Ile broni posiadają Ukraińcy? Separatystyczne republiki szukają rekrutów – Ekspres Ukraiński

 

Ile broni posiadają Ukraińcy?/ Separatystyczne republiki szukają rekrutów/ONZ naciska na Kijów ws. ataków na Romów/ Migracja zarobkowa zagrożeniem dla gospodarki Ukrainy/ Fatalny stan finansów państwa ukraińskiego

Amerykański negocjator oceniony przez ukraiński think-tank

Duża aktywność medialna, siedem wizyt na Ukrainie, w tym dwie w Donbasie, oraz cztery spotkania z Władisławem Surkowem – to najważniejsze działania podjęte przez Kurta Volkera w pierwszym roku pełnienia funkcji specjalnego przedstawiciela USA ds. negocjacji ukraińskich. Działalność Volkera w nowym raporcie opisali eksperci Instytutu Światowej Polityki z Kijowa.

Autorzy raportu zebrali główne tezy, którymi amerykański dyplomata kieruje się w negocjacjach:

metody działań Rosjan są przeciwskuteczne (agresywne działania nastawiły Ukraińców przeciwko Rosji, zmniejszając jej możliwości oddziaływania na ten kraj); dlatego też Putin powinien szukać wyjścia z niewygodnej sytuacji, „Dzisiejszym zachowaniem Rosja tylko szkodzi swoim własnym narodowym interesom wobec Ukrainy” – piszą autorzy;

– wspólna pozycja UE i USA w sprawie sankcji nie ulegnie zmianie;

– jedyne miejsce, gdzie rosyjskojęzyczni obywatele mogą czuć się niebezpiecznie, jest strefa działań wojennych wywołanych przez Rosję – więc pozbawiona logiki jest rosyjska argumentacja usprawiedliwiająca agresję na Ukrainie;

misja ONZ z szerokim mandatem (Rosjanie chcieliby nadać jej ograniczony wymiar) rozwiąże problem niemożności realizacji porozumień mińskich;

misja ONZ pozwoliłaby Rosjanom wyjść z Donbasu z minimalnymi stratami wizerunkowym; dałaby szansę na zaprzestanie utraty wpływów przez Rosjan.

Głównych sukcesów Volkera, wg autorów raportu, można upatrywać w sferze komunikacyjnej (wyraźna prezentacja pozycji amerykańskich, zmiana paradygmatów myślenia o Ukrainie, przyciąganie uwagi również do spraw Krymu, popularyzacja idei misji ONZ) oraz w temacie dostarczania uzbrojenia dla Ukrainy. „Styl jego komunikacji pozwolił zaprzeczyć negatywnym stereotypom i rozwiać wątpliwości co do polityki Waszyngtonu” – piszą autorzy. Brak realizacji głównego celu (zakończenia konfliktu na Ukrainie) upatrują zaś w różnicach poglądów wewnątrz administracji Donalda Trumpa, niejednoznacznej pozycji Unii Europejskiej, a przede wszystkim postawy Kremla, który nie rezygnuje ze wcześniej obranej strategii.

Całość raportu: http://iwp.org.ua/wp-content/uploads/2018/07/Kurt-Volker-policy-brief-UKR.pdf

Czy na Ukrainie istnieje legalna Centralna Komisja Wyborcza?

Jeśli ten skład Centralnej Komisji Wyborczej zorganizuje wybory i ustali wyniki w 2019 r., to status zwycięzcy będzie wątpliwy” – pisze Olha Ajwazowska w artykule dla Dzerkala Tyżnia, opisującym sprawę tego „przeterminowanego” organu. Skąd źródło tych kontrowersji? Otóż w dramatycznych miesiącach 2014 r. doszło do sytuacji, gdy data wyborów prezydenckich (25 maja) o tydzień wyprzedzała koniec kadencji 12 członków CKW. Tworzyło to zagrożenie dla procesu wyborczego w momencie kluczowym dla ukraińskiej demokracji. Dlatego też parlament usunął z ustawy zakaz udziału w obradach CKW osobom, które zasiadają w niej ponad siedem lat. Na wybór nowych członków nie zdecydowano się też jesienią 2014 r., by zapewnić ciągłość pracy przed wyborami parlamentarnymi – a później Rada Najwyższa nie znalazła możliwości, by tego dokonać. Nie udało się tego przy prezydenckiej propozycji kandydatów w 2016 r., ani nadal przy aktualnej, drugiej próbie w 2018 r.

Na zmianach nie zależy partii Ojczyzna Julii Tymoszenko, gdyż w starym układzie jej reprezentacja jest silniejsza niż byłaby w zaktualizowanym. W nowej propozycji ze wszystkich sił parlamentarnych brakuje też miejsca dla Bloku Opozycyjnego. Ten problem można by rozwiązać przez przekazanie tej partii jednego miejsca z puli największych partii – te jednak nie chcą się zgodzić ze względu na walki wewnątrzpartyjne wśród różnych frakcji (np. w Froncie Ludowym trudno komuś zrezygnować z miejsc, bo wówczas straciłaby je grupa jednego z liderów: Awakowa, Parubija bądź Jaceniuka). Poroszenko natomiast walczy o jak najmocniejszą pozycję dla siebie – szczególnie posadę przewodniczącego dla swojego reprezentanta.

W parlamencie wyraźnie tworzy się konsensus, by nie robić niczego. Za pomysłem zmian występuje jedynie Blok Petra Poroszenki i Samopomoc” – pisze autorka. Stąd też na ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Rady Najwyższej wybór nowych kandydatów się nie udał. Kolejna szansa – jesienią.

Więcej: https://dt.ua/internal/dno-abo-zazhivemo-potim-283572_.html

 

Miliony egzemplarzy broni w rękach Ukraińców

Jak informuje ukraińska policja, w rękach osób prywatnych znajduje się obecnie ok. 1 mln legalnie zarejestrowanych egzemplarzy broni palnej. Liczba ta znacząco wzrosła po 2014 r., chociaż wskazuje się, że w ostatnich latach tempo wzrostu uległo osłabieniu. Przyczyną zainteresowania prywatnym uzbrojeniem jest przede wszystkim wzrost poczucia niepewności, związanego z wojną w Donbasie oraz przekonanie o słabości organów ścigania. Uzyskanie pozwolenia jest prostsze niż w Polsce a ceny są przystępne. Przykładowo, prostą, jednostrzałową strzelbę można nabyć już za 2,3 tys. UAH a cywilną wersję Kałasznikowa za ok. 20 tys. UAH.

Rzeczywisty obraz ilości broni w rękach Ukraińców wykracza jednak poza ramy oficjalnych statystyk. Obok drogi legalnej, znaczna ilość broni pochodzi również z frontu w Donbasie. W tym przypadku wybór jest zdecydowanie większy, bo obok krótkiej i długiej bojowej broni palnej nabyć można także granaty, materiały wybuchowe, granatniki przeciwpancerne, a nawet lekkie działka. Pistolet Makarow „sprowadzony” z Donbasu kosztuje ok. 500 dolarów. Z roku na rok rośnie liczba broni przejmowanej przez policję. O ile w 2017 r. było to ponad 5 tys. egzemplarzy, to w pierwszej połowie 2018 r. przejęto przeszło 2,3 tys. sztuk. Cały czas jest to jednak kropla w morzu. Szacuje się bowiem, że na Ukrainie może się znajdować nawet do 5 mln sztuk legalnie i nielegalnie nabytej broni. Dla porównania, obecnie w Polsce jest zarejestrowanych 463,8 tys. sztuk broni palnej.

Na podstawie: https://daily.rbc.ua/ukr/show/stoy-strelyat-budut-pochemu-ukraintsy-massovo-1532454260.html

https://www.rbc.ua/ukr/news/ukraintsy-ofitsialno-vladeyut-okolo-1-mln-1532497672.html

https://www.unian.info/society/10201026-ukrainians-carry-nearly-1-mln-legal-firearms-official-data.html

 

DRL i ŁRL poszukują rekrutów

Wśród wojsk donieckich i ługańskich separatystów, liczących ok. 35 tys. żołnierzy, wyróżnić można dwa główne komponenty. Główne funkcje, związane z dowodzeniem oraz obsługą zaawansowanego technologicznie uzbrojenia, pełnią delegowani żołnierze Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, w liczbie ok. 2 tys. Zwraca uwagę, że do Donbasu (podobnie jak do Syrii) żołnierze rosyjscy są wysyłani zarówno pojedynczo jak i całymi pododdziałami, w celu zdobycia praktycznych umiejętności w realnych warunkach konfliktu zbrojnego.

Pozostałą większość stanowi natomiast ludność lokalna. Wobec długotrwałości konfliktu oraz masowej emigracji z regionu zasoby ludzkie są jednak ograniczone. Dodatkowo, mimo wysokiego bezrobocia, brakuje chętnych do niebezpiecznej służby co sprawia, że pozyskiwanie świeżych kadr napotyka spore trudności. Dzieje się tak, nawet mimo udzielania zachęt finansowych w postaci ok. 15 tys. rubli dla każdego nowego żołnierza kontraktowego. Równolegle trwa rozbudowa rezerw osobowych. Ukraiński wywiad szacuje, że tylko w latach 2017-2018 szkolenie, w tym także na rosyjskich uczelniach wojskowych i poligonach, przeszło ok. 25 tys. mieszkańców separatystycznych republik. Obowiązkowe ćwiczenia rezerwistów trwają 2-3 miesiące i obejmują m.in. szkolenie ogniowe i taktyczne. Frekwencja jest wysoka, głównie w obawie o utratę pracy w większości państwowych przedsiębiorstwach.

Na podstawie: https://www.radiosvoboda.org/a/29405402.html

 

ONZ naciska na Kijów ws. ataków na Romów

Grupa ekspertów ONZ ds. praw człowieka wystosowała list do rządu w Kijowie, w którym stanowczo sprzeciwia się „systematycznym prześladowaniom” społeczności Romów mieszkającej na Ukrainie. Eksperci krytykują przede wszystkim brak reakcji policji na powtarzające się i niesłabnące ataki nacjonalistycznych grup na obozowiska Romów. W liście można przeczytać, że eksperci potępiają „brak skutecznych środków podejmowanych dla ochrony członków mniejszości romskiej ze strony władz ukraińskich”. Chodzi tu m.in. o akcje podejmowane przez takie grupy, jak powstała w 2010 r. Sicz (znana również pod nazwą C14), oskarżana o wyznawanie otwarcie neonazistowskich poglądów. W dniu publikacji wspomnianego listu koordynator grupy C14 Serhij Mazur został osadzony w areszcie domowym na 2 miesiące i oskarżony o chuligaństwo, jednak we wspomnianym liście przedstawiciele ONZ wyraźnie zaznaczają, że w przypadku ataku na Romów w grę wchodzi „nienawiść i wrogość na tle rasowym, narodowym i religijnym” i nie powinny być one rozpatrywane jako akty chuligaństwa.

Na podstawie:

https://www.ohchr.org/EN/NewsEvents/Pages/DisplayNews.aspx?NewsID=23385&LangID=E

https://en.hromadske.ua/posts/un-urges-ukraine-to-crackdown-on-anti-roma-violence

 

Migracja zarobkowa zagrożeniem dla gospodarki Ukrainy

Narodowy Bank Ukrainy opublikował raport dotyczący inflacji w roku 2018. Wynika z niego, że jednym z podstawowych zagrożeń dla stabilności ukraińskiej waluty jest m.in. migracja zarobkowa za granicę. „Utrzymaniu wysokiego tempa odpływu siły roboczej z Ukrainy będzie towarzyszyć zwiększenie dysproporcji pomiędzy popytem i podażą na rynku pracy, wzrost płac i inflacji – a w konsekwencji redukcję potencjału gospodarczego” – czytamy w raporcie. Migracja zarobkowa powoduje spowolnienie produkcji, przede wszystkim w budownictwie, przemyśle, rolnictwie, transporcie i komunikacji.

„Według regionalnych służb zatrudnienia w Polsce, prawie 50% migrantów zarobkowych z Ukrainy w 2017 r. złożyła wniosek o zatrudnienie w tych właśnie działach gospodarki” – wskazuje NBU. Jak podaje ekspert rynku pracy, Jarosław Mazur – dopiero zarobki osiągające pułap 500 euro miesięcznie są w stanie zachęcić pracowników do pozostania w kraju. Ten poziom płac jest już osiągalny w Kijowie – przypomina ekspert. Według raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy większość Ukraińców wyjeżdża do pracy w Polsce. Niestety nadal spora część z nich pracuje bez oficjalnego zatrudnienia, a tym samym traci prawo do emerytury na Ukrainie.

Na podstawie:

https://www.epravda.com.ua/news/2018/08/5/639329/

https://bank.gov.ua/doccatalog/document?id=73913117

https://economics.unian.ua/finance/10212296-trudova-migraciya-mozhe-prizvesti-do-zrostannya-cin-v-ukrajini-nbu.html

 

Początek sierpnia fatalny dla finansów państwa

Ostatnie dwa tygodnie upłynęły pod znakiem problemów fiskalnych na Ukrainie. Pod koniec lipca rząd zmuszony był krótkoterminowo opóźnić wypłatę emerytur. Jak się okazało, z dniem 1 sierpnia suma na rachunku ukraińskiego skarbu państwa spadła do zaledwie 2 mld UAH, osiągając tym samym najniższy poziom od stycznia 2014 r. kiedy to w kasie państwa znajdowało się ok. 1.74 mld UAH. Pełniąca obowiązki ministra finansów Oksana Markarowa zapewniała jednak, że skarb państwa dysponuje ciągle rezerwami wynoszącymi 20,9 mld UAH, których nie ujęto w standardowym raporcie – spłata bieżących zobowiązań państwa nie jest więc zagrożona. Markarowa podkreśliła także, że nie ma powodów do obaw o stabilność finansową państwa, sytuacja jest przejściowa i wynika z nieosiągnięcia planowanych wpływów z obligacji w wysokości 56 mld UAH w pierwszym kwartale 2018 r.

Pomimo tych zapewnień Ministerstwo Finansów w dniu 2 sierpnia wyemitowało obligacje krótkoterminowe w wysokości 2,1 mld UAH. Pesymistyczne nastroje pogłębił raport dotyczący wykonania budżetu za ostatnie pół roku, wskazujący deficyt na poziomie 9,8 mld UAH – oraz przede wszystkim dewaluacja hrywny z jaką mieliśmy do czynienia w ostatnich dwu tygodniach. Narodowy Bank Ukrainy tłumaczy spadek wartości ukraińskiej waluty m.in. wzrostem kwot dywidend wyprowadzanych przez spółki za granicę (300 mln dolarów w samym tylko lipcu) oraz wycofaniem się z obligacji przez inwestorów nie będących ukraińskimi rezydentami.

Na podstawie:

https://economics.unian.net/finance/10212350-balans-nedeli-opustevshaya-kazna-borba-stolicy-za-teplo-i-otbor-sovetnikov-dlya-privatizacii.html

https://www.epravda.com.ua/news/2018/07/31/639197/

 

 

Numer przygotowali:

Marcin Furdyna (redaktor prowadzący) – historyk, publicysta

Maciej Piotrowski – ekspert Instytutu Wolności ds. Ukrainy

Adrian Purzycki – prawnik, ekspert nowych technologii oraz międzynarodowego prawa publicznego; sektor FinTech

Tomasz Woźniak – absolwent prawa, pracownik naukowo-dydaktyczny na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie


Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2017-2019.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, by otrzymywać najważniejsze wiadomości od Instytutu Wolności

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu przesyłania informacji o aktualnościach, projektach oraz innych informacji o charakterze marketingowym lub edukacyjnym, na zasadach określonych Polityką Prywatności.

FreshMail.pl
 

Newsletter

If you wish to sign up for a newsletter, please provide your details

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

I hereby agree for processing my personal data in order to send information about news, projects and other marketing or educational information, on the terms set out in the Privacy Policy.

FreshMail.pl
 

Ich erkläre mein Einverständnis zur Verarbeitung meiner persönlichen Daten zum Zweck der Benachrichtigung über aktuelle Dinge,Projekte sowie andere Informationen mit Marketing- oder Bildungscharakter gemäß den Grundsätzen der Datenschutzerklärung.

FreshMail.pl