandra Rybińska, Michał Kuź, Dariusz Gawin, Łukasz Jasina, Jan Pawelec, Łukasz Warzecha, Marek Cichocki, Igor Janke.

 

Skład grupy nie jest ostateczny. Będziemy zapraszać do dyskusji także inne osoby. Każda z osób wypowiadała wyłącznie swoje prywatne poglądy, a nie instytucji, z którymi są związane. 

 

Marek Cichocki, Igor Janke, inicjatorzy projektu


 

Poniżej prezentujemy główne wnioski z dyskusji. Poniższy zapis nie jest „wspólnym oficjalnym stanowiskiem”, lecz zapisem głównych myśli, które pojawiły się w rozmowie.

 

· Strategiczny wymiar stosunków polsko-niemieckich nie jest do końca rozpoznany przez obie strony.

 

· Powszechnie znane są dzielące nas różnice, jak np. kwestia wspólnej waluty, polityki energetycznej czy rozdźwięk co do podzielanych wartości. Istnieją między nami nie tylko różnice interesów, ale także przeszkody natury filozoficznej i aksjologicznej. Porozumienie między naszymi krajami wymaga więc próby podjęcia przez obie strony zrozumienia wzajemnych intencji, sposobu myślenia, kontekstów, terminologii i języków politycznych za pomocą których się porozumiewamy.

 

· Po obu stronach istnieje duża niewiedza, brak zaufania, dominacja stereotypów i wzajemna podejrzliwość. W kręgu polskiej władzy i prawicowych elit ekspertyza na temat sytuacji w Niemczech jest często niewystarczająca. Z drugiej strony obraz wydarzeń w Polsce przedstawiany przez niemieckie media i pokutujący wśród niemieckich elit jest niezwykle jednostronny i uproszczony. Obie strony mają dość zafałszowany obraz rzeczywistości.

 

· Wielkim wyzwaniem dla elit obu państw, także dla ekspertów i dziennikarzy jest uczynienie tego obrazu bardziej wiarygodnym. Warto, by polski obóz władzy i rządząca partia rozbudowały swoja ekspertyzę dotyczącą wewnętrznej sytuacji i uwarunkowań w Niemczech, a niemieckie media i ośrodki opiniotwórcze czerpały wiedzę nie tylko od jednej strony politycznego sporu i starały się lepiej zrozumieć złożoność i kontekst obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

 

· Polska musi być przygotowana na rozmaity bieg wypadków. Dziś nie ma żadnego gotowego scenariusza na ewentualny wzrost popularności Martina Schulza i objęcie przez niego kluczowych funkcji w Niemczech. Przypomina to trochę sytuację sprzed wyborów prezydenckich w USA, kiedy to wielu politykom w Polsce wydawało się, że prezydentem USA na pewno zostanie Hillary Clinton i dopiero po wyborze Trumpa rozpoczęto badanie terenu i próby nawiązania kontaktu z zapleczem nowego prezydenta. Pytanie, czy w stosunku do Niemiec potrafimy wznieść się ponad myślenie życzeniowe, spojrzeć na rzeczywistość taką, jaką jest.

 

· Obecny system międzynarodowy się rozpada. To wielkie wyzwanie zarówno dla Niemiec, jak i Polski. Wydaje się, że właśnie w tej trudnej sytuacji międzynarodowej i nowej sytuacji politycznej wewnątrz obu krajów tworzy się  szansa  dla przebudowy relacji polsko-niemieckich.

 

· Obie strony muszą być dziś gotowe do wzajemnego otwarcia w imię własnych interesów gospodarczych, politycznych i bezpieczeństwa na kontynencie.  

 

· Aby nowy dialog przyniósł efekty Polska powinna zadbać o poszerzenie agendy rozmów i o większą elastyczność we wzajemnych relacjach. Bezpieczeństwo i historia to tematy ważne, ale Polska powinna otworzyć się także na rozmowy w innych obszarach mniej nas interesujących, ale ważnych dla zachodniego partnera, by stworzyć pole korzystnej wymiany. Polska może i powinna  być  aktywną stroną w tak ujętych relacjach z Niemcami.

 

· Niemcy z kolei muszą  zadbać o to, aby na forum unijnym, ale także w wewnętrznej publicznej debacie nie przedstawiać Polski i jej obecnych władz jako radykalnego kraju zagrażającego porządkowi europejskiemu, bo ten obraz jest niezgodny z rzeczywistością i nie służy naszym wzajemnym interesom europejskim. Polska nie jest sojusznikiem francuskiego Frontu Narodowego, holenderskiej Partii Wolności i innych radykalnych, antyunijnych grup w Europie.

 

· Polska i Niemcy powinny rozpocząć wspólną dyskusję nad wizjami reformy Unii Europejskiej.  Zacznijmy dialog i rozmawiajmy na ten temat również w ramach instytucji europejskich. Intensyfikujmy politykę sektorową prowadzoną przez KPRM, Ministerstwo Rozwoju i Finansów oraz Obrony Narodowej. Opracujmy atrakcyjną ofertę jako odpowiedź na trwający w Europie kryzys. Niemiecko-polskie pomysły wsparcia Europy Środkowej mogą mieć dziś dużą siłę przebicia.

 

· Warto rozważyć powołanie wspólnego stałego formatu polsko-niemieckiego „Dialog dla przyszłości Europy”, w którym na różnych poziomach będziemy mogli dyskutować propozycje dotyczące przyszłości Unii Europejskiej. Dialog ten powinien toczyć się zarówno na poziomie politycznym, jak i pozarządowym, eksperckim – wychodząc poza utarte i nie adekwatne już do obecnej sytuacji dotychczasowe kanały komunikacji między Polską i Niemcami.

POKAŻ STARSZE naciśnij SHIFT by załadować wszystko POKAŻ WSZYSTKIE

Partnerzy Szkoły Przywództwa

Partnerzy wspierający

 

Partnerzy pomocniczny

Partnerzy